advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

Kolejna tragedia na trasie Taylor Swift. Zmarł drugi fan piosenkarki

AM
2 min. czytania
22.11.2023 06:58
Zareaguj Reakcja

Taylor Swift jest w trakcie światowej trasy koncertowej "The Eras Tour". Podczas trzydniowego pobytu w Rio de Janeiro doszło do feralnych wydarzeń. Jeszcze przed pierwszym występem zmarła jedna z fanek piosenkarki. Media obiegła kolejna tragiczna informacja. Zmarł kolejny fan gwiazdy.

|
fot. Taylor Swift,Fot: Wikimedia Commons, makaiyla willis CC-BY-2.0

Z doniesień dziennika „Folha de S.Paulo” wynika, że jako pierwsza zmarła Ana Clara Benevide. Wskutek upałów u 23-letniej fanki doszło do zatrzymania akcji serca. Obecnie media obiegła informacja o kolejnej tragicznej śmierci związanej z trasą Taylor Swift. Według "Daily Mail" zamordowano 25-letniego mężczyznę, który przyjechał do Rio na światowe widowisko gwiazdy pop.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!

Zobacz także: Pet Shop Boys na jedynym koncercie w Polsce! Wielka niespodzianka dla fanów [DATA, BILETY] 

Tragiczne wydarzenia na trasie Taylor Swift

Zgodnie z planem amerykańska piosenkarka w Rio de Janeiro miała zagrać trzy koncerty. Nic dziwnego, że w związku z zaistniałą sytuacją organizatorzy zdecydowali się na przeniesienie daty widowiska. Gwiazda wydała oficjalne oświadczenie na swoim Instagramie.

Piszę to ze swojej garderoby na stadionie. Decyzja o przełożeniu dzisiejszego występu została podjęta ze względu na ekstremalne temperatury w Rio. Bezpieczeństwo i dobro moich fanów, innych wykonawców, a także załogi zawsze będzie na pierwszym miejscu - wyjaśniła Taylor Swift.

Zobacz także: Tragedia przed koncertem Taylor Swift. „Jestem zdruzgotana”

Śmierć kolejnego fana

Zgodnie z ustaleniami "G1 Mato Grosso" doszło do kolejnej tragedii. Lokalne media donoszą, że Gabriel Milhomem Santos został zamordowany na plaży. Wspomniany magazyn w rozmowie z rodziną zmarłego dowiedział się o okolicznościach śmierci 25-letniego mężczyzny. W chwili śmierci Gabriel miał na sobie bransoletki przyjaźni charakterystyczne dla fanów Taylor Swift.

Gabriel był fanem amerykańskiej piosenkarki i spełniał swoje marzenie, podróżując na występ artystki, który odbył się w tę niedzielę (19) na stadionie Nilton Santos w Engenhão - dowiadujemy się za pośrednictwem "G1 Mato Grosso".

Mężczyzna przyjechał wraz z dwoma kuzynkami na koncert z Belo Horizonte. Przyjaciele wybrali się późną nocą na plażę Copacabana. Około 3 godziny nad ranem 19 listopada zostali zaatakowani przez trzech rabusiów. Przestępcy brutalnie dźgnęli nożem 25-latka. Policja wezwała strażaków, którzy następnie potwierdzili zgon.

Złodzieje ukradli kluczyki do wypożyczonego samochodu, a także dwa telefony komórkowe. Brazylijskie media donoszą, że policja zatrzymała oprawców. Natomiast Taylor Swift nie odniosła się jeszcze do sprawy.

Zobacz także: Fan zwrócił się do Nicka Cave’a. To usłyszał od muzyka 

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!