Hit lat 90. powstał w bólach. Autor dyktował tekst przez telefon
Tą piosenką Myslovitz z przytupem zakończyli tysiąclecie i już na zawsze zapisali się złotymi zgłoskami w historii polskiej muzyki. "Długość dźwięku samotności" jest jednym z największych przebojów w całej historii zespołu.
Można powiedzieć, że sukces "Długość dźwięku samotności" był obliczony, jednak prace nie do końca szły tak, jakby artyści chcieli. Myslovitz potrzebowali mocnego popowego hitu, który skutecznie wypromuje ich najnowszą płytę zatytułowaną "Miłość w czasach popkultury". Była to też jedna z tych piosenek, nad którą pracował solidarnie cały zespół.
Rozwiąż quiz o muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…
Każdy członek Myslovitz miał swój udział w tym szlagierze
Prace nad "Długość dźwięku samotności" zainicjował basista Myslovitz Jacek Kuderski, który inspirował resztę tematem basowym, nad którym właśnie pracował. Na końcu zaś powstał tekst, który oficjalnie kończył pracę nad całym albumem.
Chociaż, jak już zostało wspomniane, cały zespół brał udział w tworzeniu, to większość słów do utworu napisał gitarzysta Wojciech Powaga. Artur Rojek z kolei zaproponował tytuł, który zaczerpnął z książki "Wierność w stereo" Nicka Hornby'ego.
Zobacz także: Była żona Wiśniewskiego wyznała to po latach. „Ja byłam przerażona”
Mimo że tekst piosenki wydaje się lekki i bardzo naturalny to Wojciech Powaga na potrzeby książki "Piosenka musi posiadać tekst. I muzykę" opowiedział o swoim procesie twórczym.
Praca nad tekstem szła jak krew z nosa. Był to już chyba ostatni dzień studia, chłopaki nagrywali wokale i czekali, a ja w domu mojej dziewczyny siedziałem w pokoju na podłodze i próbowałem zmusić głowę do myślenia. Pisałem przez noc — mówił gitarzysta Myslovitz.
Skończony tekst podyktował przez telefon
Dalej muzyk Myslovitz wspomina moment, w którym wreszcie udało mu się skończyć pracę. Pod koniec lat 90. nie było takiej technologii, jak dzisiaj, dlatego słowa do piosenki musiał dyktować kolegom przez telefon.
W końcu około ósmej nad ranem zadzwoniłem do chłopaków i podyktowałem to co wymyśliłem, a potem poszedłem spać. Nie było już czasu na konsultacje, więc Przemek z Arturem sami trochę poprawili drugą zwrotkę i refren. Ta piosenka jest bardzo o mnie. Wtedy, gdy tak miałem raptem parę godzin, by coś sklecić, pomyślałem: "Napiszę o sobie, przecież tak będzie najłatwiej" - dodał.
Skupienie do samego końca opłacało się. Wydane w październiku 1999 roku "Długość dźwięku samotności" okazało się bowiem niesamowicie wielkim hitem, który do dzisiaj jest jedną z najważniejszych piosenek Myslovitz.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!