„Milionerzy”. Wtopa na pytaniu o słynny wiersz Brzechwy!
W wiosennej ramówce TVN-u po raz kolejny zagościli „Milionerzy”. W ostatnim odcinku teleturnieju wystąpił prawnik, który był już niemal o krok od wygranej. Niestety mężczyzna poległ na pytaniu za 125 tysięcy złotych. Jaka była poprawna odpowiedź?
„Milionerzy” to jeden z najpopularniejszych polskich teleturniejów. W każdym odcinku uczestnicy programu walczą o zdobycie głównej nagrody, która wynosi aż milion złotych. Aby zostać zwycięzcą, należy bezbłędnie odpowiedzieć na dwanaście pytań. Do dyspozycji graczy są cztery koła ratunkowe: pół na pół, telefon do przyjaciela, zamiana pytania oraz pomoc publiczności. Program prowadzi dziennikarz i prezenter, Hubert Urbański.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!
„Milionerzy” - nowe odcinki, główna nagroda
Choć od premiery pierwszego odcinka „Milionerów” minęło już prawie 25 lat, niewiele osób sięgnęło jak dotąd po główną nagrodę. Do tej pory udało się to tylko sześciorgu uczestnikom. Pierwszym z nich był Krzysztof Wójcik, który zwyciężył program w 2010 roku. Jego sukces powtórzyli następnie Maria Romanek, Katarzyna Kant-Wysocka, Jacek Iwaszko, Tomasz Orzechowski i Mateusz Żaboklicki.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo…
Zobacz także: Izabella Krzan uderza w TVP. „To była paranoja”
Ostatni z milionerów dołączył do grona zwycięzców zaledwie dwa tygodnie temu. Mateusz Żaboklicki bezbłędnie odpowiedział na każde z zadanych przez prowadzącego pytań i co ciekawe, w czasie rozgrywki wykorzystał jedynie dwa z czterech dostępnych kół ratunkowych. Teraz jego śladami próbują podążać kolejni uczestnicy teleturnieju. Jednym z nich był Remigiusz Kania, który wystąpił we wczorajszym odcinku produkcji. Jak sobie poradził?
Zobacz także: Jan Górka ujawnia kulisy „The Voice”. „Pani Justyny trochę się boję” [WYWIAD]
To pytanie przerosło uczestnika „Milionerów”
Czwartkowy odcinek „Milionerów” tradycyjnie rozpoczął się od rundy eliminacyjnej. Najlepszy okazał się w niej Remigiusz Kania – prawnik, którego pasją są podróże. Niestety problemy pojawiły się już przy pierwszym pytaniu. Gracz skorzystał jednak z koła ratunkowego i dzięki pomocy czekającej na telefon matki mógł kontynuować walkę o wygraną.
Kolejne pytania nie sprawiały mężczyźnie większych kłopotów. Uczestnik bez problemu wskazał parę wyrazów, która przekradła się do memosfery oraz broń, zaprojektowaną pod koniec XX w. przez Gastona Glocka i wprowadzoną w latach 90. do wyposażenia polskiej policji. Gracz nie opuścił jednak studia z milionem na swoim koncie. Wszystko przez… wiersz Jana Brzechwy.
Zobacz także: Dagmarę Kaźmierską poniosło! „Milion złotych to żaden pieniądz”
„Milionerzy”. Kto wypowiadał te słowa w wierszu Brzechwy?
Pytanie za 125 tysięcy złotych okazało się dla Remigiusza Kani zgubne. Uczestnik „Milionerów” musiał wskazać, kto u Brzechwy powiedział: „Wół dla mnie to nie nowina, bo wół to wołowina, to zwykła sztuka mięsa, co w polu się wałęsa”. Czterema wariantami odpowiedzi były:
- A. nóż, bo któż?
- B. masarz
- C. zbir z Kir
- D. widelec
Starający się o wygraną gracz postanowił zaryzykować i wybrał odpowiedź A. Niestety okazała się ona błędna. Wskazane słowa wypowiada bowiem D - widelec, a sam cytat pochodzi z wiersza „Dwa widelce” Brzechwy. Remigiusz Kania nie wrócił jednak do domu z niczym. Mężczyźnie udało się wygrać sumę gwarantowaną, czyli 40 tysięcy złotych.
Zobacz także: Grzegorz Markowski przedstawił ją córce. „Poznaj nową macochę”
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!