advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

Stuhr opublikował oświadczenie. Odniósł się do kontrowersyjnego wywiadu

3 min. czytania
28.07.2023 09:26
Zareaguj Reakcja

Jerzy Stuhr udzielił niedawno wylewnego wywiadu, w którym padło kilka szokujących stwierdzeń dotyczących kolizji, w której brał udział pod wpływem alkoholu. Postanowił teraz wyjaśnić swoje słowa, że "czuje się niewinny i tak naprawdę nic nie zrobił". To stwierdzenie ściągnęło na niego falę krytyki, dlatego postanowił wydać oświadczenie. Tylko winny się tłumaczy?

|
fot. n/z. Jerzy Stuhr, Łukasz Szeląg/REPORTER

Jerzy Stuhr wydaje się nie widzieć swojej winy w kolizji, do której doszło w październiku 2022 roku. Przyznał się w sądzie do sprawstwa, jednak jego obecne słowa przeczą temu, co poświadczył. Ostatnio postanowił jednak wyjaśnić, co konkretnie miał na myśli. Czy wierzycie w jego zapewnienia?

 

Sąd wymierzył aktorowi zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych, grzywnę opiewającą na 12 tysięcy złotych, a także nakaz wpłaty 6 tysięcy złotych na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy. Kara nie wydaje się zbyt dotkliwa. Co więcej, w opublikowanym przez siebie w mediach społecznościowych oświadczeniu, aktor początkowo przeprosił za swoje postępowanie. Napisał wówczas o „najgorszej w jego życiu decyzji o prowadzeniu samochodu”.

Zobacz także: Dolly Parton w utworze Queen! Legendarny przebój w nowej odsłonie

Głośny wywiad i brak skruchy

Jerzy Stuhr udzielił niedawno głośnego wywiadu dla portalu Plejada. Wyznał tam, że nie czuje się winny zaistniałej sytuacji i tak naprawdę... nic nie zrobił! Dodał także, że wewnętrznie czuje się czysty. Jego zdaniem sprawa była „kompletną błahostką”. Opinia publiczna i media bardzo krytycznie zareagowały na te słowa.

Czuję się niewinny, skończyło się na kolizji. Tak naprawdę nic nie zrobiłem, więc wewnętrznie jestem kompletnie czysty. Oczywiście denerwują mnie pomówienia i stosunek prokuratury do mojej osoby, która proponowała coraz wyższe kary i chciała mnie zjeść. Pan Ziobro ścigał pół roku. Powiedzieli, że będą to robić do końca, a ja się zastanawiam: po co? To wręcz filmowa sytuacja, ale chciałbym, żeby już się skończyła – zszokował aktor swoim wyznaniem.

Zobacz także: Natalia Niemen o swoim odwrocie od Kościoła. Padły mocne słowa

Ciężko jest uwierzyć, że Jerzy Stuhr nie okazuje skruchy po spowodowanej przez siebie kolizji. Jego obecne zachowanie zaprzecza żalowi, który okazywał na sali sądowej. Aktor węszy teorię spiskową i podejrzewa, że całe zdarzenie mogło być wynikiem „nagonki” na jego osobę.

Kolizja, której można było uniknąć

Redaktor Plejady bardzo trzeźwo zauważył, że przecież artysta wsiadł za kółko po spożyciu alkoholu. Artysta prowadził wówczas samochód, mając 0,7 promila w wydychanym powietrzu. Gwiazdor zahaczył o motocyklistę i próbował uciec z miejsca zdarzenia. Nie można w tym przypadku mówić o braku winy. Stuhr odpowiedział na to nieco wymijająco.

Bolało mnie, że byłem opluwany w gazetach, przedstawiany jako wyklęty, a przecież nikomu nic nie zrobiłem. Na szczęście przyjaciele stanęli na wysokości zadania. Spotkałem się z dużą życzliwością obcych ludzi, którzy pisali do mnie i wspierali – zdradził Stuhr.

Zobacz także: Wcielały się w Korę w „Twoja twarz brzmi znajomo”. Jeden występ okazał się prawdziwym hitem

Najnowsze oświadczenie Jerzego Stuhra

Na artystę wylała się fala krytyki, a w sieci pojawiły się liczne głosy oburzenia. Ludzie nie dowierzali, że aktor pokroju Jerzego Stuhra, jest w stanie tak bardzo sobie zaszkodzić. Teraz postanowił on wytłumaczyć się z wypowiedzianych podczas wywiadu słów. Przesłał redakcji Plejady oficjalne oświadczenie, w którym starał się sprostować co konkretnie miał na myśli.

(...) W związku z opublikowaniem wywiadu z moim udziałem chciałem sprostować moją wypowiedź. Mówiąc o tym, że "wewnętrznie jestem kompletnie czysty", miałem na myśli fakt, że wewnętrznie udało mi się pogodzić z tą sytuacją i błędem, który popełniłem w październiku 2022 r. W dalszym ciągu uważam, że to była najgorsza decyzja w moim życiu o prowadzeniu samochodu. Wziąłem na siebie za to odpowiedzialność. Serdecznie przepraszam za moją nieprecyzyjną wypowiedź (...) - oświadczył w Plejadzie Jerzy Stuhr.

Aktor poruszył także wątek kolizji drogowej podczas rozmowy z serwisem Gazeta.pl. Wprawił on fanów aktora w ogromny szok i wywołał prawdziwy skandal. Artysta opisał całą sytuację jako "błahostkę"!

Zobacz także: Ekspertka wokalna oceniła głos Sanah. „One nie działały dobrze”