advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

Maciej Musiałowski zgłosił się na Eurowizję! "To mnie najbardziej paraliżuje"

4 min. czytania
10.02.2024 13:48
Zareaguj Reakcja

Maciej Musiałowski był gościem Odety Moro na antenie Radia Złote Przeboje. W audycji "Sobota z Odetą" opowiedział o marzeniach, głowie pełnej pomysłów, a także swoim imponującym zamku i udziale w Eurowizji 2024!

|
fot. Maciej Musiałowski w Radiu Złote Przeboje

Maciej Musiałowski to aktor uznawany za jednego z najsłynniejszych artystów młodego pokolenia. Wystąpił w takich produkcjach jak "Sala samobójców. Hejter", "Kryptonim Polska", "Druga szansa", "Polot", jak również "Soyer" czy "Freestyle".

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!

Jego pasją jest nie tylko aktorstwo, gra także na instrumentach, śpiewa, komponuje. 30-latek jest też inwestorem! Kupił swój własny zamek, o czym opowiedział Odecie Moro w audycji "Cała muzyka" na antenie Radia Złote Przeboje.

Posłuchaj całej rozmowy z Maciejem Musiałowskim:

["widgetId":"42918"]

Zobacz także: Muniek Staszczyk szczery do bólu. „Było mi wstyd za całą Polskę”

Aktor nie ukrywa, że jest zapracowaną osobą. Do warszawskiego studia Radia Złote Przeboje również dotarł prosto z planu zdjęciowego w Łodzi. Maciej Musiałowski przyznał, że to jeden z momentów w życiu, w którym "chyba każdy mój rówieśnik jest podobnie zarobiony".

Staram się po prostu żyć i cieszyć się tym, co los przynosi, a że ostatnio tej pracy jest sporo i też dużo organizuję jej sam. (...) Jeżeli zdarzy się kilka dni wolnego, to największą batalię, którą sam ze sobą toczę w takie dni, to żeby się do siebie nie przyczepiać za bardzo, żeby pozwolić sobie odpoczywać i wyjść na chwilę z tego trybu biegania i załatwiania spraw - wyznał na antenie Radia Złote Przeboje Maciej Musiałowski.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Jego piosenka podbija TikToka. Chce jechać na Eurowizję! „Taneczny hit”

Książę z bajki czy Piotruś Pan?

Odeta Moro zapytała swojego gościa kim zdarza mu się być częściej - księciem z bajki, a może Piotrusiem Panem? Pytaniem nawiązała do inwestycji Macieja Musiałowskiego. Zakupił bowiem zamek w Domanicach na Dolnym Śląsku. Z budynku postanowił zrobić przestrzeń sztuki i zorganizować Festiwal Sztuk Zjednoczonych.

Nie no jestem Maciejem Musiałowskim, który czasami przybiera formę Maciusia kiedy jest po prostu wykończony emocjonalnie. To wtedy zamieniam się takiego małego po prostu chłopca czy chłopaka. Przykrywam się kocem, czytam książkę i zbieram siły, dając sobie przestrzeń na bycie po prostu taką delikatniejszą wersją siebie. Celem po prostu uleczenia swojej emocjonalności w jakiś sposób. Czasami jestem silnym Maciejem, który prze i organizuje i jest jakimś liderem - mówi nam Maciej Musiałowski. 

Zobacz także: Quiz. „Ogniem i mieczem” czy „Pan Tadeusz”? Wstyd nie znać 10 kultowych cytatów!

Maciej Musiałowski kupił swój własny zamek, który wymagał ogromnego remontu. Czy wiedział na co się pisze? - Naturalnie, że wiedziałem. To było roczne przygotowanie, studiowanie wszystkich rzeczy, które się tyczą remontu i jakby dbanie o takie miejsce - wyznał aktor. Podkreślił też, że kwestie finansowe potrzebne do utrzymania takiej przestrzeni "to już jego zmartwienie".

Myślę, że każde z tych wydarzeń, które dzieje się od zakupu tej nieruchomości jest jakimś spełnieniem marzenia. No tak, tych marzeń nie ubywa, ale jednak spełniam ich coraz więcej. Jest ich całkiem sporo, ja mam raczej taką płodną głowę jeżeli chodzi o marzenia i o wymyślanie rzeczy. (...) Widzę właśnie, że tak wygląda życie, wszystko pomalutku w swoim czasie, żeby nie przegapić lekcji, które ma się teraz przed sobą.

Zobacz także: Michał Szpak grzmi! To myśli o polskich preselekcjach na Eurowizję 2024

Artysta odniósł się także do najnowszych doniesień związanych z Konkursem Piosenki Eurowizji. Zgłoszenia do tegorocznego wydarzenia można było wysyłać do 22:00 w piątek 2 lutego. Maciej Musiałowski wysłał formularz o godzinie 21:42. Premiera singla „Daj mi jakiś znak” zaplanowana jest na 22 lutego 2024 roku.

Myślę, że jak najbardziej [Eurowizja jest dla takiego artysty jak ja]. Zwłaszcza obserwując poczynania dotychczasowe, dokąd zaprowadziła nas najdalej w Eurowizji Edyta Górniak. Była to piosenka estradowa, po polsku, była to piosenka emocjonalna, prawdziwa i widać było, że jest jej osadzona w niej. Ja cały czas wracam do tego wykonu i jestem bardzo dużym fanem tego, co tam wydarzyło się na scenie.

Zobacz także: Przebój z „Chłopów” na Eurowizji 2024? Twórcy potwierdzają doniesienia!

Piosenka "Daj mi jakiś znak" to muzyczny i emocjonalny efekt złamanego serca Macieja Musiałowskiego. Próbował uciec od trudnych emocji, wyjechał nawet z Europy. Jednak bez skutku. Dopiero muzyka pomogła mu przebrnąć przez trudny okres, który miał miejsce rok temu. - Zdecydowałem też w ostatnim momencie, bo w dzień już składania utworu, że z angielskiej wersji powstaje polska, ponieważ bardziej oddawała to, co przeżywałem. Przeżywałem złamane serce i to bardzo intensywnie - mówił w "Sobocie z Odetą" Maciej Musiałowski.

Jestem osobą raczej taką stałą w uczuciach więc jeżeli się zakocham to bardzo dużo mnie kosztuje ten moment kiedy to się wszystko rozpada i wtedy jakby ja też się rozpadam w jakiś sposób. (...) Usiadłem w pewnym momencie do fortepianu i zacząłem komponować znowu coś, co kiedyś napisałem dla tej osoby i tak, i poszło. Mamy balladę i mamy balladę ze smykami, bardzo dramatyczną. (...) Ja napisałem tekst, skomponowałem podstawy partytury. (...) Jest w tej piosence bardzo dużo prawdy. Chociaż jest to straszne trochę dla mnie, jako artysty, eksponować coś takiego, coś bliskiego. Myślę, że to mnie najbardziej paraliżuje.

Zobacz także: Bedoes cytowany w sejmie. „Nie wiedzieliśmy, że takie rzeczy są możliwe”

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!