Menadżerka Chylińskej o romansie z gwiazdą. Martwi się o dzieci
Joanna Ziędalska-Komosińska, czyli menadżerka Agnieszki Chylińskiej, zabrała głos na temat ich rzekomego romansu. Wdała się przy tym w dyskusję z Karoliną Korwin-Piotrowską. W dosadnych słowach napisała, co myśli o całym zamieszaniu.
Joanna Ziędalska-Komosińska jest nie tylko menadżerką Agnieszki Chylińskiej, lecz także przyjaciółką. Współpracują od wielu lat. Zarówno gwiazda, jak i jej przedstawicielka starają się chronić swoją prywatność. To powoduje jednak, że pojawiają się na ich temat plotki. Ostatnio głośno zrobiło się na temat romansu, który miałby wywiązać się pomiędzy nimi. Współpracowniczka piosenkarki postanowiła zabrać głos i wszystko wyjaśnić.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!
Menadżerka Chylińskiej wydała oświadczenie
Plotki na temat romansu nasiliły się. Dlatego też menadżerka Chylińskiej zdecydowała się wystosować oświadczenie. W mediach społecznościowych wstawiła post, w którym stanowczo wypowiedziała się na ten temat. Napisała, że wszelkie pogłoski są jedynie bzdurami. Chce, by wszyscy komentujący zajęli się swoim życiem. Pragnie, by zostawiono ją w spokoju.
Drodzy, postawmy już kropkę. Już wystarczy. Za dużo. Dość powielania BZDUR. Niech każdy zajmie się swoim życiem. Przestanie intrygować, inwigilować, szczuć, kłamać, podglądać, szukać, wtykać nos w nieswoje sprawy, jątrzyć, złorzeczyć, zazdrościć. Ja wiem zbyt dotkliwie, co to znaczy, gdy życie niespodziewanie i nagle gaśnie — zaledwie w kilka minut. I już nie ma znaczenia nic. Jest tylko przepaść bez dna — pisała menadżerka.
Joanna Ziędalska-Komosińska poleciła też, by zbyt ciekawskie osoby skorzystały z terapii. Uważa, że nikt nie powinien otaczać się złą energią i ludźmi, którzy nie są tego warci. Życzy im też szczerej miłości.
Żyj i pozwól żyć innym. Jest tyle pięknych pasji, zainteresowań, kolorów. Zostawcie. Zajmijcie się sobą. Swoim WNĘTRZEM. Skorzystajcie z terapii. Rozwijajcie duszę. Naprawdę, energia zła, którą wysyła nadawca, wraca do niego samego ze zdwojoną siłą. Otoczcie się WARTOŚCIOWYMI ludźmi. Życzę Wam wszystkiego, co najlepsze. Szczerej miłości nade wszystko. To jest sens. Pięknego życia. Joanna — skończyła Ziędalska-Komosińska.
Zobacz także: Hanna Lis wraca do zdrowia po wypadku. „Miałam megaszczęście”
Joanna Ziędalska-Komosińska o trudnych przeżyciach
Mimo że oświadczenie Ziędalskiej-Komosińskiej było stanowcze, to ostatnio jeszcze raz wróciła do tematu romansu. Pod jednym z jej wpisów pojawił się komentarz Karoliny Korwin-Piotrowskiej. Dziennikarka stanęła w obronie menadżerki gwiazdy. Wygląda na to, że w stu procentach popiera jej oświadczenie.
Na miłość boską, a nawet gdyby, to kogo to obchodzi? Mamy już policję obyczajową czy co? Kołtuneria rządzi — napisała Korwin-Piotrowska.
Na komentarz odpowiedziała przedstawicielka Chylińskiej. Zdradziła w nim, że plotki mają wpływ nie tylko na nią, lecz także dzieci. Odniosła się również do tragedii, jaką była strata męża. To wszystko niezwykle zabolało Ziedalską-Komosińską.
Wiesz, najgorzej, że czytają te bzdury nasze dzieci. Bardzo mnie bolało, gdy na nagłówki trafiła niespodziewanie moja osobista tragedia, jaką jest strata męża. Nigdy przenigdy nie myślałam, że tak można robić. Jak miały się czuć moje dzieci? Czy ktoś o tym pomyślał? Nie.
Menadżerka Agnieszki Chylińskiej zwróciła się na koniec bezpośrednio do Korwin-Piotrowskiej. Przyznała, że nigdy nie pragnęła popularności. Chce jedynie żyć w ciszy i spokoju.
Znasz mnie tyle lat, wiesz, jak rzetelnie pracuję i nigdy nie prosiłam się o jakąkolwiek popularność dla siebie. Lubię ciszę i spokój. Pozdrawiam Cię ciepło.
Zobacz także: Gabriel Henrique otworzył drzwi do nieba. Czy wygra 18. edycję „America’s Got Talent”?
Zobacz także: Marilyn Manson z wyrokiem za oplucie kamerzystki. „To było obrzydliwe”
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!