55 lat na scenie. Krzysztof Cugowski świętuje w wielkim stylu [RELACJA]
W tym roku Krzysztof Cugowski obchodzi 55-lecie swojej pracy artystycznej. Z tej okazji muzyk rozpoczął właśnie jubileuszową trasę koncertową, która zawitała niedawno do Warszawy. Specjalnie dla Was publikujemy relację z jego występu, przygotowaną przez redaktorkę serwisu złoteprzeboje.pl.
Współtwórca Budki Suflera, legendarny rockman i spełniony muzyk solowy – to tylko kilka określeń, którymi można opisać Krzysztofa Cugowskiego. Choć za ich pomocą nie da się powiedzieć o muzyku wszystkiego, to właśnie w nich zawiera się kwintesencja jego artystycznej kariery. A owa kariera jest niezwykle imponująca.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!
Gdy Krzysztof Cugowski debiutował na estradzie, był rok 1969. To właśnie wtedy, goniąc za marzeniami o występach na wielkich scenach, artysta razem z Januszem Pędziszem i Krzysztofem Brozi założył jeden z najsłynniejszych dziś polskich zespołów rockowych. Szybko okazało się, że grupa to coś więcej niż młodzieńcza przygoda. Budka Suflera błyskawicznie osiągnęła sukces, a jej największe przeboje nieustannie cieszą się sympatią słuchaczy.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo…
Zobacz także: Czesław Mozil wyrusza w trasę. „Spotkania z Polonią są dla mnie mocno wzruszające” [DATA, BILETY]
Od chwili, gdy Krzysztof Cugowski stawiał pierwsze kroki w swojej karierze, minęło już 55 lat. Z okazji tego wyjątkowego jubileuszu artysta postanowił wyruszyć w specjalną trasę koncertową, podsumowującą jego muzyczną drogę. Pierwszym przystankiem w sentymentalnej przeprawie była Warszawa i to właśnie występowi w tym mieście miałam okazję przyjrzeć się z bliska.
Krzysztof Cugowski świętuje muzyczny jubileusz
Krzysztof Cugowski odwiedził Warszawę 21 lutego 2024 roku. Muzyk zagrał dwa koncerty na deskach Sceny Relax – pierwszy rozpoczął się o godzinie 17.30, zaś drugi wystartował o 20.00. Choć pierwotnie artysta miał zawitać do stolicy dwa tygodnie wcześniej, publiczność nie zawiodła i wypełniła salę po brzegi. Gdy wszyscy fani gwiazdora zajęli już swoje miejsca, z estrady rozległ się pierwszy przebój – „Sen o dolinie”.
Na dźwięk pierwszych taktów piosenki z widowni popłynęły brawa, a publiczność nieśmiało zaczęła przyłaczać się do śpiewu. Z każdym kolejnym taktem zebrani na sali fani czuli się jednak coraz swobodniej. Gdy utwór dobiegł końca, Krzysztof Cugowski oficjalnie przywitał wszystkich zebranych i podziękował im za obecność. Artysta przeprosił również za swoją wcześniejszą niedyspozycję, z powodu której termin koncertu trzeba było przełożyć, a następnie przedstawił słuchaczom członków swojego zespołu. Tego dnia na scenie towarzyszyli mu grający na gitarze Jacek Królik, perkusista Cezary Konrad, basista Robert Kubiszyn oraz akompaniamentujący na instrumentach klawiszowych Tomasz Kałwak.
Zobacz także: Cugowski zdradza po latach: „To było już za dużo”. Co za historia!
55 lat na scenie – Krzysztof Cugowski wystąpił w Warszawie
Odkąd Krzysztof Cugowski rozstał się z Budką Suflera, jego działalność skupia się tworzeniu materiału solowego. Na koncercie nie mogło więc zabraknąć najbardziej znanych utworów artysty z kilkunastu ostatnich lat. Piosenkarz zaśpiewał dla publiki między innymi „Twoją łzę”, czyli singiel napisany specjalnie dla jego żony, oraz nagrane z zespołem Cross „Zostać w Tobie”.
Warszawski występ piosenkarza z pewnością nie zawiódł również fanów Budki Suflera. Krzysztof Cugowski i Zespół Mistrzów wykonali wspólnie takie hity legendarnej grupy, jak „Twoje radio”, „Ratujmy co się da”, „Cisza jak ta” czy też „Nowa Wieża Babel”. Największy entuzjazm publiki wzbudziła jednak ostatnia z wykonywanych piosenek – „Jest taki samotny dom”. Kiedy piosenkarz zaczął śpiewać, na sali trudno było znaleźć osobę, która by mu nie towarzyszyła.
Zobacz także: Ten singiel ABBY rozpoczął muzyczny szał! 50 lat od premiery nadal zachwyca
Gdy ostatni refren piosenki dobiegł końca, zebrani na sali słuchacze nagrodzili piosenkarza oraz występujących z nim muzyków owacjami na stojąco. Nim koncert dobiegł jednak końca, artyści wykonali wspólnie jeszcze jeden utwór. Dopiero po jego zakończeniu Krzysztof Cugowski zszedł ze sceny. 73-latek nie zniknął jednak za kulisami na długo – o godzinie 20.00 na Scenie Relax rozpoczął się drugi zaplanowany na ten dzień występ.
Zobacz także: Tego wstydził się Bob Dylan. Stevie Wonder uratował mu skórę
Warszawskim koncertem Krzysztof Cugowski dowiódł, że jest artystą przez wielkie „A”. Obserwując muzyka z widowni nie sposób było nie zauważyć, z jaką lekkością przychodzi mu śpiew i jak ogromną radość sprawiają mu występy. Głos piosenkarza z pewnością wprawił niejednego widza w zachwyt – zwłaszcza, że na żywo brzmiał on zupełnie tak samo, jak na płytach.
Na docenienie bezsprzecznie zasługuje także Zespół Mistrzów. Już po pierwszej piosence zebrani na sali fani nie mieli wątpliwości, że Krzysztof Cugowski współpracuje z prawdziwymi profesjonalistami i to dzięki nim wykonywane na scenie utwory nabierały charakteru.
Jeżeli nie mieliście jeszcze okazji usłyszeć Krzysztofa Cugowskiego na żywo, serdecznie polecam Wam wybrać się na jeden z jego nadchodzących występów. Warto wspomnieć, że po koncercie na najwierniejszych fanów artysty czekają niespodzianki. W murach Kina Relax można było nabyć podpisany wcześniej przez gwiazdora dwupłytowy album kompilacyjny „50/70 Moje najważniejsze”.
Zobacz także: Eurowizja 2024. Artur Orzech przerwał milczenie. Tak ocenił wybór TVP
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!