Kora szukała ratunku za wszelką cenę. "Tam, gdzie logika nakazuje nie szukać"
Minęło pięć lat od śmierci Kory. Artystka odeszła 28 lipca 2018 roku. Wiele lat walczyła z nowotworem. Szukała niekonwencjonalnych metod.
Kora, czyli Olga Sipowicz, odeszła 28 lipca 2018 roku. Wokalistka zespołu Maanam latami zachwycała fanów swoim głosem, ale też charyzmą i umiejętnością pisania nietuzinkowych tekstów. Jej wykonania utworów "Krakowski spleen", "Cykady na Cykladach" czy "Szare miraże" do dziś budzą podziw publiki, która wciąż pamięta utwory wybitnej wokalistki.
Zobacz także: Taylor Swift z kolejnym projektem. Zrobi serial ze scenarzystką “Sukcesji”
Niestety, w pewnym momencie kariery, Kora musiała zwolnić i skupić się na swoim zdrowiu. W 2013 roku zachorowała na raka jajnika. Choroba była poważna, zdiagnozowano także przerzuty do otrzewnej. Wokalistka musiała przyjmować chemioterapię. Wymagała również leczenia nierefundowanym i bardzo drogim lekiem.
Tak Kora walczyła z rakiem
Kora rozpoczęła nawet kampanię na rzecz refundacji leku zawierającego substancję czynną olaparyb. Minister zdrowia w końcu zdecydował się podpisać dokumenty, które obejmowały tę substancję refundacją. Mimo walki, choroba Kory nie ustąpiła. Powróciła ze wzmocnioną siłą w 2018 roku, mimo, że menadżerka gwiazdy informowała o polepszeniu stanu zdrowia.
Zobacz także: Marcin Januszkiewicz o udziale w „Twoja twarz brzmi znajomo”. „To ciężka praca”
W biografii Kory "Słońce bez końca", przyjaciółka wokalistki, Magdalena Środa opowiedziała o szczegółach związanych z leczeniem gwiazdy. Długo nie podejmowała kroków związanych z bólem brzucha. Gdy udało się namierzyć problem, Kora trafiła do innego lekarza i zaczęło się działanie. - Chciała nawet chyba procesować się ze swoim ginekologiem, że tego nie zauważył, a rak rósł i rósł - miała powiedzieć Środa.
Nietuzinkowe metody leczenia
Gdy zwykłe metody leczenia nie skutkowały liderka Maanamu szukała ratunku w medycynie niekonwencjonalnej. Stosowała specjalną dietę, piła wodę z różnych miejsc świata i doceniała wiele innych metod.
Nie dziwiło mnie, gdy zaczęła szukać ratunku nawet tam, gdzie logika nakazuje nie szukać - w diecie zgodnej z grupą krwi, w wodzie przywiezionej z Arktyki, w jadzie żabim o tajemniczych właściwościach albo w jakimś guru czy wschodniej muzyce - opisywała przyjaciółka gwiazdy.
Zobacz także: Stuhr opublikował oświadczenie. Odniósł się do kontrowersyjnego wywiadu
Niestety, choroba okazała się nieuleczalna. Kora odeszła po pięciu latach od zdiagnozowania raka jajnika.