Festiwal w Opolu. Andrzej Piaseczny przesadził? "Tak, to moja wada"
Nie milkną echa tegorocznego festiwalu w Opolu. Gospodarz wydarzenia — Andrzej Piaseczny — usłyszał zarzuty ze strony menedżera Sławy Przybylskiej. Kris Rydzelewski wytknął mu skandaliczne zachowanie. Muzyk nie krył zaskoczenia.
61. Krajowy Festiwal Polskiej Piosenki w Opolu nie obył się bez licznych kontrowersji. Gospodarzami pierwszego koncertu byli w tym roku Kayah oraz Andrzej Piaseczny. Imprezę uświetniła także 91-letnia Sława Przybylska. Menedżer gwiazdy nie gryzł się w język i w ostrych słowach skomentował zachowanie Piaska. Artysta natychmiast zareagował na oskarżenie.
Rozwiąż quiz o polskich przebojach lat 90. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…
Piasek skandalicznie się zachował? Co przeskrobał?
Andrzej Piaseczny jest obecny na polskiej scenie od lat i stara się nie wikłać w spory z innymi celebrytami. Choć stroni od konfliktów i uchodzi za sympatycznego człowieka, do tablicy wywołał go jednak Kris Rydzelewski. Menedżer Sławy Przybylskiej skomentował w mediach społecznościowych "skandaliczne" zachowanie byłego wokalisty Mafii.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo…
Zobacz także: Maryla Rodowicz radzi, jak schudnąć. Nie uwierzycie, co jest w jej „zaleceniach”!
Kris Rydzelewski już wcześniej krytykował organizację tegorocznej imprezy w Opolu. Tym razem skierował jednak zarzuty w stronę piosenkarza. Zdaniem mężczyzny, Andrzej Piaseczny miał się zachowywać wyjątkowo nieobyczajnie za kulisami festiwalu.
Nie ma kultury w sobie. Jest to człowiek zarozumiały, wyrachowany i pozbawiony moralności estetycznej. Jego zachowanie było naprawdę skandaliczne i nie takie, jakie przystoi artyście — powiedział menedżer 91-latki za pośrednictwem Instagrama.
Następnie menedżer 91-latki dodał, że piosenkarz co prawda przywitał go oraz akompaniatora gwiazdy, ale chwilę później oświadczył "bardzo wulgarnie, że on musi gdzieś tam wracać".
Andrzej Piaseczny odpowiedział na zarzuty menedżera Sławy Przybylskiej
Piosenkarz postanowił odpowiedzieć na przykre słowa Krisa. Odniósł się do zarzutów i wyznał, że nie chciał sprawić nikomu przykrości.
Przepraszam, ale nie znam tego pana. Oczywiście, jeśli w pośpiechu sprawiłem czymkolwiek komukolwiek przykrość, to serdecznie przepraszam. Panią Sławę Przybylską cenię, uwielbiam i serdecznie pozdrawiam — powiedział Piasek w rozmowie z Plejadą.
Andrzej Piaseczny przyznał się także do swej przywary — częstego przeklinania. Podkreślił jednak, że stara się nie robić tego publicznie.
Czy jestem niesympatyczny i zarozumiały? Wydaje mi się, że nie, choć zdecydowanie jestem ostatnią osobą, która powinna o tym mówić. Na pewno jestem żywym, mięsistym i emocjonalnym człowiekiem. Prywatnie klnę okropnie strasznie. Tak, jest to moja wada. Trudno mi jednak sobie wyobrazić, żeby publicznie pod czyimś adresem. W tym świecie jest jednak kultura, więc raz jeszcze (gdyby to miało miejsce) przepraszam — dodał Andrzej Piaseczny w rozmowie z Plejadą.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!