Karpiel-Bułecka wsadził kij w mrowisko. Co na to Dawid Podsiadło?
Temat apostazji oraz stosunku ludzi do Kościoła jest coraz częściej poruszany w debacie publicznej, także przez gwiazdy. Teraz swoją opinią w tej kwestii podzielił się muzyk Sebastian Karpiel-Bułecka. Przyznał bez ogródek, co myśli o deklaracjach innych znanych osób ze świata show-biznesu o całkowitym odejściu od Kościoła. Przypomnijmy, że taką decyzję ogłosił m.in. Dawid Podsiadło.
Sebastian Karpiel-Bułecka był gościem ostatniego odcinka podcastu "Żurnalista – Rozmowy bez kompromisów". W wywiadzie opowiedział o tym, jak sam ustosunkowuje się do wiary, religii i instytucji Kościoła katolickiego.
Zobacz także: Artur Barciś szczerze o Kościele. Wydał oświadczenie
Sebastian Karpiel-Bułecka nie przestanie chodzić do kościoła
Wokalista zespołu Zakopower zdradził, że w przeszłości miał w pewien sposób "żal do Boga". Za to, że na drodze jego rodziny pojawiło się dużo przeciwności oraz problemów. Z perspektywy czasu docenił jednak swoje wcześniejsze doświadczenia i przyznał, że przejście przez tę próbę "miało sens".
Karpiel-Bułecka stwierdził, że w Kościele katolickim "pracują ludzie, którzy – jak wszyscy inni – mają jakieś wady, nie są perfekcyjni, popełniają błędy i grzeszą". Zaapelował, by słuchacze rozgraniczali samą wiarę i religię od tej instytucji.
Ludziom się wszystko miesza (…). Mieszanie tutaj do tego wszystkiego Boga i Kościoła nie ma sensu, trzeba umieć to wyodrębnić – wskazał. Jednocześnie dodał, że "lubi chodzić do kościoła i jest mu z tym dobrze".
Zobacz także: Madonna widziana po raz pierwszy od pobytu w szpitalu! Czuje się lepiej?
Znajduję tam jakąś wspólnotę i lepiej mi się żyje. Widzę w tym sens. Ja nie będę tego zmieniał. Nie będę też nikogo oceniał, bo tak samo są ludzie dobrzy w Kościele, jak i poza nim. I tak samo są ludzie źli poza Kościołem, jak i w samym Kościele. Więc szufladkowanie nie ma sensu – ocenił muzyk.
Lider Zakopower nie jest fanem publicznej dyskusji nt. apostazji
W przeciągu ostatnich miesięcy wiele znanych osób zapowiadało, że zamierza dokonać apostazji. Wśród nich byli m.in. Dawid Podsiadło, Margaret czy aktorka Aleksandra Domańska.
W odróżnieniu od nich Karpiel-Bułecka uważa, że te kwestie są zbyt delikatne i prywatne, by mówienie o nich publicznie miało sens. – Ja na pewno, gdybym chciał odejść od Kościoła, nie ogłaszałbym tego światu. Nie rozwieszałbym plakatów po mieście, tylko po prostu bym to zrobił sam, w ciszy – tłumaczył.
Nie wiem do końca, czemu to ma służyć i czy takie afiszowanie się jest dla kogokolwiek dobre… Widocznie ktoś ma taką potrzebę i taki pogląd na sprawę. Ja mam inny – wyjaśnił.