Dorota Szelągowska otwarcie o pieniądzach. "Jestem przerażona"
Ostatnio wiele gwiazd odnosiło się do kwestii cen w sklepach i zarobków. Teraz głos na ten temat zabrała Dorota Szelągowska. Jej słowa mogą zaskoczyć.
Dorota Szelągowska jest obecnie jedną z najpopularniejszych postaci w telewizji. Ma za sobą pracę prezenterki w kilku produkcjach TVP (gdzie zaczynała już jako nastolatka w "Rowerze Błażeja") i Domo+. Jednak najbardziej jest kojarzona z grupą TVN Discovery.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!
To tam od dekady sprawdza się nie tylko jako gospodyni programów wnętrzarskich i remontowych, ale też jako projektantka wnętrz. Gwiazda "Dorota Was urządzi" czy "Totalnych remontów Szelągowskiej" 3 marca zadebiutuje też w roli jurorki kulinarnego talent show "MasterChef Nastolatki".
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo...
Teraz 43-latka w rozmowie z portalem Jastrząb Post odniosła się do kwestii, która regularnie rozpala opinię publiczną, a więc do zarobków i cen w Polsce.
Zobacz także: Miłosny trójkąt gwiazdora The Beatles. Prywatne listy trafią na aukcję
Dorota Szelągowska jest przerażona cenami
Dorota Szelągowska otwarcie przyznaje, że na swoje zarobki narzekać nie może, bo są naprawdę dobre. Dlatego stać ją było np. na kupno domu w Hiszpanii. Pomimo tego dostrzega, że inflacja w Polsce jest astronomiczna i ceny mogą stanowić poważny problem dla osób, które zarabiają skromnie.
Ja w ogóle jak patrzę na ceny, to jestem przerażona. A przecież jestem osobą, która zarabia dużo pieniędzy i jeżeli ja, mająca sporo pieniędzy, jestem przerażona, to co dopiero ludzie, których tych pieniędzy nie zarabiają – stwierdziła.
Więc jaka wypłata może według niej zapewnić spokojne życie w stolicy?
W tej chwili, żeby żyć normalnie w Warszawie, trzeba zarabiać powyżej 10 tys. złotych. Taka jest prawda. Jeżeli ja idę na drobne zakupy i kupuję jakieś drobne rzeczy i płacę powyżej 100 złotych, to jest jakaś chora sytuacja – oceniła.
Zobacz także: Chcą, by Piotr Fronczewski wrócił do TVP. „Trzeba porzucić paździerz”
Rewolucyjne podejście Polaków do remontów
Co ciekawe, Dorota Szelągowska przyznała, że pomimo zaporowych cen za produkty i usługi, "w dziwny sposób ludzi stać na remonty". Swoje stwierdzenie oparła na zainteresowaniu, jakim cieszy się prowadzone przez nią biuro projektowe. Tłumaczyła, co może być przyczyną takiej – wydawałoby się – paradoksalnej sytuacji.
Ludzie zaczęli brać projektantów wnętrz, bo wiedzą, że projektant zrobi to w taki sposób, że nie będą się potykać po drodze i płacić więcej, dlatego że hydraulik “pan Zdzisio” coś tam schrzanił – wskazała w wywiadzie z Jastrząb Post.
Zobacz także: Światowa gwiazda rozwścieczyła Litwinów. Wszystko przez rosyjskich fanów
Jednocześnie Dorota Szelągowska zastrzegła, że Polacy "są bardzo kreatywni" i nadal lwia część z nich z powodu wysokich cen woli zrezygnować z jakiejkolwiek pomocy z zewnątrz i robi remonty na własną rękę.
Nie potrzebujemy wielkiego remontu i potrafimy sami pójść do sklepu i kupić puszkę farby. Inspirujemy się Internetem, programami telewizyjnymi, gazetami i to jest fantastyczne, że ludzie uwierzyli w swoje możliwości i zaczęli kombinować – wyjaśniła.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!