advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

Ci grzybiarze wrócili do domu z mandatem. Musieli zapłacić 31 tysięcy złotych!

2 min. czytania
08.10.2024 10:54
Zareaguj Reakcja

Jak jesień, to grzyby. Grzybiarze ruszyli więc na łowy. Nie mieli jednak świadomości, że trzeba być uważnym. I nie chodzi o zbieranie trujących gatunków, a zbieranie tam, gdzie się nie powinno. Teraz muszą zapłacić ogromny mandat.

|
fot. Wyjście na grzyby skończyło się mandatem. Pixabay / Alehandra13 / Freepik / Kamchatka

Grzyby słusznie kojarzą nam się z jesienią. Teraz jest świetny czas, by wybrać się na poszukiwania. Nie tylko Polacy szaleją na punkcie grzybobrania. Robią to również w innych krajach Europy, na przykład w Niemczech i Szwajcarii. Zbieranie jest tam oczywiście, podobnie jak u nas, legalne. Na uwadze trzeba mieć jednak obowiązujące zasady i ograniczenia. Można się na tym bowiem srogo przejechać. Tak, jak stało się to w przypadku nieuważnych grzybiarzy, dla których niemieckie prawo nie miało litości.

Rozwiąż quiz o grzybach. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…

Niesforni grzybiarze dali się ponieść. Złamali przy tym prawo

Zdarza się, że podążanie za pasją potrafi zaślepić. Widząc dorodne okazy prawdziwków czy borowików trudno się powstrzymać. Grzyb za grzybem i okazuje się, że cały kosz jest już pełen. Czasem może to jednak doprowadzić do przykrych konsekwencji. W Niemczech obowiązują bowiem limity. Grzyby można zbierać na własny użytek w niewielkich ilościach. Przyjmuje się, że jest to od jednego do dwóch kilogramów. To może się różnić w zależności od regionu.

Z przekroczeniem limitu wiąże się bolesna kara. Po pierwsze jest to utrata zbiorów. Natomiast po drugie – wysoki lub nawet bardzo wysoki mandat. Przekonali się o tym Szwajcarzy, którzy wybrali się na grzyby do Niemiec. Uzbierali całe torby dorodnych okazów, zapakowali do bagażnika i ruszyli w drogę do domu. Potem wpadli w ręce celników na granicy w okolicy miejscowości Hohentengen.

Zobacz także: Test na IQ. Który jeż nie pasuje? Masz tylko 8 sekund!

Nieudane wyjście na grzyby. Dostali wysoki mandat

Na granicy okazało się, że cztery osoby zebrały łącznie od 10 do 30 kilogramów grzybów. Trzeba przyznać, że były to naprawdę owocne zbiory. Grzybiarze nie cieszyli się jednak zbyt długo. Przekroczyli obowiązujący limit, a celnicy nie mieli zamiaru im odpuszczać. Najpierw skonfiskowali grzyby, a później wlepili duże mandaty za naruszenie ustawy o ochronie przyrody.

Niesforni grzybiarze muszą zapłacić 7,2 tys. euro, czyli około 31 tys. złotych! Okazuje się, że to niepierwszy przypadek, gdy wyjście na grzyby kończy się mandatem. Nadleśnictwo z Waldshut w Schwarzwaldzie poinformowało, że limity notorycznie są ignorowane przez zapalonych miłośników grzybobrania. To traktuje się jako wykroczenie i najczęściej nakłada karę w wysokości do 10 tys. euro. Zdarza się jednak, że może ona wynieść aż 50 tys. euro. Raczej nie warto narażać się dla 10 kilogramów prawdziwków, bo okaże się, że nic z tego nie ma, a zapłacono jak za trufle.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZłotePrzeboje.pl!