Hit lat 80. to hymn mieszczuchów. Długo leżał w szufladzie
Hit lat 80. autorstwa Elektrycznych Gitar pokochała cała Polska. Nie ma chyba osoby, która nie znałaby utworu "Jestem z miasta". Oto historia piosenki, która powstała... po wizycie na wsi. Brzmi zabawnie?
Elektryczne Gitary pod koniec lat 80. wylansowały złoty przebój, jakim okazał się numer "Jestem z miasta". Autorem słów i muzyki jest lider formacji, Kuba Sienkiewicz. Choć grupę założył w 1989 roku, piosenka powstała już trzy lata wcześniej. Właśnie wtedy artysta spędzał czas Jackiem Kleyffem, założycielem Orkiestry Na Zdrowie.
Rozwiąż quiz o Elektrycznych i Czerwonych Gitarach. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Nie trzymał się formy muzycznej, nie trzymał się liczby taktów, trzeba było wyczuwać jego intencje, emocje. Mnie taki rodzaj uprawiania muzyki bardzo odpowiada. Lubię muzykę intuicyjną. Repertuar? Raczej utwory medytacyjne, z powtarzanymi fragmentami o charakterze mantry. Budujące napięcie, trans muzyczny - tłumaczył Sienkiewicz cytowany przez Cyfrową Bibliotekę Polskiej Piosenki.
Hit lat 80. powstał po wizycie na wsi
Jak się okazuje, przyjaciel zaproponował znanemu muzykowi przeprowadzkę na wieś. Dlaczego? Chodziło o stworzenie "ekologicznej osady, w której zamieszkałby z gronem przyjaciół". Sienkiewicz początkowo chciał zostawić pracę i ruszyć w tę przygodę. - Miałem zostawić pracę i zatrudnić się w miejscowym ZOZ-ie, aby leczyć okoliczną ludność - zdradził autor hitu lat 80.
Tam należało żyć w zgodzie z przyrodą, korzystając z naturalnych źródeł energii, z naturalnej zdrowej żywności. Zamieszkać miałem w domu zbudowanym z kostek słomy produkowanych przez kombajn, maczanych w gliniance i suszonych na słońcu. Przeciąć pępowinę z miastem, diametralnie zmienić swoje życie.
Zobacz także: Kultowy hit lat 80. wywołał aferę w PRL. O tym jest naprawdę
To dlatego trzymał ten przebój w ukryciu
Cóż... życie zweryfikowało samo. Założyciel Elektrycznych Gitar przyznał się przed sobą samym, że nie nadaje się do życia na wsi. Nie był w stanie poświęcić miejskiego życia. - Zdałem sobie sprawę z tego, że nie umiem takiej zmiany dokonać, że jestem przywiązany do tego trybu życia, jaki daje miasto. I tak, od słowa, do słowa powstała piosenka "Jestem z miasta" - czytamy wyznanie artysty.
Słowa "widać, słychać i czuć" pochodzące z utworu weszły do języka potocznego. Jednak zanim stały się kultowe, piosenka na lata trafiła "do szuflady". Kuba Sienkiewicz grywał hit lat 80. na prywatkach i spotkaniach towarzyskich. Nie wiązał bowiem przyszłości z estradą.
Był wtedy ogromny głód takiej piosenki niezależnej, nie wydawanej, nie nadawanej oficjalnie. Jak nagrałem kasetę w domu na zwykłym kaseciaku i podarowałem znajomym, to spontanicznie ją kopiowano i po paru tygodniach dawałem już koncerty w prywatnych mieszkaniach.
Posłuchajcie piosenki "Jestem z miasta":
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZłotePrzeboje.pl!