Beata Kozidrak zbiera cięgi za tę stylówkę. Irena Kamińska-Radomska mówi o rajstopach
Beata Kozidrak wybrała się ostatnio na lunch z ambasadorem Panamy. W sieci błyskawicznie zrobiło się głośno o stroju, jaki włożyła na tę okazję. Głos zabrała Irena Kamińska-Radomska.
"Ambasadorowi Panamy w Polsce spodobała się moja piosenka i… zaprosił mnie na lunch! Mamy wiele planów, uwielbiam takie inspirujące spotkania" - napisała Beata Kozidrak na Instagramie. Do wpisu dołączyła zdjęcie. Prezentuje się na nim w długości mini, żółtym płaszczu i klapkach na szpilce.
Artystka spotkała się z falą krytyki w odpowiedzi na opublikowane zdjęcie. Wielu internautów twierdzi, że Beata Kozidrak ubrała się nieodpowiednio do okazji. Zarzucają jej brak gustu i porównują jej płaszcz do szlafroka. Wśród głosów krytyki znajdują się też jednak komentarze broniące gwiazdę. Fani piszą, że Beata jest ponadczasowa.
Czytaj też: Doda rozstała się z Dariuszem Pachutem? Fani mają dowód
Irena Kamińska-Radomska o stroju na spotkanie z ambasadorem
Portal Plejada.pl zwrócił się o komentarz w tej sprawie do Ireny Kamińskiej-Radomskiej - znanej z telewizji ekspertki od etykiety. Specjalistka twierdzi, że w takich sytuacjach należy trzymać się pewnych zasad.
— Pierwsza zasada mówi, że jeżeli ktoś zaprasza, to automatycznie staje się gospodarzem całego wydarzenia — niezależnie od tego, czy to jest zwykły lunch, czy wielkie wydarzenie albo inne spotkanie. Gdy ambasador zapraszał naszą gwiazdę, automatycznie wszedł w rolę gospodarza i tym samym stał się odpowiedzialny za strategię spotkania. Trzeba wiedzieć, że gospodarz decyduje o wielu sprawach: gdzie odbędzie się spotkanie, jaki będzie miało charakter, o której godzinie się rozpocznie, w jakich okolicznościach się odbędzie, jaki będzie dress code itd. Jeżeli gospodarz, w tym przypadku ambasador, nie zaznaczył, jaki strój będzie przyjęty na tym spotkaniu, to należy zastosować się do niepisanej zasady obowiązującej gościa, czyli w tym wypadku dla Beaty Kozidrak, że strój powinien mieć charakter wizytowy — w porze lunchu oczywiście dzienny — mówi Kamińska-Radomska portalowi Plejada.pl.
Ekspertka mówi konkretnie, czego wymaga się w takich sytuacjach od kobiety. Wspomina między innymi o garsonce i rajstopach.
Czytaj też: Doda szczerze o pieniądzach. Wyznała, co ją brzydzi
— Jeżeli chodzi o strój wizytowy dla kobiety, to jest to sukienka, garsonka, spodnium, właśnie o charakterze wizytowym. Ważne jest, żeby strój wizytowy dzienny różnił się od wizytowego na wieczór, co oznacza, że nie powinno tu być żadnych błyskotek — materiał stroju matowy i biżuteria o podobnym charakterze. Wizytowa spódnica czy sukienka powinna być do kolan z odchyleniami do sześciu centymetrów od środka kolana — powyżej lub poniżej, dodatki do tego stroju to rajstopy i pełne buty. W przypadku mężczyzn strój wizytowy dzienny może być tylko w dwóch kolorach: granat lub stal. Kobiecy strój nie ma ograniczeń kolorystycznych, no może z wyjątkiem fluorescencji — podsumowuje Kamińska-Radomska w rozmowie z Plejadą.
Czytaj też: Znów rewolucja w „Twoja twarz brzmi znajomo”? Chodzi o kluczową kwestię