Alutka z "Rodziny zastępczej" bawiła do łez. Mogła zagrać u boku Bonda!
- Nigdy nie robiłam kariery. Ona sama się robiła, przy okazji - wyznała przed laty odtwórczyni słynnej Alutki z "Rodziny zastępczej". Wszystko wskazuje na to, że niewiele brakowało, a Joanna Trzepiecińska zostałaby gwiazdą światowego formatu!
Joanna Trzepiecińska zdobyła sympatię widzów we wczesnych latach 2000. Wszystko to za sprawą debiutu w "Rodzinie zastępczej" telewizji Polsat. Produkcja była emitowana przez dziesięć lat, w tym czasie powstało aż osiemnaście odsłon popularnego wśród publiczności serialu. Perypetie rodziny Kwiatkowskich spędzały sen z powiek niejednemu widzowi.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!
Chociaż od ostatniego klapsa na planie filmowym "Rodziny zastępczej" minęło już wiele lat, aktorka wciąż kojarzona jest z rolą ekscentrycznej Alutki. Czy Joanna Trzepiecińska nadal zajmuje się aktorstwem?
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo.
Zobacz także: Jego piosenka podbija TikToka. Chce jechać na Eurowizję! „Taneczny hit”
Joanna Trzepiecińska brylowała na ekranach. Wciąż zajmuje się aktorstwem?
Joanna Trzepiecińska dołączyła do obsady "Rodziny zastępczej" rok od premiery pierwszego odcinka. Wcieliła się w postać natchnionej artystki. Jak wspominała przy okazji wywiadu z serwisem "Plejada", było to spore wyzwanie. Dotychczas nie wcielała się w komediowe, a zarazem tak charakterystyczne role. Wbrew obawom wykreowana osobowość Alutki Kossoń szybko przyniosła jej ogólnopolską sławę. Przez dekadę występowała u boku Tomasza Dedka, Piotra Fronczewskiego i Gabrieli Kownackiej.
Bardzo lubiłam tę pracę i postać przeze mnie grana zdobyła sympatię publiczności. To był serial pisany przez scenarzystów z ogromnym talentem i poczuciem humoru. Publiczność go kochała i wspomina do dziś. Zaproponowano mi w nim rolę inną od tych, które miałam wtedy w swoim dorobku. Wcześniej nie grałam charakterystycznych, komediowych postaci - wspominała Joanna Trzepiecińska w rozmowie z "Plejadą".
Warto wspomnieć, że od zakończenia prac nad serialem gwiazda zagrała zaledwie kilka ról epizodycznych. Mogliśmy zobaczyć aktorkę w takich popularnych produkcjach jak "Barwy szczęścia", "Na dobre i na złe", "Ojciec Mateusz" czy "Osiecka". Mimo tego Joanna Trzepiecińska nie narzeka na nudę, spełnia się przede wszystkim na deskach teatralnych.
Zobacz także: Muniek Staszczyk jest załamany. „To mnie przeraża”
Zobacz także: Agata Duda jak księżna Diana? Zaskakujące uzasadnienie porównania
Alutka z "Rodziny zastępczej" zrezygnowała z życiowej szansy. Żałuje?
Co ciekawe, Joanna Trzepiecińska próbowała również swoich sił za granicą. Otrzymała nawet zaproszenie na zdjęcia próbne do jednej z części filmowych przygód Jamesa Bonda. Aktorka jednak odrzuciła propozycję. Ostatecznie w główną rolę - ukochanej agenta - zagrała Izabella Scorupco.
Byłam wtedy zajęta czymś innym. (śmiech) Komuś może wydawać się, że straciłam szansę na wielki skok w karierze, ale ja postrzegałam to inaczej. Dla mnie istotne zawsze było to, żeby zawód pozwalał mi mierzyć się z ciekawymi wyzwaniami. Takie dawał mi Grzegorzewski. No i jeszcze jedno… Nigdy nie robiłam kariery. Ona sama się robiła, przy okazji - wyznała Joanna Trzepiecińska dla "Plejady".[instagram]
Zobacz także: Maciej Musiałowski zgłosił się na Eurowizję! „To mnie najbardziej paraliżuje”
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!