Chcą, by Piotr Fronczewski wrócił do TVP. "Trzeba porzucić paździerz"
TVP przechodzi obecnie rewolucję. Jakie zdanie na ten temat ma prezeska Stowarzyszenia Ludzi Mediów "Woronicza 17", Barbara Bilińska? Według niej Telewizja Polska potrzebuje "świeżej" dostawy gwiazd, takich jak choćby Piotr Fronczewski.
W TVP po zaprzysiężeniu nowego rządu pod koniec zeszłego roku rozpoczęły się czystki. Nowe władze Telewizji Polskiej zdecydowały się na ogromne zmiany kadrowe. Rewolucja ta jest szeroko komentowana w mediach i sieci.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!
Część osób sądzi, że w tych działaniach brakuje nieco wizji i dokładniej strategii na "uzdrowienie" mediów publicznych i ich rozwój. Teraz do sprawy odniosła się w rozmowie z Wirtualnymi Mediami prezeska Stowarzyszenia Ludzi Mediów "Woronicza 17", Barbara Bilińska.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo...
Jakie kolejne zmiany są potrzebne w TVP?
Jak podkreślała była wicedyrektorka TVP 2 Barbara Bilińska, Stowarzyszenie Ludzi Mediów "Woronicza 17" zrzesza osoby związane z mediami, które "chcą mieć wpływ na kształt mediów publicznych w następnych latach". Od niedawna organizacja widnieje w Krajowym Rejestrze Sądowym i na dobre rozpoczęła działalność.
Czytaj więcej na: Oscary 2024. Te piosenki zawalczą o statuetkę! [LISTA]
Według Bilińskiej publiczny nadawca powinien dążyć do standardów prezentowanych przez BBC. Oceniła, że reforma mediów publicznych powinna oznaczać odcięcie się od propozycji serwowanych przez Telewizję Polską w przeszłości. Przede wszystkim za czasów poprzedniej władzy.
Przyznała rację nowemu prezesowi TVP, Tomaszowi Sygutowi, który określił tamtą linię programową jako "paździerz". Stwierdziła, że zdarzały się "rarytasy" na licencji, takie jak "Rodzinka.pl". Uważa jednak, że teraz lepiej zainwestować przede wszystkim w autorskie programy i seriale.
Czytaj także: Koniec sądowej batalii. Zapadł wyrok! Krzysztof Skiba podał szczegóły
Powiedział prawdę. Wiem, że to jedna z najłatwiejszych i najbezpieczniejszych form dzisiaj, jeśli chodzi o funkcjonowanie telewizji komercyjnych, jednak misja Telewizji Polskiej powinna polegać na wspieraniu naszych własnych twórców. Oczywiście, proces tworzenia polskiego formatu rozrywkowego czy serialowego, to ciężka praca – tłumaczyła Bilińska.
Jako wzór podała "Ranczo" wyprodukowane przez Macieja Strzębosza. Ten komediowo-obyczajowy serial był nadawany od 2006 r. Kiedy w 2009 r. ukazał się ostatni odcinek, pod wpływem nacisków ze strony mnóstwa fanów, wznowiono jego produkcję w 2011 r. Widzowie mogli dzięki temu śledzić losy mieszkańców Wilkowyj przez kolejne pięć lat.
To idealny format, który powstał na okoliczność polskiej rzeczywistości. To było pokazywanie naszych przywar, naszej dulszczyzny i zaścianka w formie zabawnej i bardzo przystępnej dla widza – wskazywała prezeska stowarzyszenia.
Zobacz także: Oscary 2024. Te piosenki zawalczą o statuetkę! [LISTA]
Telewizja Polska potrzebuje dużych gwiazd. Piotr Fronczewski na liście
Według Bilińskiej kierunek zmian w TVP jest odpowiedni, ale w reformach brakuje stanowczości. Dodała, że tutaj byłyby potrzebne bardzo duże nakłady finansowe i zainwestowanie we współpracę nie tylko z nowymi talentami, ale także z wielkimi gwiazdami.
Jak czytam, że Piotr Fronczewski czeka na nowy serial, w którym mógłby zaistnieć, pokazać swój talent, to mnie coś trafia – wyznała.
Zobacz także: Katarzyna Nosowska pod ostrzałem. Wszystko przez to nagranie
Jeśli chodzi o pracę w telewizji, Fronczewski najbardziej jest kojarzony z serialem Polsatu "Rodzina zastępcza", ale w przeszłości występował także w wielu produkcjach TVP. W ostatnich latach z powodu problemów ze zdrowiem grał nieco rzadziej, ale wygląda na to, że obecnie wybitny 77-letni aktor jest w dobrej formie.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!