Lider T.Love ma 60 lat. Muniek Staszczyk chciał odwiesić mikrofon?
5 listopada swoje 60. urodziny świętuje frontmen legendarnej grupy T.Love. Muniek Staszczyk ma w swoim repertuarze wiele ponadczasowych przebojów i poświęcił swoje życie muzyce. Okazało się, że niedawno artysta zastanawiał się nad porzuceniem kariery. Powodem był zły stan zdrowia muzyka.
Muniek Staszczyk wkracza w kolejną — szóstą już — dekadę życia. Muzyk przyszedł na świat 5 listopada 1963 roku w Częstochowie. W 2022 roku artysta świętował wraz z zespołem T.Love 30. jubileusz albumu "King". Niewielu wie, że zaledwie trzy lata wcześniej jego kariera stanęła na jakiś czas pod znakiem zapytania.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!
Muniek Staszczyk — lider grupy T.Love
Zespół T.Love zawiązał się w 1982 roku w rodzinnym mieście wokalisty. Początki kariery grupy mocno łączyły się z punk rockiem. Z czasem muzycy zaczęli wprowadzać do swoich utworów zupełnie nowe brzmienia. Dali szansę między innymi takim gatunkom jak glam rock, pop rock, reggae, a także rock and roll.
Zobacz także: Krystyna Janda niedawno jeździła na wózku. Wyjawiła, w jakim stanie jest dzisiaj
Większość krążków zespołu uzyskało status złotych płyt, natomiast składankowy "Love, Love, Love – The Very BesT.Love" pokrył się platyną w 2012 roku. Grupa koncertowała niemalże w całej Europie, a także wielokrotnie w USA. T.Love zawiesił swoją działalność 2017 roku, by po pięciu latach reaktywować się i powrócić z nowym materiałem.
W kwietniu ubiegłego roku światło dzienne ujrzała nowa płyta — "Hau! Hau!". Znalazły się na nim takie hity jak: "Ponura żniwiarka", "Deszcz", a także "Pochodnia" z gościnnym udziałem Kwiatu Jabłoni.
Zobacz także: Michał Wiśniewski ma poważne problemy. Piosenkarz straci dom?
[instagram]W 2019 roku Muniek Staszczyk odwiedził Londyn. Zrobił to, ponieważ chciał wziąć udział w niezwykle ważnych dla siebie wydarzeniach — koncertach Neila Younga i Boba Dylana. Artysta miał wracać do Polski 14 lipca, jednak na lotnisku dowiedział się, że odwołano jego lot. Przed powrotem do hotelu, Muniek zasiedział się na lotnisku. Przez osiem godzin pił alkohol.
Zacząłem kolejne browary zamawiać i dzwonić do menadżera z absurdalnymi pomysłami: że może polecę w nocy, albo pojadę pociągiem… Nie wiem, ile tych piw wyłoiłem, było mi już wszystko jedno. W końcu pojawił się komunikat, że mamy pójść po swoje bagaże, bo wiadomo było, że tego dnia już nie polecimy. Każdy dostał hotel, zawiózł nas tam shuttle bus — powiedział niedługo po zajściu w rozmowie z "Teraz Muzyka".
W nocy artysta niespodziewanie zasłabł. O 8 rano miał wstać, by zdążyć na kolejny lot. Znaleziono go dopiero 13 godzin później. Po czasie okazało się, że Muniek Staszczyk doznał wylewu.
Zobacz także: Trudne życie wokalisty Red Hot Chili Peppers. To robił jego ojciec
Udar krwotoczny mózgu skłonił go wówczas do przemyśleń na temat trybu jego życia i rozważenia dalszej kariery zawodowej. Staszczykowi udzielono pomocy w lokalnym szpitalu, a następnie przetransportowano go do Warszawy. Lekarze dobrze się spisali i muzyk czuje się dziś dużo lepiej. Artysta zdradził niedawno kilka szczegółów z tego zdarzenia.
To było doświadczenie graniczne. Bogu i lekarzom zawdzięczam to, że sobie tu teraz siedzimy i rozmawiamy. Zastanawiałem się, czy ciągnąć to jeszcze, czy może zakończyć na dobre granie. Jest przecież tyle lektur do nadrobienia, tyle filmów. W końcu miałbym na to czas — wyznał Muniek Staszczyk w wywiadzie z Gazetą Wyborczą.
Zobacz także: Jako czterolatka straciła matkę. Kukulska tylko raz odwiedziła miejsce tragedii
Do powrotu na scenę przekonał go jego przyjaciel — Kazik Staszewski, a także rodzina i znajomi.
Pogadałem o tym z żoną, kumplami z zespołu, kolegami ze sceny, między innymi z Kazikiem. On mi powiedział, że przecież robię to, co kocham, mogę się z tego utrzymać, ludzie to doceniają, szanują. Nie ma powodu, żeby to wszystko porzucić — dodał artysta w tej samej rozmowie.
Obecnie muzyk ma się dobrze. Tryska zdrowie i dobrym humorem, co można zobaczyć na publikowanych przez niego fotografiach w mediach społecznościowych. Muniek Staszczyk zmienił nieco swoje nawyki żywieniowe. Zrezygnował także z picia alkoholu i kawy.
Zobacz także: Caroline Derpieński prowokuje Dodę. „Królowa jest tylko jedna”
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!