advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

Kostek Yoriadis ostro o Kasi Kowalskiej. "Tego jej nie wybaczę do końca życia"

4 min. czytania
26.01.2024 08:48
Zareaguj Reakcja

Kasia Kowalska i Kostek Yoriadis tworzyli przed laty burzliwy związek. Połączyła ich pasja do muzyki i wspólny projekt artystyczny. Po rozstaniu piosenkarka wypowiadała się o byłym partnerze w niewybrednych słowach. Muzyk postanowił przerwać milczenie i przedstawić swój punkt widzenia. Gorzko żałuje związku z artystką.

|
fot. Ojciec córki Kasi Kowalskiej przerwał milczenie. kostekyoriadis_music/Instagram, kasia_kowalskaofficial/Instagram

Kostek Yoriadis przerwał milczenie i po latach odpowiedział na rzekome zarzuty Katarzyny Kowalskiej. Muzyk opowiedział szczerze o tym, jak mocno odbiły się na nim zarzuty stosowania przemocy. Wypowiedział się także w temacie alimentów i relacji z ich wspólną córką. Artysta nie gryzł się w język.

TOP 500 Radia Złote Przeboje. Kliknij tutaj, oddaj głos na ulubioną piosenkę i zgarnij nagrodę!

Ojciec córki Katarzyny Kowalskiej zabrał głos. To powiedział o piosenkarce

Kasia Kowalska i Kostek Yoriadis poznali się w 1996 roku. Muzyk o greckich korzeniach zajmował się wówczas produkcją trzeciej płyty piosenkarki "Czekając na...". Zaowocowało to kolejną współpracą i nagraniem wspólnego singla "Jeśli chcesz kochanym być". Przyjaźń artystów przerodziła się w gorący romans. Zrodziło się między nimi silne uczucie.

2 maja 1997 roku na świat przyszła ich córeczka, Ola. Piosenkarka przeszła wyjątkowo trudny poród, zakończony cesarskim cięciem z powodu utraty tętna dziecka. Noworodek był aż czterokrotnie reanimowany, lecz para nie traciła nadziei. Stres, który przeżyli tego dnia, miał spoić ich miłość. Choć Kasia Kowalska walczyła wówczas z depresją, miesiąc później wystąpiła wraz z partnerem w rodzinnej sesji zdjęciowej. Ich fotografia pojawiła się na okładce magazynu "Viva!".

Zobacz także: Tak mieszka Joanna z „Sanatorium miłości”. Jeden szczegół przykuwa uwagę

Niedługo potem okazało się, że sielanka pary dobiegła końca. Kasia Kowalska udzieliła wówczas kilku wywiadów, w których zdradziła, że Kostek nie sprawdził się jako partner i ojciec. Miał zachęcać artystkę do usunięcia ciąży i opuścić ją wtedy, kiedy najbardziej go potrzebowała. Co więcej, uchylał się od płacenia alimentów na dziecko.

Po porodzie szybko zostałam sama, bo ojciec Oli postanowił ewakuować się z naszego życia. Nie szukał żadnego kontaktu z dzieckiem, nie dał przez te lata na utrzymanie córki ani grosza. Ponieważ kontakty z nim mogły się wiązać z różnymi problemami [...] - wyznała Kasia Kowalska w 2018 roku w wywiadzie dla miesięcznika "Pani".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo…

Zobacz także: Cugowski zdradza po latach: „To było już za dużo”. Co za historia!

 

Kostek Yoriadis odpowiedział na zarzuty Kasi Kowalskiej. Zimny prysznic?

Po wielu latach od rozstania, muzyk greckiego pochodzenia postanowił przerwać milczenie. Chciał oczyścić swoje dobre imię i przerwać pomówienia, jakie kierowała w jego stronę Kowalska, udzielając wywiadu dla tygodnika "Życie na Gorąco". Afera medialna, zapoczątkowana wraz z rozstaniem z piosenkarką, bardzo odbiła się na jego życiu. Do dziś ponosi jej nieodwracalne konsekwencje. Artysta zdradził, że wykonawczyni hitu "Pieprz i sól", miała szerzyć szereg kłamstw na jego temat.

Matka mojej córki przedstawia mnie w jak najgorszym świetle. Jestem obrzucany przez nią oszczerstwami i ponoszę konsekwencje czegoś, czego nie zrobiłem. Zabieram głos, aby zaprzeczyć kłamstwom, które przez te lata pani Katarzyna kierowała w stosunku do mnie - wyznał Kostek Yoriadis w rozmowie z "Życiem na gorąco".

Naprawdę żałuję, że w latach 90. znalazłem się w okolicy tej kobiety. Związek z nią to największy błąd w moim życiu. (...) Miałem nadzieję, że nasze rozstanie odbędzie się w cywilizowany sposób. Niestety, nie udało się. Wyszedłem po cichu z jedną walizką i rowerem. I wtedy rozpętało się piekło... - dodał artysta.

Zobacz także: Gratka dla fanów Amy Winehouse w nowym wideo. Tych ujęć nie widzieliście!

Kostek przerwał milczenie. Bardzo żałuje związku z Kasią Kowalską

Kostek Yoriadis wyznał gorzko, że opuścił wspólny dom po cichu, zabierając skromny dobytek. Liczył bowiem na polubowne rozstanie i dobre relacje z byłą partnerką. Po latach zadeklarował, że z chęcią podda się badaniu wariografem, by udowodnić, że mówi prawdę. Jego decyzja o wyjeździe z kraju miała być podyktowana chorobą jego matki i chęcią sprawowania opieki nad nią.

To kłamstwo pojawiło się niedawno, po moim ślubie z Ewą. Dziwne, że po 23 latach od mojego rozstania z Katarzyną była potrzeba wymyślenia czegoś tak okrutnego, co największą krzywdę robi naszej córce. Cieszyłem się z narodzin Oli i chciałem stworzyć jej taki dom, jaki sam miałem. Niestety, okoliczności temu nie sprzyjały - pomyliłem się co do jej matki. W czasie, gdy byłem zmuszony wyjechać do Grecji, by opiekować się swoją ciężko chorą mamą, Katarzyna zmieszała mnie w Polsce z błotem, zmieniła Oli nazwisko i utrudniła mi kontakty z córką - wyjaśnił Kostek Yoriadis.

Zobacz także: Barbara Kurdej-Szatan wróci do TVP? „Telefon rozbroił mnie totalnie i wzruszył”

Przestałem łudzić się, że moja relacja z Olą może ulec poprawie, kiedy spotkaliśmy się w sądzie na sprawie alimentacyjnej. Moja córka przyszła tam w towarzystwie ochroniarza, który miał jej zapewnić komfort psychiczny, sugerując sądowi, że jestem bandytą. Słuchając tego, co mówi, było mi przykro, ale było mi jej też żal. Zrozumiałem, że przeszła pranie mózgu. Ale to nie jej wina. Taki miała wzorzec. Tak została wychowana przez matkę - dodał muzyk.

Katarzyna, kierując się żądzą zemsty, dotknęła przede wszystkim naszą córkę. Z premedytacją pomówiła mnie o przemoc, której nie było. Tego jej nie wybaczę do końca życia - zakończył.

Zobacz także: Dawid Kwiatkowski bombardowany telefonami. Udostępnił w sieci swój numer!

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!