advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

Eurowizja 2024. TVP wydała oświadczenie. Na to wszyscy czekali!

AZ
3 min. czytania
16.04.2024 10:01
Zareaguj Reakcja

Kilka lat temu TVP odsunęło Artura Orzecha od komentowania Konkursu Piosenki Eurowizji. Fani dziennikarza byli oburzeni tą decyzją, ale wciąż liczyli na to, że ich ulubiony prezenter w końcu wróci. Mamy dla nich dobre wiadomości!

|
fot. Artur Orzech znowu skomentuje Eurowizję Fryta 73/commons.wikimedia.org/CC BY-SA 2.0

Artur Orzech przez wiele lat komentował dla polskich widzów Konkurs Piosenki Eurowizji. Jego głos można było usłyszeć również przy okazji Konkursu Piosenki Eurowizji Junior. Jednak w wyniku zmian personalnych w Telewizji Polskiej, został odwołany z tej roli.

Rozwiąż quiz "Uzupełnij brakującą liczbę w tytule piosenki". Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…

Swoja pierwszą edycję konkursu skomentował ponad 30 lat temu, czyli w 1992 roku. Wtedy też na Eurowizji nie występowali nawet jeszcze reprezentanci Polski. Pierwsza nasz kraj reprezentowała Edyta Górniak dopiero 2 lata później.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo...

Zobacz także: Niezapomniany hit lat 80. Historia tytułu zaskakuje

Artur Orzech komentował na YouTube

Zamiast w telewizji jego fani mogli go usłyszeć na jego kanale na platformie YouTube. Tam w latach 2021-2023 komentował Eurowizję. Jednak jak dowiedzieliśmy się z oficjalnego komunikatu TVP, komentator będzie mógł wrócić na starą posadę.

W 2021 roku, kiedy było już wiadomo, że Artur Orzech nie będzie komentował Eurowizji, dziennikarz po raz pierwszy postanowił zrobić to na YouTube. Wielu fanów konkursu i samego dziennikarza w ramach bojkotu oglądała transmisję w internecie.

Artur Orzech niezbyt dobrze wspomina pierwsze przygotowania do własnej transmisji. W nagranym dla obserwatorów wideo opowiedział, że nie obyło się bez kłopotów:

Zobacz także: Zaśpiewał hit Krawczyka i poruszył jury! „Krzysztof klaszcze w niebie”

To była harcerska robota. W testach przed moją transmisją opóźnienie związane z komentarzem youtubowym wynosiło od 7 do 12 sekund. Ale gdy dołączyło w sumie 130 tys. osób, to padły serwery. Okazało się, że gdy jedna piosenka się skończyła, to jeszcze komentowałem poprzednią, bo opóźnienie sięgało nawet czterech minut, a piosenka na Eurowizji trwa trzy minuty - wyznał.

Mimo kłopotów technicznych transmisje Artura Orzecha cieszyły się ogromnym zainteresowaniem. Wiele osób oglądało Eurowizję specjalnie dla jego komentarza. Nic więc dziwnego, że ostatnie ogłoszenie Telewizji Polskiej w sprawie konkursu ucieszyło ogrom ludzi.

Teraz wraca do Telewizji Polskiej

Podczas konferencji prasowej poświęconej tegorocznemu Konkursowi Piosenki Eurowizji ogłoszono, że po kilku latach przerwy Artur Orzech powraca do komentowania. Tym samym dziennikarz zmieni duet Sikora-Sierocki, którzy zastępowali Orzecha od 2021 roku.

Zobacz także: Historyczny występ Kaźmierskiej w sieci. „Komedia wszech czasów”

Fani Eurowizji byli niezadowoleni nie tylko z braku głosu Artura Orzecha. W trakcie jego nieobecności wielu widzów nie było zadowolonych z zastępców ich idola. Wielu zarzucało im zagłuszanie ważnych momentów własnymi wtrąceniami lub krępujące wpadki tak jak ta, gdy Marek Sierocki pomylił San Remo z San Marino.

Artur Orzech powraca do TVP nie tylko przy okazji Eurowizji 2024. Na początku tego roku przyjął propozycję ponownego poprowadzenia show w TVP2 "Szansa na sukces".

Zobacz także: Jon Bon Jovi stoi przed trudną decyzją. „Po raz pierwszy to mówię”

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!