Mandaryna walczy z nieuleczalną chorobą. "Człowiek się trzęsie"
Mandaryna otworzyła się w kwestii swojego zdrowia. Wyznała, że od lat boryka się z poważną chorobą, która w znacznym stopniu steruje jej życiem i utrudnia funkcjonowanie. Z czasem nauczyła się z nią żyć i nazywa ją "nieodłączną koleżanką". Jednak początki były trudne.
Mandaryna jest byłą żoną lidera grupy Ich Troje, Michała Wiśniewskiego. Artystka miała zaledwie 25 lat i była w trzecim trymestrze drugiej ciąży, gdy usłyszała od lekarzy diagnozę. Początkowo zbagatelizowała swój stan, zrzucając objawy choroby na karby ciążowych hormonów. Miała nadzieję, że po porodzie jej stan ustabilizuje się, a dolegliwości ustąpią. Okazało się, że życie napisało jednak odmienny scenariusz.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!
Mandaryna boryka się z groźną chorobą. Tak determinuje jej życie
Marta Wiśniewska choruje na cukrzycę. Tancerka dowiedziała się o przypadłości 21 lat temu, kiedy oczekiwała narodzin drugiego dziecka. Tuż po porodzie, wyszło na jaw, że nie był to jednak przejściowy problem, jaki napotykają kobiety będące w odmiennym stanie. Teraz wyznała, jak wygląda jej życie z nieuleczalną chorobą.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo…
Zobacz także: Co za współpraca! Znany zespół zaskakuje
Mandaryna nie spodziewała się, że ciążowa cukrzyca, pozostanie z nią na zawsze. Sądziła, że wkrótce po porodzie, męczące dolegliwości ustąpią. Diagnoza lekarzy rozwiała jednak jej nadzieje.
Byłam w ostatnim trymestrze ciąży z Fabienne. Podczas badań wyszło, że mam cukrzycę ciążową. Nie traktowałam tego jak wyroku, to się przecież zdarza kobietom w odmiennym stanie. Poziom cukru udało się uregulować dietą - wyznała Marta Wiśniewska w rozmowie z "Super Expressem".
Zobacz także: Pan Savyan w „Mam Talent!”. Wieniawa: „Brak instynktu samozachowawczego”
Mandaryna podeszła zadaniowo do tematu choroby. Pilnowała restrykcyjnej diety i przestrzegała zaleceń lekarzy, w nadziei, że po rozwiązaniu, jej poziom cukru się ustabilizuje. Niestety cukrzyca przypomniała o sobie w najmniej spodziewanym momencie.
Minęło trochę czasu, już zdążyłam o wszystkim zapomnieć, gdy mój organizm zaczął się dziwnie zachowywać - zdradziła gwiazda w rozmowie z tabloidem.
Zobacz także: Tego domaga się Sylwia Grzeszczak. Na liście m.in. „dużo tuńczyka w puszkach”
Marta Wiśniewska wylądowała w szpitalu
Po porodzie, Mandaryna bardzo straciła na wadze. Nie znała przyczyn nagłej utraty kilogramów i nie była pewna, czy zmiany w organizmie powinna tłumaczyć nową dietą. Niedługo potem trafiła do szpitala i dowiedziała się, że nadal choruje na cukrzycę.
W programie "Diagnozy gwiazd", Marta Wiśniewska powróciła wspomnieniami do tamtego trudnego dla niej momentu.
Bardzo chciało mi się pić, byłam bardzo zmęczona, również pogorszył mi się wzrok. Ja naprawdę potrafiłam gdzieś przysnąć co chwilę, gdzieś siedząc na kanapie, więc też mi się wydawało, że jestem przeciążona, że tyle pracuję, ta dwójka dzieci, nic tu już nie ogarniam. Też dość mocno schudłam. To jedyne, co mi się podobało - wyznała tancerka w cyklu programu "Dzień Dobry TVN".
Zobacz także: Luna promuje „The Tower” w Hiszpanii. „Polska chyba nie chce wygrywać”
Jak można przeczytać na oficjalnej stronie Ministerstwa Zdrowia, obecnie w Polsce z cukrzycą zmaga się ponad 2 miliony osób, w tym około 25 proc. niezdiagnozowanych. Mandaryna choruje na cukrzycę typu 1, którą nazywa w wywiadach swoją "nieodłączną koleżanką". Teraz Marta Wiśniewska potrafi precyzyjnie określić swój poziom stężenia glukozy we krwi.
Nauczyłam się podawać insulinę, patrząc na to, co mam na talerzu. Nie liczę tych wymienników węglowodanowych, od razu się przyznaję - powiedziała Mandaryna w "Diagnozach gwiazd".
Zobacz także: Był gwiazdą serialu „Przyjaciółki”. Dziś ma inne nazwisko i pracę
Nauka nowego życia była jednak długotrwałym procesem, który kosztował artystkę wiele nerwów. Zanim Mandaryna doszła do wprawy w podawaniu insuliny, dochodziło do wielu niebezpiecznych sytuacji. Zdarzało się nawet, że doświadczała groźnego dla życia stanu hipoglikemii. Nagły spadek poziomu cukru w organizmie powodował natychmiastowe zasłabnięcia.
Są różne fazy tego. Jest zimny pot, człowiek się trzęsie. Może to też prowadzić do utraty przytomności. Wiesz, że za chwilę będziesz miał czarno przed oczami, więc natychmiast musisz wypić coś słodkiego - powiedziała Mandaryna w tym samum wywiadzie.
Zobacz także: Ten przebój Scorpions miał nosić inny tytuł. „Powiedzieli, że całkowicie oszalałem”
Choć Mandaryna starała się nie dopuszczać do sytuacji zagrażających jej życiu, w panice zdarzało jej się popełniać kardynalne błędy. Mogły mieć one srogie konsekwencje.
Człowiek jest w jakiejś takiej panice, więc ładuje do swojego żołądka wszystko, co napotka na swojej drodze i potem jest wręcz coś odwrotnego, i ten cukier jest za wysoki. Było mi ciężko się ruszyć. Wiedziałam, że muszę zjeść coś słodkiego, ale moje ciało było jakieś takie, jakbym galaretę tam miała i też się tego przestraszyłam - wyznała artystka w "Dzień Dobry TVN".
Zobacz także: Pamiętasz ten wielki hit lat 80.? Dziś świętuje jego wykonawca!
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!