Hit lat 90. porusza nawet dziś. Niesie w sobie ważny przekaz
Zespół The Verve zasłynął w latach 90. i szybko wylansował kilka wielkich hitów. Charakterystycznym dla ich twórczości były psychodeliczne brzmienia. Nie był to przypadek. Jeden z utworów wprost mówi o zażywaniu substancji psychoaktywnych i idącymi w parze konsekwencjami.
The Verve to brytyjski zespół grający rocka alternatywnego. Początkowo działał jedynie przez dekadę, od 1989 do 1999 roku. Grupę reaktywowano w 2007. W pierwszym okresie działalności zasłynęła z psychodelicznych dźwięków obecnych w piosenkach. Pod koniec lat 90. uważano ją za jedną z najbardziej innowacyjnych i wpływowych w historii brytyjskiej muzyki.
Rozwiąż quiz o hitach lat 90. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…
Pierwszy album The Verve nie przyniósł im większej popularności. Stało się to dopiero za sprawą dwóch kolejnych, czyli "A Northern Soul" oraz "Urban Hymns". Na tej drugiej znalazł się utwór, który jest jednym z największych hitów zespołu. Jest bolesną opowieścią o zażywaniu narkotyków i idącymi za tym poważnymi konsekwencjami.
Hit lat 90. Ma ważny przekaz. Powstał w wyniku trudnych doświadczeń
Richard Ashford, główny wokalista The Verve, napisał piosenkę "The Drugs Don’t Work" w 1995 roku. W tłumaczeniu na polski tytuł brzmi "Narkotyki nie działają". W jednym z wywiadów mówił o tym, co skłoniło go do stworzenia utworu. Okazuje się, że sam nie stronił od szeroko rozumianych używek i psychoaktywnych substancji. Zdawał sobie jednak sprawę z tego, że nie prowadzi to do niczego dobrego.
Zobacz także: Elton John chciałby zaśpiewać u jej boku! „Największy fenomen od czasów The Beatles”
Właśnie napisałem nowy utwór... Brzmi on: "narkotyki nie działają, tylko pogarszają mój stan i wiem, że znowu zobaczę twoją twarz". Tak właśnie się czuję w tej chwili. Pogarszają mój stan, człowieku. Ale nadal je biorę. Z nudów i frustracji uciekasz się do czegoś innego – przytacza jego słowa sprzed lat portal musicsaves.org.
Piosenka zadebiutowała na pierwszym miejscu brytyjskiej listy przebojów. Doceniła go nie tylko publika, lecz także krytycy branżowi. W magazynie "Rolling Stone" napisano, że jest to "przepełniona łzami ballada wzbogacona o skąpe, mgliste instrumenty dęte". Natomiast w "Music Week" rozpływano się nad jej aranżacją i melancholią, której pełny był utwór. Z kolei Chris Potter, producent albumu "Urban Hymns", nazwał piosenkę najlepszą, jaką kiedykolwiek nagrał.
Warto też pochylić się na chwilę nad teledyskiem do "The Drugs Don’t Work". Na początku widzimy bowiem kilka nawiązać do poprzedniej twórczości The Verve. Klip zaczyna się bowiem w tym samym miejscu, w którym kończył się ten towarzyszący utworowi "Bitter Sweet Symphony". Dalej można również zobaczyć odniesienia do piosenki "Life’s an Ocean".
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZłotePrzeboje.pl!