advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

Dramat Ricka Astleya. Cierpi na schorzenie, które dla muzyka jest jak wyrok

3 min. czytania
27.10.2023 14:25
Zareaguj Reakcja

Znany ze swojego przeboju "Never Gonna Give You Up" wokalista — Rick Astley — przyznał niedawno, że z jego słuchem nie jest najlepiej. Artysta nagrał nową, nieco zmienioną wersję swojego hitu. Jaki miał ku temu powód?

|
fot. Rick Astley traci słuch. Raph_PH/Wikimedia/CC-BY-2.0

Rick Astley to znany i niezwykle lubiany brytyjski piosenkarz. Ma na koncie wiele hitów, jednak największą popularność przyniósł mu "Never Gonna Give You Up". Artysta zamieścił niedawno w swoich mediach społecznościowych "odświeżoną" wersję wielkiego przeboju. Zapytał fanów, czy zauważyli, czym różni się od oryginału. Zrobił to w konkretnym celu.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!

Rick Astley zwrócił uwagę na problemy ludzi z niedosłuchem

Jeden z czołowych artystów muzyki pop lat 80. zamieścił w swoich mediach społecznościowych zupełnie nową wariację piosenki "Never Gonna Give You Up". Nie omieszkał zapytać swoich fanów, co jest z nią nie tak.

Zobacz także: Hit Zbigniewa Wodeckiego w nowej aranżacji! Czy Baranovski podołał?

Kolejny dzień przyniósł ze sobą wyjaśnienie tej zagadki. Okazało się, że piosenkarz umyślnie przekręcił kilka słów dobrze znanego wszystkim tekstu. Chciał w ten sposób zwrócić uwagę fanów na problemy niedosłyszących osób. Astley wyznał przy okazji, że się z nimi identyfikuje, ponieważ sam zmaga się w ostatnim czasie z niedosłuchem.

Nowa wersja piosenki "Never Gonna Give You Up" zaskoczyła fanów artysty. Natychmiast zauważyli bowiem wprowadzone do niej przeróbki. Rick Astley zaśpiewał między innymi "Then I’m gonna give you up" zamiast "Never gonna give you up", a także "Then I’m gonna run around with dessert spoons" zamiast "Never gonna run around and desert you".

Z początku ta drobna modyfikacja wywołała rozbawienie wśród internautów. Uważniejsi z nich od razu skojarzyli jednak, że artysta miał jakiś cel w tym zabiegu.

Zobacz także: Doda mówi o Rozenek. Takie emocje wzbudza w niej żona Majdana

Nowe słowa brzmią podobnie do oryginalnych, jednak zupełnie zmieniły przekaz, który niosła ze sobą piosenka. Piosenkarz wyjaśnił fanom, że modyfikacja istotnie była celowa i nie służyła zwyczajnej zabawie tekstem. Nowa wersja utworu została przez niego nagrana na potrzeby kampanii. Jej cel jest niezwykle szczytny, ponieważ ma na celu zwrócenie uwagi na problem utraty słuchu.

Rick Astley wyjawił przy okazji coś, czego nie spodziewali się nawet jego najwierniejsi fani. Okazało się bowiem, że sam używa aparatów słuchowych.

Są pewne rzeczy, których po prostu już nie słyszę — zdradził artysta.

Zobacz także: „Twoja Twarz Brzmi Znajomo” z niespodzianką dla widzów. Tego występu nikt się nie spodziewał

Dodał także, że zniekształcone słyszenie wypowiadanych przez innych słów jest jednym z pierwszych objawów niedosłuchu. Powinno to wzbudzić niepokój i skłonić do najszybszej wizyty u specjalisty. Astley zdradził przy okazji, jaka jest największa przyczyna jego problemów.

Mam pewien ubytek słuchu, którego nie byłem w pełni świadomy. Prawdopodobnie jest to wynik gry na perkusji w dzieciństwie i pracy w przemyśle muzycznym. W związku z tym dostałem swoje pierwsze aparaty słuchowe — dodał Astley.

Zobacz także: Radosław Majdan nie zostawia suchej nitki na Dodzie. „To obciachowe”

Rick Astley zaapelował do swoich fanów, by ci nie bagatelizowali niepokojących dolegliwości. Mogą one dawać bowiem różnorakie objawy, które nie zawsze pojawiają się książkowo.

Niektórzy ludzie przestają słyszeć wysokie tony, inni — dźwięki o niskiej częstotliwości. Zachęcam więc każdego, by się przebadał, jeśli zauważy u siebie jakiekolwiek zmiany – podkreślił na koniec artysta.
[instagram]

Zobacz także: Anita Lipnicka w romantycznym duecie! Czy skradnie serca polskich słuchaczy?

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!