Justin Timberlake aresztowany. Już raz musiał za to publicznie przepraszać!
Justin Timberlake został aresztowany. Ta wiadomość wstrząsnęła nie tylko jego bliskimi, ale również fanami z całego świata. Do wiadomości publicznej trafiły doniesienia o przyczynie, dla której muzyk miał zatarg z policją.
Jak informuje ABC News, Justin Timberlake został aresztowany w poniedziałek 17 czerwca w godzinach wieczornych. Gwiazdora zatrzymano na terenie miejscowości Sag Harbor w amerykańskim stanie Nowy Jork.
Rozwiąż quiz o gwiazdach, które są rówieśnikami. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…
Justin Timberlake aresztowany. Co się stało?
Rzecznik lokalnej policji ujawnił w rozmowie z dziennikarzem portalu TMZ, z jakiego powodu Justin Timberlake został aresztowany. Okazało się, że piosenkarz dopuścił się prowadzenia samochodu pod wpływem alkoholu.
Przedstawiciel Departamentu Policji w Sag Harbor powiedział nam, że piosenkarz przebywa obecnie w areszcie na ich komisariacie, przekazał dziennikarz TMZ.
Jak podaje TMZ, przed aresztowaniem Justin Timberlake spotkał się w jednym z miejscowych hoteli z przyjaciółmi. Kilka godzin później – mimo że pił alkohol – wsiadł za kierownicę. Właśnie w trakcie powrotu zatrzymała go policja. Uwagę funkcjonariuszy drogówki zwrócił fakt, że Timberlake wjechał w znak drogowy oraz nie zatrzymał na właściwym pasie ruchu.
Zobacz także: Joanna Krupa wygrała w sądzie. Tyle otrzyma od byłej menadżerki
W amerykańskich mediach początkowo pojawiły się sprzeczne doniesienia co do charakteru zatargu piosenkarza z prawem. Według m.in. ABC News Justin Timberlake został aresztowany. Tymczasem dziennikarz TZM, powołując się na rozmowę z osobą z bliskiego otoczenia gwiazdora, mówił o zatrzymaniu.
Policja twierdzi, że nie aresztuje za wykroczenia drogowe – przekonywał w rozmowie z TMZ znajomy gwiazdora.
Ostatnią noc Justin Timberlake spędził na miejscowym komisariacie, a już we wtorek 18 czerwca stanął sądem. Ostatecznie gwiazdor otrzymał możliwość opuszczenia aresztu bez konieczności uprzedniego uiszczenia kaucji. Usłyszał też jeden zarzut prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości. Grozi mu kara grzywny w wysokości od 500 do 1000 dolarów (ok. od dwóch do czterech tys. zł) oraz zatrzymanie prawa jazdy na pół roku.
To nie był pierwszy raz, gdy przesadził z alkoholem
To nie był pierwszy raz, kiedy Justin Timberlake miał problem z odpowiedzialnym piciem alkoholu. W 2009 roku doszło nawet z tego powodu do skandalu. Piosenkarza widziano w stanie znacznego upojenia w towarzystwie koleżanki z planu filmowego, którą miał w nachalny sposób podrywać. Krytyka okazała się wtedy na tyle dotkliwa, że Timberlake zdecydował się na publiczne przeproszenie fanów oraz żony.
Kilka tygodni temu wykazałem się nieodpowiedzialnością i błędną oceną sytuacji. Tamtej nocy wypiłem o wiele za dużo i żałuję swojego zachowania. Powinienem był wiedzieć lepiej – przekonywał wówczas Timberlake.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!