Włącz radio

Kontrowersyjny budynek wkrótce dla wszystkich. "Najważniejszy element przemian"

4 min. czytania
26.09.2024 16:00
Zareaguj Reakcja

Stanowiło obiekt żywych dyskusji jeszcze zanim w ogóle ruszyła jego budowa. Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie, bo o nim mowa, już za kilkadziesiąt dni otworzy swoje podwoje dla milionów przyszłych gości. Jest na co czekać? Sprawdziliśmy!

|
fot. Czy Polacy i cudzoziemcy pokochają nowe Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie? ( materiały prasowe MSN/ Marta Ejsmont)

O tym, że na warszawskim placu Defilad powinno stanąć Muzeum Sztuki Nowoczesnej (MSN), którego domeną będzie sztuka nowoczesna, była mowa jeszcze na długo przed kadencją Rafała Trzaskowskiego. Jego budowa rozpoczęła się jeszcze w 2019 roku i od początku wzbudzała wzmożone zainteresowanie opinii publicznej. Chociaż oficjalne otwarcie dopiero przed nami, odpowiedzialne za instytucję osoby mają zapełnione kalendarze aż do... 2027 roku!

Rozwiąż quiz z geografii. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…

Muzeum Sztuki Nowoczesnej zbyt "nowoczesne" jak na plac Defilad?

Pierwszy raz, gdy Muzeum Sztuki Nowoczesnej stało się tematem ogólnopolskiej debaty, prawdopodobnie nastąpił po ujawnieniu pełnego projektu budynku. Jego przygotowanie powierzono firmie architektonicznej Thomas Phifer and Partners we współpracy z pracownią APA Wojciechowski. Szybko okazało się, że pod względem stylu obiekt nie będzie przypominać niczego, co mieści się w sąsiedztwie.

Jak można przeczytać na portalu Bryla.pl, pierwszy projekt został wyłoniony w drodze międzynarodowego konkursu. Werdykt zapadł jeszcze 18 lutego 2007 roku, a zwycięzcą był Christian Kerez. Ostatecznie jednak stołeczny ratusz zerwał kontrakt ze szwajcarskim architektem, a zlecenie trafiło do wspomnianych wyżej firmy i pracowni.

Zobacz także: Izabela Trojanowska szczera do bólu. „Wszystko mija” [WYWIAD]

Dziś wiemy już, że Muzeum Sztuki Nowoczesnej to czteropiętrowa, betonowa bryła o białej elewacji. W porównaniu m.in. do Pałacu Kultury i Nauki wyróżnia się niebywałym minimalizmem. Z tego powodu zarówno na autorów projektu, jak i przedstawicieli stołecznego ratusza spadła fala krytyki.

Osoby, którym nie spodobała się koncepcja, domagali się stworzenia czegoś bardziej "klasycznego", co będzie wpisywać się w klimat okolicy. Za wzór podawano budynek stołecznej Zachęty, gdzie od lat jest prezentowana sztuka nowoczesna, a który zbudowano w stylu akademickiego renesansu włoskiego. Ostatecznie warszawski ratusz nie ugiął się pod naporem krytyki i konsekwentnie stał przy swojej koncepcji.

Czy obędzie się bez poślizgu?

W czwartek 26 września odbyła się oficjalna konferencja prasowa na temat planowanego otwarcia Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Poza przedstawicielami mediów obecni byli na nim prezydent m.st. Warszawy Rafał Trzaskowski, przewodniczącą rady m.st. Warszawy Ewa Malinowska-Grupińska oraz dyrektorka MSN-u Joanna Mytkowska.

W trakcie konferencji otrzymaliśmy potwierdzenie, że oficjalne otwarcie nastąpi już 25 października br. Czy to mało, czy dużo czasu? Cóż, nie ma wątpliwości, że praca wre. Docierając na miejsce, mijaliśmy śpieszących do pracy pracowników budowy, którzy kręcili się po wyższych kondygnacjach budynku nawet w toku briefingu. Łatwo dało się też zauważyć stojące w dalszej części materiały budowlane, przeniesione tam prawdopodobnie na czas spotkania z prasą.

Osoby, które skreślają dni w kalendarzu w oczekiwaniu na otwarcie, uspokajamy – w trakcie konferencji nie było mowy o tym, aby muzeum mogło nie zostać otwarte w pierwotnie ustalonym czasie. Bez wątpienia osoby odpowiedzialne za przedsięwzięcie dołożą wszelkich starań, aby nie doszło do opóźnień. I nie chodzi tylko o strach przed rozczarowaniem przyszłych zwiedzających. Wystarczy wspomnieć, że zaplanowano już wystawy do... 2027 roku!

Z rzeczywistości postsowieckiej w nowoczesną

Jak zapewniła w trakcie konferencji Joanna Mytkowska, Muzeum Sztuki Nowoczesnej nie będzie "tylko" kolejnym takim obiektem kulturalnym, których przecież już pełno na mapie Polski. Wprost przeciwnie, to coś więcej niż tylko przestrzeń, gdzie będą prezentowane polskie i zagraniczne dzieła sztuki. Pojawienie się MSN właśnie na placu Defilad ma wręcz wymiar symboliczny.

Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie jest budynkiem długo oczekiwanym… Ten budynek rozpoczął przebudowę centrum Warszawy i zmianę jego symbolicznej wymowy z postsowieckiego na pewne swej nowoczesnej tożsamości, żywo rozwijające się miasto. MSN to również znak zmiany społecznej, jaka się w Polsce wykonała. W centrum Warszawy powstał publiczny, ogólnodostępny budynek, którego misją jest włączać w rozmowę o sztuce coraz to nowe grupy publiczności i popularyzować emancypację – tłumaczyła Joanna Mytkowska, w trakcie konferencji prasowej.

Z podobnego założenia wychodził też Rafał Trzaskowski. Prezydent Warszawy nazwał otwarcie MSN wręcz "jednym z najważniejszych elementów przemian", jakie miały miejsce w centrum stolicy kraju na przestrzeni ostatnich lat.

Otwarcie Muzeum Sztuki Nowoczesnej to jeden z najważniejszych elementów przemian, jakie w ostatnich latach zachodzą w centrum Warszawy. Nowe Centrum Warszawy – to projekt, który realizujemy w Śródmieściu. Dzięki niemu przestrzeń staje się bardziej przyjazna i wygodna dla wszystkich – podkreślał Rafał Trzaskowski.

Muzeum nie tylko od podziwiania sztuki

Trudno nie zgodzić się z prezydentem Warszawy w tej kwestii. W końcu prezentowanie dzieł sztuki nawet na tysiącach metrach kwadratowych to nie koniec udogodnień dla osób, które będą odwiedzały muzeum. W budynku głównym i przylegających znajdziemy także audytorium, sale edukacyjne, księgarnię, kawiarnię, a nawet kino na 150 osób.

Wśród artystów i artystek, których prace zobaczymy w MSN, są najważniejsze zjawiska polskiej sztuki. Wśród wymienionych na konferencji nazwisk padły m.in. Aliny Szapocznikow czy Magdaleny Abakanowicz. Czy muzeum ostatecznie spełni pokładane w nim nadzieje, przyciągając do Warszawy miłośników kultury nie tylko z kraju, ale i – zza granicy? Cóż, jeśli wszystko dobrze pójdzie, odpowiedź na to pytanie poznamy już w ciągu najbliższych miesięcy!

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!