advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

Eurowizja 2024. Skandal ws. występu Izraela. Inni artyści "nękani"

WW
3 min. czytania
10.04.2024 11:50
Zareaguj Reakcja

Udział Izraela w Eurowizji 2024 nieustannie wzbudza kontrowersje. Decyzja o dopuszczeniu tego kraju wyraźnie odbija się także na artystach z innych państw, którzy mają wystąpić w konkursie. Oświadczenie w tej sprawie wydał teraz organizator.

|
fot. Eurowizja. Kontrowersje wokół występu Izraela nie ustają. wikimedia/Vugarİbadov/CC-BY-SA-3.0/YOUTUBE @קשת 12

Eurowizja 2024 zbliża się wielkimi krokami. Już na początku maja artyści z 37 krajów zaprezentują swoje utwory i będą mierzyć się ze sobą na scenie w Malmö Arena w szwedzkim Malmö. Wśród uczestników tego wydarzenia, pomimo protestów, będzie Izrael.

Rozwiąż quiz o liczbach w tytułach piosenek. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Eurowizja 2024. Kontrowersje wokół występu Izraela

Jak wiadomo, trwa wojna w Strefie Gazy, podczas której zginęło dotychczas ponad 33 tys. Palestyńczyków (konflikt pochłonął też łącznie ok. 2 tys. ofiar w Izraelu). Z powodu niezaprzestania konfliktu i podejmowania dalszych ataków wiele osób chciało wykluczenia Izraela z Eurowizji.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo...

Grupa ponad tysiąca artystów ze Skandynawii wystosowała nawet w tej sprawie list otwarty do organizatora konkursu, Europejskiej Unii Nadawców (EBU).

Fakt, że kraje stawiające się ponad prawem humanitarnym są zapraszane do udziału w międzynarodowych wydarzeniach kulturalnych, trywializuje naruszenia prawa międzynarodowego i sprawia, że cierpienie ofiar staje się niewidoczne – podnoszono w liście.

Wskazywano również, że Rosja z powodu inwazji na Ukrainę w 2022 r. została zdyskwalifikowana. EBU jednak nie ugięło się pod naciskami. Oceniło w uzasadnieniu, że "sytuacja w Ukrainie i w Gazie jest zupełnie inna" i nie może wyrzucić Izraela.

Eurowizja to wydarzenie muzyczne o charakterze apolitycznym i konkurs pomiędzy nadawcami publicznymi będącymi członkami EBU. To nie rywalizacja między rządami (...). Izraelski nadawca publiczny KAN spełnił wszystkie zasady konkursu na ten rok (...). W przypadku Rosji sami rosyjscy nadawcy zostali zawieszeni w członkostwie w EBU ze względu na uporczywe łamanie obowiązków członkowskich – stwierdzili organizatorzy w oświadczeniu.

Zobacz także: Nowa płyta T.Love! Padła data. „Fani rock’n’rolla będą zadowoleni”

EBU przestrzega, że dochodzi do nękania artystów z innych krajów

Okazuje się, że przez decyzję EBU o niewykluczaniu Izraela rykoszetem "oberwali" artyści z pozostałych krajów biorących udział w Eurowizji 2024. Spotkali się bowiem z licznymi naciskami w mediach społecznościowych, żeby całkowicie zbojkotować tegoroczny konkurs. Nie ominęły ich też inne formy nękania i hejtu za plany zaśpiewania w Malmö.

W związku z tym organizatorzy postanowili wydać oświadczenie w tej sprawie. Podkreślili, że "zdają sobie sprawę z głębi uczuć i silnych opinii, jakie wywołał tegoroczny Konkurs Piosenki Eurowizji – rozgrywający się w kontekście straszliwej wojny na Bliskim Wschodzie".

Dodali, że "rozumieją, iż ludzie będą chcieli zaangażować się w debatę i wyrazić swoje poglądy" w związku z napięciami wokół występu Izraela. Zastrzegli przy tym, że to nie usprawiedliwia "nękania i stosowania nadużyć" poprzez "ukierunkowane kampanie w mediach społecznościowych" wobec pozostałych uczestników Eurowizji.

Decyzja o włączeniu dowolnego nadawcy, w tym izraelskiego nadawcy KAN, do Konkursu Piosenki Eurowizji, leży wyłącznie w gestii organów zarządzających EBU, a nie poszczególnych artystów. Artyści ci przyjeżdżają na Eurowizję dzielić się swoją muzyką, kulturą i uniwersalnym przesłaniem jedności poprzez język muzyki – tłumaczono.

Zobacz także: Cios dla fanów The Beatles. McCartney zrobił to nagle. „Miałem depresję”

"To niedopuszczalne"

EBU wskazało, że "popiera wolność słowa i prawo do wyrażania opinii w społeczeństwie demokratycznym".

Zdecydowanie sprzeciwiamy się wszelkim formom nadużyć w Internecie, nawoływaniu do nienawiści lub nękaniu skierowanym przeciwko artystom. To niedopuszczalne i całkowicie niesprawiedliwe, biorąc pod uwagę, że artyści nie mają żadnego wpływu na tę decyzję – zaznaczono jednocześnie.

Zobacz także: Eurowizja 2024. Zapendowska bezlitosna dla Luny! Tak skwitowała jej wokal

Dodano, że EBU już wcześniej wyjaśniło, dlaczego nie wyrzuciło Izraela i jakie są różnice między "KAN jako niezależnym nadawcą a poprzednimi uczestnikami, którzy zostali wykluczeni".

Wzywamy wszystkich do zaangażowania się w pełen szacunku i konstruktywny dialog oraz do wspierania artystów, którzy niestrudzenie pracują nad programem muzyczno-rozrywkowym, aby dzielić się swoją muzyką ze światem – zaapelowano na koniec.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!