Halina Kowalska była gwiazdą filmów Barei. Teraz żyje z dala od blasku fleszy
Halina Kowalska dzięki swojej powalającej urodzi i pięknym blond włosom nazywana była "Brigitte Bardot PRL-u". Dziś jest na emeryturze i ma poważne problemy.
Widzowie pokochali Halinę Kowalską za rolę niezapomnianej śpiewaczki Kolińska-Kubiak w kultowym serialu z okresu PRL-u „Alternatywy 4” oraz Wandy Paciorek w telenoweli „W labiryncie”. Niegdyś uchodziła za jedną z najpiękniejszych kobiet w Polsce, była obiektem westchnień wielu mężczyzn oraz zazdrości wśród kobiet.
TOP 500 Radia Złote Przeboje. Kliknij tutaj, oddaj głos na ulubioną piosenkę i zgarnij nagrodę!
Choć aktorka nie grywała zazwyczaj ról pierwszoplanowych, to jej pojawienie się w produkcji powodowało, iż przed kinem ustawiały się długie kolejki, zazwyczaj mężczyzn, którzy potajemnie do niej wzdychali. Choć nazywano ją „Brigitte Bardot PRL-u”, to Halina Kowalska nie była typem kobiety, która łamie męskie serca.
Zobacz także: Justin Timberlake wraca do gry. Niebawem nowy singiel i album
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo…
Halina Kowalska całe życie spędziła z jednym mężczyzną
82-letnia dziś Halina Kowalska żyje z dala od blasku fleszy. Po raz ostatni mogliśmy ją zobaczyć na ekranie, kiedy wcielała się we właścicielkę zajazdu w serialu „Samo życie”. Później gwiazda zdecydowała się na przejście na emeryturę, którą spędza w Domu Artystów Weteranów Scen Polskich w Skolimowie.
Zobacz także: Jaki jest „Kogel Mogel 5”? Ci aktorzy spisali się na medal
Choć w młodości wzdychało do niej wielu mężczyzn, również tych związanych z przemysłem filmowym, jak Andrzej Łapicki, Wojciech Has, czy Jan Nowicki, to aktorka swoje życie związała z Włodzimierzem Nowakiem, którego poznała jeszcze podczas studiów w Łódzkiej Szkole Filmowej. Para była ze sobą przez ponad pół wieku!
Aktorka nie przypomina dawnej siebie
Gwiazda „Nie lubię poniedziałku” wiodła spokojne życie u boku ukochanego, z którym pozostała do końca jego dni. Zaledwie pięć lat po przeprowadzce aktorskiej pary do Skolimowa, Włodzimierz Nowak zmarł, a Kowalska pozostała pogrążoną w smutku wdową. Mimo iż w związku pozostawali przez 64 lata, to ślub wzięli dopiero w Skolimowie, zaledwie na kilka miesięcy przed śmiercią aktora. Po śmierci męża Halina Kowalska wyznała, iż podczas choroby Nowak zaciągnął pożyczkę, której nie zdążył spłacić przed śmiercią.
Zobacz także: Historia zatoczyła koło. Ville Valo reaktywował sylwestrową tradycję [RELACJA]
Aktorka wyznała w rozmowie z „Super Expressem”, że nie miała pojęcia o problemach finansowych męża, a po jego śmierci musiała spłacić zadłużenie. Apelowała wówczas do fanów o pomoc, gdyż bała się, iż może stracić nie tylko majątek, ale przede wszystkim cenne pamiątki po ukochanym mężu. Śmierć ukochanego sprawiła, iż aktorka podupadła również na zdrowiu. Jak podaje magazyn „Rewia”, powołując się na duchownego zaprzyjaźnionego z gwiazdą filmów Barei, aktorka nie przypomina dawnej siebie:
Halinka z każdym dniem jest coraz słabsza, małomówna. Widać, że bardzo tęskni za swoim mężem i chociaż nie skarży się na nic, to uśmiecha się jakby przez łzy – możemy przeczytać.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!