Hit lat 80. przyniósł im sukces. Wokalista miał nigdy nie napisać przeboju
Klaus Mitffoch dobrze jest znany miłośnikom nowofalowych brzmień. Muzyka zespołu często była mroczna i surrealistyczna. Członkowie grupy nie wierzyli w to, że lider i wokalista Lech Janerka będzie w stanie napisać hit z prawdziwego zdarzenia. To zadziałało na niego jak płachta na byka.
Klaus Mitffoch to zespół, który działał stosunkowo krótko. Powstał w 1979 roku z inicjatywy Lecha Janerki. Rozpadł się natomiast w 1984, kiedy ten zdecydował się go opuścić. Wprawdzie grupa działała później bez niego pod nazwą Klaus Mit Foch, jednak i w tym przypadku nie trwało to zbyt długo, bo do 1989 roku. W oryginalnym składzie formacja nagrała jeden album.
Rozwiąż quiz o hitach lat 80. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Znasz te hity lat 80.? Za 16/20 bijemy brawo!
Płyta zatytułowana po prostu "Klaus Mitffoch" przez wielu uznawana jest za najlepszą w historii polskiej muzyki. Zespół prezentował nowofalowe brzmienia, w których bez trudu dało się wyczuć pewien mrok i surrealizm. Za najbardziej reprezentatywny utwór grupy uznaje się “Strzeż się tych miejsc”. Nie jest to jednak jej największy hit. To miano przypada zupełnie innej kompozycji.
Klaus Mitffoch wydali hit w latach 80.
Marek Puchała, perkusista zespołu, był przekonany, że Lech Janerka nie będzie w stanie napisać prawdziwego przeboju. Takiego, który zawładnie sercami słuchaczy w całym kraju. To zmotywowało wokalistę Klaus Mitffoch do pracy i udowodnienia, że jest w stanie to zrobić. Zaczął tworzyć, leżąc na tapczanie i grając na gitarze akustycznej. Tak ułożył pierwsze akordy.
Lovesong wszech czasów! Ballada lat 80. mówi o “niebezpieczeństwie”
Wraz z nim w pokoju przebywała jego żona z koleżanką. Okazały się być pierwszymi recenzentkami rodzącego się przeboju. Ich opinia nie należała jednak do najlepszych. Stwierdziły bowiem, że piosenka przypomina utwory zespołu Partita, czyli kojarzące się ze słodkimi, wręcz landrynkowymi brzmieniami. Lech Janerka nie zraził się pierwszym werdyktem i pokazał kompozycję kolegom z zespołu.
Ich ocena była już inna. W efekcie muzycy Klaus Mitffoch zaczęli pracować nad aranżacją. Po jakimś czasie zarejestrowali podstawową wersję piosenki w legendarnym studiu Tonpressu na warszawskim Wawrzyszewie. Utwór trwał zaledwie 2 minuty i 10 sekund. Byłby krótszy, gdyby Janerka nie zdecydował się powtórzyć pierwszej zwrotki na końcu. Tak powstało “Jezu, jak się cieszę”.
O tym mówił przebój lat 80.
Piosenka zawiera skoczny, dość lekki, rozrywkowy podkład. Tekst natomiast stanowił kontrast. Był bowiem zaśpiewany chłodno, spokojnie. Klaus Mitffoch opisywał w nim leniucha, który marzył o tym, by coś mieć, ale nie robić nic. To w pewnym sensie odnosiło się do ówczesnej sytuacji muzyków, bowiem większość z nich nie miała pracy.
Świetny, wzorowy tekst, bez retuszu, dobrze poskładany. Grałem z Lechem w zespole nie dlatego, że był znakomitym muzykiem, tylko dlatego, że był świetnym tekściarzem – cytuje słowa Marka Puchały portal Rock Gawęda.
Redakcja poleca:Edyta Górniak mogła zrobić karierę za granicą. "Tego się nie można nauczyć"
Ostatecznie piosenka ukazała się w 1983 roku i stała się hitem. Podbijała listy przebojów, a Lech Janerka udowodnił, że jest w stanie napisać utwór, który porwie słuchaczy. “Jezu, jak się cieszę” pomogła też zespołowi podczas Ogólnopolskiego Turnieju Młodych Talentów. Klaus Mitffoch zajął wówczas drugie miejsce.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!