advert 0:
advert: all
device 1:all
device 2:all
advert final: all
Włącz radio

Kasia Kowalska drżała o dzieci. Tak potraktował ją były partner

3 min. czytania
13.06.2023 08:56
Zareaguj Reakcja

Kasia Kowalska jest jedną z nielicznych gwiazd polskiego show-biznesu, która bardzo chroni swą prywatność. Gwiazda stroni od skandali i rzadko wspomina o swoich dzieciach. Niedawno jednak w szczerej rozmowie otworzyła się na temat macierzyństwa.

|
fot. Top Of The Top Sopot Festival 2021 Wojciech Strozyk/REPORTER N/z: Kasia Kowalska

Wokalistka 13 czerwca skończyła 50 lat. Niedawno udzieliła bardzo szczerego wywiadu. Dotyczy jej życia prywatnego, a więc sfery, której piosenkarka broni jak lwica. Kasia Kowalska jest mamą 25-letniej córki Aleksandry i 14-letniego syna Ignacego.

Zobacz także: Tyle trzeba zapłacić za koncert Dody. Nie uwierzycie, czyj występ kosztuje więcej

Macierzyństwo i wielkie zmiany w życiu

Kasia Kowalska w rozmowie z "Plejadą" zdradziła kilka szczegółów z prywatnego życia. Otworzyła się m.in. na temat macierzyństwa. Kasia uważa, że zawdzięcza swoją obecną wrażliwość urodzeniu drugiego dziecka, Ignacego. Przyznała także, że po obu porodach drżała o bezpieczeństwo swoich pociech.

I pierwsze, i drugie macierzyństwo wywołało we mnie jeszcze większy lęk. W moim życiu pojawiły się bezbronne istoty, o które muszę się troszczyć i które chcę chronić. A wokół tyle złego… Widzisz, nawet to, że zostałam mamą, pesymistycznie nastrajało mnie wobec świata. (śmiech) Dopiero gdy urodziła się Ola, dostrzegłam, jak dużo przemocy jest wokół nas. Wcześniej tego nie zauważałam - zdradziła wokalistka.
[instagram]

Zobacz także: Weszli na jacht warty miliard dolarów. Oto, co tam zastali

Co może przynieść nowy dzień?

Kasia przyznała również jaki wpływ miało na jej psychikę brutalne morderstwo maturzysty. Stało się to dla niej traumą, która jednak przyczyniła się do napisania piosenki "Co może przynieść nowy dzień".

Gdy dowiedziałam się, że na warszawskich Bielanach jakiś gang bez żadnego powodu złapał maturzystę, torturował go, a następnie zamordował, nie mogłam dojść do siebie. To było bestialstwo, którego nie byłam w stanie zrozumieć. Bardzo mną to wstrząsnęło. (...) Wiedziałam bowiem, co mogą czuć rodzice dziecka, któremu ktoś wyrządził tak wielką krzywdę. Dopóki nie zostałam mamą, nie byłam w stanie sobie tego wyobrazić. Macierzyństwo mnie uwrażliwiło - zdradziła Kasia.

Zobacz także: Najbogatsze kobiety USA. Nie do wiary, ile zarabiają te wokalistki!

Kasia Kowalska o relacjach z córką Aleksandrą

Podczas gościnnego występu w podcaście "Tak mamy!", zapytano Kasię o jej córkę - Aleksandrę Kowalską. Kasia nie planowała wówczas ciąży i bardzo ją ona zaskoczyła, jednak nie żałuje, że zdecydowała się urodzić Olę. Przyszła ona na świat 2 maja 1997 roku. Została samotną matką, a jej były partner i ojciec Aleksandry zerwał z nimi wszystkie kontakty i unikał płacenia alimentów.

Widział ją, jak miała dwa latka, i od tamtej pory nie widział jej przez jakieś 18-20 lat. Twierdził, że to ja utrudniałam mu kontakty z córką, co było bzdurą. Nigdy nie płacił na Olę alimentów, mimo że mieliśmy to ustalone w obecności prawnika. Ale stwierdziłam, że nie można zmusić nikogo, a tym bardziej faceta takiego jak on, do tego, żeby chciał się zajmować dzieckiem, tym bardziej na nie płacić. Pokazałam mu więc środkowy palec i stwierdziłam, że ja sobie poradzę. Miałam pracę i rodziców, zarabiałam, więc uznałam, że dziecko jest zdrowe, a ja idę do przodu – wyznała piosenkarka

Zobacz także: Beata Kozidrak wraca do głośnej sprawy. „Jakim prawem…”