Kultowy hit lat 80. wywołał aferę w PRL. O tym jest naprawdę
Bajm w swoich tekstach przemycał wiele ciekawych wątków i komentarzy społeczno-politycznych. Nie inaczej było w przypadku "Józek, nie daruję ci tej nocy". Przesłanie tego utworu może niektórych zaskoczyć. Oto historia piosenki z lat 80.
Bajm zapisał się w annałach rodzimej muzyki mnóstwem hitów. Jednym z pierwszych, dzięki którym kariera rockowej formacji z Lublina ruszyła z kopyta był "Józek, nie daruję ci tej nocy". To istny hit lat 80., który pokochali Polacy.
Rozwiąż quiz o Beacie Kozidrak i Bajmie. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Historia piosenki "Józek, nie daruję ci tej nocy"
Bajm to bez wątpienia na polskiej scenie zespół legendarny. Powstał w 1978 r. Wkroczył do świata muzyki m.in. dzięki uporowi i talentowi rodzeństwa Kozidraków. Oni również odpowiadali za dwa pierwsze głośne kawałki grupy: "Piechotą do lata" i "Józek, nie daruję ci tej nocy".
Beata Kozidrak napisała teksty i wyśpiewała je w porywającym stylu, a Jarosław Kozidrak stworzył niezapomnianą muzykę. Drugi z kawałków znalazł się na debiutanckim albumie zespołu z 1983 r. (obok innych hitów grupy: "Co mi Panie dasz?" i "Nie ma wody na pustyni"). Jednak Polacy poznali go już rok wcześniej.
Zobacz także: Hit lat 80. miał być piosenką dla dzieci. O tym mówi naprawdę
Bajm po sukcesie "Piechotą do lata" w 1978 r. przeszedł sporo zmian personalnych i brzmieniowych. Było to słychać też właśnie w zestawieniu z wydanym cztery lata później "Józek, nie daruję ci tej nocy". Drugi utwór był ze znacznie większym pazurem, z którego znaliśmy zespół później. Kawałek ten podbił serca Polaków i z czasem urósł do jednego z największych przebojów lat 80.
Gorący hit lat 80. O tym śpiewa Beata Kozidrak
Fani nie raz zastanawiali się, o co dokładnie chodzi w piosence Bajmu. Pojawiało się wiele teorii na temat erotycznego wydźwięku "Józek, nie daruję ci tej nocy". Jednak Beata Kozidrak skwitowała je śmiechem:
O tym tekście pisano niemal rozprawy polityczne, zastanawiając się, czy Józek to symbol seksu, czy symbol polityki. Jeśli ktoś twierdzi, że to erotyczna piosenka, ja się z tego tylko śmieję – stwierdziła wokalistka na łamach książki "BAJM. Płynie w nas gorąca krew".
Natomiast w 2007 r. w programie "Szymon Majewski Show" Beata Kozidrak rzuciła nowe światło na całą kwestię. Zdradziła, że jest to w istocie protest song odnoszący się do wprowadzenia stanu wojennego i uderzający w decyzję Wojciecha Jaruzelskiego.
Kiedy pisałam ten tekst, Polska była innym krajem. Trzeba było przemycać to, co się naprawdę chciało napisać (…) Chodziło o noc 13 grudnia – wyjaśniła.
Czemu więc w tytule "Józek"? Okazuje się, że miał być "Wojtek", ale współzałożyciel Bajmu, Andrzej Pietras, dla bezpieczeństwa i zmylenia cenzury wolał zmienić imię. Takiej cenzury zabrakło jednak w tamtym czasie podczas jednego z koncertów. Kiedy studenci pewnego razu wyśpiewali w Warszawie "Wojtek" zamiast "Józek", poskutkowało to zakazaniem występów grupy w stolicy na dwa lata.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!