Grażyna Zielińska uderza w TVP. "Prezentuje bardzo niski poziom"
Grażyna Zielińska jest doświadczoną aktorką, którą niejednokrotnie mogliśmy oglądać na antenie TVP. Jednak w ostatnich latach odcięła się od Telewizji Polskiej. Dlaczego?
70-letnia Grażyna Zielińska to znana aktorka teatralna i filmowa. Działa zawodowo już od 47-lat. Ma na swoim koncie niezliczone role filmowe i serialowe. Ostatnio najbardziej jest kojarzona z postacią Celiny Płaczkowskiej z serialu "Pierwsza miłość" na Polsacie, z którym jest związana od 12 lat.
W przeszłości występowała również w licznych produkcjach TVP, takich jak "Na dobre i na złe" czy choćby kultowe "Ranczo", gdzie wcielała się w babkę zielarkę Zofię. A jak teraz Zielińska odnosi się do telewizji publicznej? W niedawnym wywiadzie nie gryzła się w język, kiedy zapytano ją o tę kwestię.
Zobacz także: Cleo wraca do słowiańskich klimatów! Najnowszy singiel „Pójdę z Tobą” robi wrażenie
Grażyna Zielińska o tym, czy ponownie zobaczymy ją w TVP
Portal Plejada zapytał Zielińską o to, czy przyjęłaby teraz ofertę pracy w TVP. Odparła: "Oczywiście". Od razu jednak zaznaczyła przy tym, że "na pewno nie w żadnym nowym serialu".
Jeśli wróciłoby "Ranczo", zgodziłabym się zagrać. Z szacunku do naszych widzów i innych twórców. Tak samo, jak zgodziłam się pójść na jubileusz "Na dobre i na złe". Uważałam, że nie wypada nie pojawić się na takim wydarzeniu. Natomiast z reguły nie przyjmuję zaproszeń od Telewizji Polskiej – tłumaczyła.
Aktorka wskazała, że w przeszłości "chętnie przychodziła do 'Pytania na śniadanie' i brała udział w Wielkich Testach TVP", ale to już przeszłość. Dodała zrezygnowana, że w jej opinii w ostatnich latach publiczny nadawca stał się mocno upolityczniony.
Bardzo lubiłam odwiedzać Telewizję Polską, ale odkąd zmieniła się władza, nie mam już na to ochoty – wyznała.
Zobacz także: Ewa Bem odwołała kolejny koncert. Problemy ze zdrowiem nie ustają. Nowe fakty
Była gwiazda TVP ostro o Telewizji Polskiej
Zielińska zasugerowała, że odprawiła już z kwitkiem kilka osób, które proponowały jej w ostatnim czasie role w nowych produkcjach TVP i za każdym razem "mówiła im wprost", co o tym nadawcy myśli. Zastrzegła, że "dopóki coś się tam nie zmieni, nie zamierza z TVP współpracować".
Wiem, że każdy jakoś musi zarabiać na życie i w TVP też ktoś musi pracować. Ale ja nie chcę i nie muszę (…). Po prostu grzecznie dziękuję za wszystkie propozycje z Telewizji Polskiej. To już nie jest telewizja publiczna, tylko partyjna. Niestety, poziom, który dziś prezentuje, jest bardzo niski – oznajmiła.
Zobacz także: Filip Chajzer zamierza podjąć nowe wyzwanie zawodowe. Tym razem chce wydać książkę
Na koniec wyraziła obawę ogólnym stanem państwa, który przypomina jej czasy PRL-u. Dodała, że trzeba iść na wybory, choć "niestety boi się, że mogą one nic nie zmienić i czeka nas powtórka z rozrywki".
Jestem zdruzgotana tym, co dzieje się w Polsce (…). Ja żyłam za komuny, potem doświadczyłam kolorowych czasów, a teraz znowu nastał czarny, smolisty okres w dziejach naszego kraju. Jestem w tym wieku, że czegoś lepszego mogę już nie dożyć. A wiem, jak to lepsze smakuje – zakończyła.