Artur Barciś ma złe doświadczenia z maturą. "Wspominam bardzo traumatycznie"
Uczniowie w całym kraju podeszli do matury 2024. Nie dla każdego jest to jednak spacerek po parku. Niejednokrotnie wiąże się z tym spory stres. Podobnie swój egzamin dojrzałości wspomina Artur Barciś. Aktor zdradził, z którym przedmiotem miał największe problemy i potrzebował pomocy.
Matura 2024 wystartowała na dobre. Uczniowie z całej Polski podchodzą do egzaminu dojrzałości i chcą zdać go jak najlepiej. Jest to niewątpliwie ważne wydarzenie w życiu wielu osób. Niektórzy jednak nie wspominają go najlepiej. Artur Barciś należy do tego grona. Aktor podzielił się swoimi wspomnieniami związanymi z maturą. Okazuje się, że było to dla niego traumatyczne doświadczenie.
Rozwiąż quiz o aktorach. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem.
Matura potrafi być stresująca. Nie zawsze jest potrzebna do sukcesu
Tegoroczna matura rozpoczęła się 7 maja. Wiele osób uważa ją za najważniejszy egzamin w życiu. Jest on niejako wejściem w dorosłość. Zdarzają się głosy mówiące, że bez matury nie można poradzić sobie w przyszłości, co oczywiście nie jest prawdą. Świadczą o tym chociażby sukcesy popularnych polskich gwiazd.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo.
Edyta Górniak, Kayah czy Maciej Maleńczuk to bez wątpienia osoby, które dobrze poradziły sobie w życiu. Nie mają matury, ale jak widać - nie była im do niczego potrzebna. Na pewno zaoszczędzili sobie stresu z nią związanego. Szczególnie, że dla niektórych może być to przeżycie traumatyczne. Tak postrzega egzamin dojrzałości chociażby Artur Barciś.
Zobacz także: Eurowizja 2024. Luna po próbie generalnej. „Wygląda to naprawdę dobrze”
Artur Barciś jest aktorem dobrze znanym polskim widzom. Na ekranie wcielał się w wiele kultowych postaci z Tadeuszem Norkiem w "Miodowych latach" i Arkadiuszem Czerepachem w "Ranczu" na czele. Bez wątpienia można nazwać go osobą sukcesu. Niejednokrotnie wykazywał się także godną podziwu błyskotliwością.
Okazuje się jednak, że nawet Artur Barciś nie ma zbyt przyjemnych doświadczeń z maturą. Wszystkiemu winien jest jeden przedmiot, z którym nie do końca sobie radził. Bardzo chciał zostać aktorem, więc w efekcie był w pewnym sensie zmuszony, by skorzystać z pomocy.
Zobacz także: Ten hit lat 80. rozgrzewał parkiety do czerwoności. Nagrała go „królowa rock’n’rolla”
Swoją maturę wspominam bardzo traumatycznie. Bałem się, że nie zdam matury, ponieważ byłem strasznym głąbem z matematyki. Bez pomocy kolegów i nauczycieli, to na pewno bym tej matematyki nie zdał. Ale ponieważ wszyscy wiedzieli, że chcę zostać aktorem, a jeżeli nie zdam matury, to nie będę mógł zdawać na studia aktorskie, to mi pomogli - powiedział dla Plotka.
Artur Barciś zdaje sobie jednocześnie sprawę z niezbyt pedagogicznego podejścia w tym przypadku. Jednak dzięki temu mógł pójść do szkoły aktorskiej. Z kolei my mieliśmy szansę widzieć go na ekranie w wielu fantastycznych rolach.
Myślę, że to nie jest zbyt pedagogiczne, nie należy liczyć na to, żeby dostawać ściągi. Ja dzięki temu uprawiam swój ukochany zawód - dodał aktor.
Zobacz także: Stan Britney Spears jest niepokojący. „Nie czuję się kochana”
Słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!