Andrzej Kopiczyński nie miał łatwego dzieciństwa. Robił to, by przeżyć
“Czterdziestolatek” to serial, który wciąż uwielbiają miliony Polaków. Spora w tym zasługa głównego bohatera, w które wcielał się Andrzej Kopiczyński. Okazuje się jednak, że wcześniej jego życie nie było łatwe. Dopuszczał się łamania prawa, by przeżyć.
Andrzej Kopiczyński mógł cieszyć się sporą sympatią publiczności. Z powodzeniem grywał w wielu popularnych filmach i serialach. Największą rozpoznawalność przyniosła mu rola Stefana Karwowskiego w “Czterdziestolatku”. Zanim jednak osiągnął zasłużony sukces, musiał zmagać się z trudnościami. Przyznawał niegdyś, że będąc dzieckiem, robił rzeczy wbrew prawu. Wszystko dlatego, by mieć jak przeżyć.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!
Tytułowy "Czterdziestolatek"
“Czterdziestolatek” to serial kultowy. Pojawiło się w nim grono postaci, które pokochali widzowie. Wśród nich znalazł się oczywiście Stefan Karwowski. Między innymi dzięki tej roli, Andrzej Kopiczyński na stałe zapisał się w historii polskiego kina.
Produkcję tę będziemy pamiętać chyba do końca świata. Doczekała się nawet ronda swojego imienia w Warszawie. Mało które dzieło może pochwalić się czymś takim. Na pewno spora w tym też zasługa aktora. Gdyby nie jego wyśmienite umiejętności, serial mógłby nie zdobyć uznania widowni.
Zobacz także: Katarzyna Dowbor o zwolnieniu z Polsatu. To zabolało najbardziej [TYLKO U NAS]
Andrzej Kopiczyński jeszcze raz wcielił się w tę rolę w kontynuacji serialu. “Czterdziestolatek. 20 lat później” doczekał się jednak tylko jednego sezonu. W 15 odcinkach mogliśmy obejrzeć dalsze losy ulubionych bohaterów z inżynierem Karwowskim na czele.
Andrzej Kopiczyński walczył o prztrwanie
Sukces i uznanie, które zdobył Andrzej Kopiczyński, były w pełni zasłużone. Jednak będąc dzieckiem, nie wiódł łatwego życia. Zdradził kiedyś, że były momenty, kiedy był niedożywiony. Przyszły aktor niejednokrotnie korzystał z pomocy świetlic przy domach dziecka.
Zobacz także: Roksana Węgiel o plotkach nt. ciąży. „Wiedziałam, że będzie problem”
Pamiętam głód. Byłem niedożywiony. Chodziłem po świetlicach domów dziecka. Gdy w jednym zjadłem zupę, biegłem do następnego - mówił aktor dla “Na żywo”.
Taka sytuacja spowodowała, że Andrzej Kopiczyński musiał podejmować kroki, których nie chciał. Wyjawił, że dopuszczał się kradzieży. Tylko dzięki temu, mógł poradzić sobie z trudnościami i głodem.
Kradłem. Wiele mieszkań poniemieckich było zaplombowanych. Dla mnie i kolegów to nie był problem. Kradliśmy ołowiane rury z mieszkań, bo ołów bardzo dobrze szedł - wyznał.
Zobacz także: To dlatego rozpadło się małżeństwo Anny Rusowicz. Gwiazda szczerze o swoim związku
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!