Katarzyna Nosowska bije się w pierś. "Popełniłam duży błąd"
Katarzyna Nosowska wzięła udział w programie "Rozmowy (nie)wygodne". W rozmowie z Mariuszem Szczygłem mówiła o wychowywaniu syna. Dlaczego uważa, że popełniła duży błąd?
Katarzyna Nosowska to polska piosenkarka rockowo-alternatywna, autorka tekstów oraz książek. Szerszej publiczności dała się poznać poprzez utwory takie jak "Przytomna", "Sobie i Wam" czy też "Ledwie wczoraj". Katarzyna Nosowska jest również matką. Najnowsza powieść "Nie mylić z miłością" opowiada o najbardziej osobistych i najbardziej intymnych tekstach uwielbianej artystki.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!
Jednym z tematów poruszanych w książce jest szeroko rozumiana miłość. W wywiadzie dla programu TVP "Rozmowy (nie)wygodne" rozwinięto tę myśl i rozmawiano m.in. o wychowywaniu dzieci.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo…
Zobacz także: Krzysztof Cugowski gorzko o powrocie Budki Suflera. „To był fatalny pomysł”
Chciała, żeby syn był szczęśliwy
Katarzyna Nosowska podkreśliła, że nie miała doświadczenia w wychowywaniu dzieci. Sama była bowiem jedynaczką. Jej syn Mikołaj również jest jedynakiem. W rozmowie z Mariuszem Szczygłem mówiła też, że najważniejsze było dla niej szczęście jej syna.
Wiedziałam, że chcę, żeby moje dziecko było szczęśliwe. Wiedziałam na pewno, ale działałam po omacku, bo nigdy wcześniej nie byłam matką, ani nigdy później - mówi Nosowska w rozmowie.
Mówi się, że bycie rodzicem to nie lada wyzwanie, a działanie po omacku wcale nie wydaje się czymś zaskakującym. Mimo posiadania wiedzy encyklopedycznej o wychowywaniu dzieci, życie samo zweryfikuje nasze plany. Wszyscy chcą jednak tego sameg - szczęścia swoich pociech.
Zobacz także: Pol’and’Rock 2024. Owsiak planuje wielkie zmiany! To punktują internauci
Duży błąd Katarzyny Nosowskiej?
Dalej w "Rozmowach (nie)wygodnych", kontynuując temat rodzicielstwa oraz macierzyństwa, padło zdanie o nadopiekuńczości i popełnianiu błędów wychowawczych.
Tak strasznie chciałam mu nieba przychylić. Popełniłam duży błąd, ponieważ wydawało mi się, że znam wzór na to, żeby uczynić go dzieckiem szczęśliwym, opierając się na własnych doświadczeniach z dzieciństwa. Czyli jeśli mu zapewnię to, czego nie miałam, to intencjonalnie on będzie szczęśliwy. I pominęłam ten bardzo istotny fakt, że z chwilą, kiedy opuścił tę kawalerkę pod moim sercem, to stał się sobą, I ja, będąc młodą matką, tego kompletnie nie przekontemplowałam - opowiadała.
Zobacz także: Natasza Urbańska we łzach na wizji. Wszystko z powodu córki
Artystka sama oceniła się jako "nadopiekuńczą matkę" i określiła to "grzechem".
To jest mój grzech największy (...) Przychylałam mu nieba, osłaniałam parasolem i w rezultacie myślę, że upośledziłam go, bo spodziewał się pewnej szczególnej pogody na świecie w dorosłości, a pogoda bywa różnorodna. A dzięki temu, że trzymałam parasol, on miał poczucie, że nie pada, a jednak pada - wyznała.
Obecnie syn Katarzyny Nosowskiej ma już 27 lat i podobnie jak matka jest artystą muzycznym.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!