Włącz radio

Andrzej Grabowski zapłacił milion byłej żonie. "Sprzedałem, co mogłem"

2 min. czytania
12.08.2024 20:36
Zareaguj Reakcja

Andrzej Grabowski jest cenionym aktorem z wielkim doświadczeniem. W życiu prywatnym przeżył jednak sporo zawirowań. Jego ostatni związek zakończył się rozwodem, który sporo go kosztował. Zarówno nerwów, jak i pieniędzy. Niedawno szczerze o tym opowiedział.

|
fot. Andrzej Grabowski sporo zapłacił byłej żonie, WOJCIECH STROZYK/REPORTER/East News

Andrzej Grabowski jest najbardziej znany z roli Ferdynanda Kiepskiego ze "Świata według Kiepskich". Wcielił się również w wiele innych, charakterystycznych postaci. Prywatnie natomiast był dwukrotnie żonaty. Po raz pierwszy wziął ślub w wieku 30 lat. Ożenił się wówczas z Anną Tomaszewską, z którą znał się jeszcze ze studiów. Doczekali się dwóch córek.

Rozwiąż quiz: "Świat według Kiepskich" czy "13 posterunek". Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…

Praca aktora jest jednak czasochłonna. Dlatego też Andrzej Grabowski niezbyt często bywał w domu. To doprowadziło do kryzysu w związku, któremu nie pomogły próby ratowania. Para miała się rozstać w dobrych stosunkach oraz z szacunkiem po obu stronach. Niedługo później artysta ponownie się ożenił.

Andrzej Grabowski opowiedział o rozwodzie. Sporo go to kosztowało

Aktor związał się z Anitą Kuszewską, charakteryzatorką filmową. Kobieta była młodsza od niego o 18 lat. Relacja nie skończyła się jednak happy endem. W rozmowie z Żurnalistą w jego podcaście Andrzej Grabowski opowiedział, że wiele go to kosztowało. Nie tylko pod względem psychicznym, lecz także finansowym.

Zobacz także:  Majka Jeżowska walczy z „małym uzależnieniem”. „Będą krew, pot i łzy”

Rozwód był drogi, bo jak sam pan powiedział, ostatecznie tytułem podziału majątku przelałem na konto byłej żony 1,2 mln zł. Nie miałem takiej kwoty w gotówce, pożyczałem pieniądze i sprzedałem, co mogłem – mówił aktor we wspomnianym podcaście.

W tej samej rozmowie Andrzej Grabowski przyznał, że mimo kosztów, poczuł ulgę. Rozwód ciągnął się miesiącami i w końcu aktor mógł odetchnąć. W całej sprawie nie pomagał fakt, że o wszystkim cały czas pisały media. Nie zawsze były to jednak wiadomości zgodne z prawdą.

Nie, to była ulga. Ulga, że w końcu się to skończy. I skończyło. Te 3 lata, które mnie męczyło bardzo, no bo to było cały czas dostawanie w mordę jakimś artykułem, jakimś pomówieniem, i nagle wiedziałem, że to się kończy. Owszem, tyle kosztuje ten koniec. Drogi koniec – powiedział Grabowski u Żurnalisty.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!