Grzegorz Markowski świętuje wyjątkowy jubileusz. „Tylko pozazdrościć”
Grzegorz Markowski jest jednym z najbardziej znanych artystów polskiej sceny muzycznej. Choć dwa lata temu piosenkarz zakończył karierę, wciąż cieszy się dużą popularnością. Niedawno muzyk obchodził szczególny jubileusz. Co wydarzyło się w jego życiu dokładnie 50 lat temu?
Grzegorz Markowski zdobył sławę jako frontman i wokalista zespołu Perfect. Razem z formacją wylansował takie hity jak „Chcemy być sobą”, „Niewiele ci mogę dać”, „Autobiografia” czy „Nie płacz Ewka”.
W ciągu ponad 40 lat piosenkarz zjeździł z grupą całą Polskę, grając koncerty przed licznie gromadzącą się pod sceną publicznością. W maju 2021 roku skład poinformował jednak fanów o zakończeniu kariery scenicznej. Od tego czasu Grzegorz Markowski rzadko udziela się publicznie.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!
Grzegorz Markowski pożegnał się ze sceną. Co teraz robi?
Odkąd Grzegorz Markowski przebywa na muzycznej emeryturze, ma więcej czasu dla swoich najbliższych. Lider zespołu Perfect doczekał się dwójki dzieci: syna Piotra oraz córki Patrycji. Kobieta zdecydowała się pójść w ślady ojca i podobnie jak on zdecydowała się na karierę sceniczną. W 2019 roku artyści nagrali nawet wspólny album, zatytułowany „Droga”.
Patrycja Markowska nie ukrywa, że łączą ją z ojcem bardzo dobre relacje. Choć piosenkarz nie występuje już w zespole Perfect, zdarza mu się pojawiać na scenie właśnie podczas koncertów córki. Niedawno artystka pochwaliła się w sieci wyjątkowym zdjęciem z rodzicami. Wszystko z okazji ich okrągłego jubileuszu. Co świętowała para?
Wokalista grupy Perfect znalazł miłość na całe życie
Grzegorz Markowski poznał swoją przyszłą żonę, gdy miał zaledwie 16 lat. Wiele ich wtedy różniło. Kobieta była baletnicą, wywodzącą się z dobrego domu, natomiast piosenkarz przeżywał akurat okres nastoletniego buntu.
Za domem Krysi spędzałem często szkolne przerwy, podpalałem fajki i kredą wypisywałem na nim brzydkie wyrazy, bo dom był drewniany i dobrze się kreda wciskała. Do głowy mi wtedy nie przyszło, że w marcu 1970 roku zobaczę Krysię w jedynej kawiarni w Józefowie, zakocham się, a potem w tym domu zamieszkam – wspominał wokalista zespołu Perfect w wywiadzie dla magazynu „Pani”.
Zobacz także: Sara James nagrywa debiutancki album. Zdradziła datę premiery
Krystyna i Grzegorz Markowscy stanęli na ślubnym kobiercu po czterech latach znajomości. Sześć lat później na świat przyszła ich córka. Niedawno małżeństwo obchodziło 50. rocznicę ślubu. Właśnie z tej okazji Patrycja Markowska zamieściła na swoim Instagramie archiwalne zdjęcie. Fotografia przedstawia frontmana grupy Perfect i jego wybrankę w młodości. W kadrze widać także kilkuletnią piosenkarkę.
Dokładnie 50 lat temu ta para powiedziała sobie „tak”. Cudownie mieć obok siebie kogoś z tej samej bajki. Złote gody… Tylko pozazdrościć – podpisała wspólne zdjęcie artystka.
Grzegorz Markowski świętuje złote gody. Z żoną jest już od 50 lat
Dziś Krystyna i Grzegorz Markowscy tworzą zgodne i udane małżeństwo. Mało brakowało, ale do ich ślubu w ogóle by nie doszło. O co chodziło? Jak się okazuje, przyszła żona piosenkarza postawiła przed nim ultimatum. Kobieta oznajmiła, że zwiążą się tylko pod warunkiem, że poprawi oceny i zda maturę. Lider Perfectu nie był bowiem najlepszym uczniem.
Krysia powiedziała, że zerwie zaręczyny, jak ja tej matury nie uklepię. […] To podziałało jak kubeł zimnej wody, bo zacząłem dostawać piątki. Zrobiłem maturę, poszedłem do pracy, a potem zaczęła się muzyka – opowiadał Grzegorz Markowski w rozmowie z „Vivą!”.
Zobacz także: Guinness i sławni Polacy. Jak brzmi ich historia?
Teraz Krystyna Markowska jest najwierniejszą fanką wokalisty. Sam piosenkarz także nie szczędzi jej komplementów. Choć mężczyzna rzadko porusza w mediach tematy związane ze swoim życiem prywatnym, niejednokrotnie wypowiadał się na temat wybranki w samych superlatywach.
Jest delikatna jak porcelana Hani Bielickiej. Dlatego gdy pojawia się jakaś ryska, zaraz wyciągam klej ze złota i staram się ją skleić. Żeby tylko wszystko funkcjonowało. Zawsze wiedziałem, że mogę robić wszystkie rzeczy na świecie: zamiatać, stać na zmywaku, prowadzić roboty budowlane, śpiewać, nie śpiewać – byle tylko z nią być. To jest bardzo łatwe i proste życie – mówił piosenkarz w wywiadzie dla „Vivy!”.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!