Jan Górka ujawnia kulisy „The Voice”. „Pani Justyny trochę się boję” [WYWIAD]
W 14. edycji „The Voice of Poland” Jan Górka nie miał sobie równych. Teraz artysta kontynuuje swoją muzyczną przygodę i szykuje się do wydania debiutanckiej płyty. Jak piosenkarz wspomina udział w talent show? Czy kiedyś zobaczymy go na Eurowizji? Na te i inne pytania wokalista odpowiedział w rozmowie z dziennikarką Zloteprzeboje.pl.
Jan Górka zadebiutował na scenie, biorąc udział w czternastej edycji „The Voice of Poland”. Młody muzyk trafił pod skrzydła Lanberry i przy jej wsparciu udało mu się dotrzeć aż do finału show. Szybko okazało się, że to właśnie on zasługuje na tytuł „Najlepszego Głosu w Polsce”. Dzięki wygranej wokalista podpisał też kontrakt fonograficzny z wytwórnią Universal Music i zaczął wydawać pierwsze piosenki.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!
Choć obecnie Jankowi trudno wyobrazić sobie swoją przyszłość bez występów na scenie, śpiewanie nie zawsze było mu bliskie. W dzieciństwie przyszły gwiazdor próbował uczyć się gry na skrzypcach, jednak nauka kompletnie mu nie szła, dlatego zrezygnował ze szkoły muzycznej. Tworzeniem własnych utworów zajął się dopiero po śmierci matki. Przelewanie emocji na papier pomagało mu wówczas radzić sobie z trudnymi emocjami.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo…
Zobacz także: Podniebny lot kolorowego ptaka. Tak Elton John dotarł na szczyt
Dziś nasz rozmówca ma na swoim koncie trzy single. To jednak dopiero początek jego muzycznej drogi. Kiedy możemy spodziewać się pierwszej płyty? Co działo się za kulisami „The Voice of Poland”? Kto inspiruje piosenkarza w czasie tworzenia i jak podoba mu się utwór, który w tym roku zaśpiewa Luna na Eurowizji? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie w wywiadzie, którego Jan Górka udzielił specjalnie dla serwisu Zloteprzeboje.pl.
Janek Górka zdradza tajemnice show
Oliwia Przybyszewska, dziennikarka serwisu Zloteprzeboje.pl: Spotykamy się prawie cztery miesiące po finale „The Voice of Poland”. Przede wszystkim gratuluję wygranej. Powiedz, czy emocje związane z udziałem w programie zdążyły już opaść i uwierzyłeś, że to wszystko naprawdę się wydarzyło?
Jan Górka: Dziękuję. Sama wygrana w sumie jeszcze tak nie do końca do mnie dochodzi, ale emocje już opadły. To jest taka abstrakcja, jak tak na to patrzę i myślę: „O, wygrałem program”, ale emocje już opadły. A teraz praca. Dużo pracy w związku z tą wygraną.
[instagram]Zobacz także: To już lawina. Dosłownie podbili świat. Dlaczego słuchacze kochają K-pop?
Jak Ci się pracowało z Lanberry? Mówiłeś wielokrotnie, że chciałeś się dostać właśnie do jej drużyny. Było tak, jak to sobie wyobrażałeś?
Gosia jest bardzo kreatywna. I w programie, i po nim super się z nią pracowało. Miała też dla mnie dużo rad, jeśli chodzi o piosenki, które wypuściłem i te, które powstają teraz. Lepszej trenerki chyba nie mogłem mieć.
Świetnie to słyszeć. A jak układały Ci się relacje z innymi uczestnikami? Słyszałam, że udało Ci się zawrzeć w programie sporo nowych znajomości. Czy one przetrwały do teraz?
Trzymamy się wciąż z Wiktorią Stefańską-Depą z bitew, z Antonim Zimnalem, Danielem Borzewskim, Pawłem Koziczem i Michałem Sołtanem. Ja nie jestem z Warszawy i musiałbym się przeprowadzić, żeby cały czas mieć z nimi kontakt, ale wiadomo, albo się zadzwoni, albo po prostu ktoś napisze czy wyśle jakiegoś mema na Instagramie i kontakt cały czas jest.
Zobacz także: Wystarczyło 48 godzin. Teraz mają szansę na Cannes! „Rozwalenie zegara biologicznego”
Szczerze o trenerach „The Voice of Poland”
A jakie wrażenie zrobili na Tobie pozostali trenerzy „The Voice of Poland”?
Bardzo lubię pana Marka Piekarczyka, on zawsze mówił takie śmieszne rzeczy w przerwach pomiędzy odcinkami czy jak czekaliśmy na nagrywki. Dawał też różne rady, na przykład żeby pozostawać sobą i nie zmieniać się, będąc w tej branży. Tomson i Baron to też fajne, pozytywne chłopaki. Zawsze można było z nim zbić piątkę. Pani Justyny trochę się boję (śmiech). Jest bardzo utalentowana i też chętnie dawała rady wokalne. Generalnie bardzo, bardzo fajna kadra.
Czy było coś, co zaskoczyło Cię w programie? Coś, czego się kompletnie nie spodziewałeś albo może zupełnie inaczej to sobie wyobrażałeś?
Nie spodziewałem się, że będę mógł mieć taki kontakt z trenerami. Myślałem, że będzie tak, że nagrywamy scenkę i potem jest izolacja, nie widzimy się z nikim. Można było normalnie porozmawiać, minąć się gdzieś tam na korytarzu i zrobić sobie zdjęcie. Fajnie, że oni byli tacy ludzcy w tym wszystkim.
Zobacz także: Paweł Domagała stoi przed sporym wyzwaniem. „Najtrudniejsza z form, jakie grałem” [TYLKO U NAS]
Zwyciężył w „The Voice of Poland”. Teraz rozwija karierę solo
Porozmawiajmy teraz o Twojej twórczości. W programie mogliśmy już usłyszeć piosenkę „Zadzwonię”. Niedawno premierę miał z kolei nowy singiel pod tytułem „Pamiętam”. Kiedy płyta?
Pewnie uda się jeszcze w tym roku. Teraz wyszedł nowy kawałek – „No powiedz mi” – zachęcam wszystkich do sprawdzenia. Wrzucałem wcześniej na Instagrama samą gitarkę z niego i tam brzmi to balladowo, ale jak jest z perkusją i ze wszystkim, to brzmi tak trochę… hip-hopowo?
A co Cię inspiruje, kiedy piszesz piosenki? Czy to są jakieś wydarzenia z Twojego życia, czy może coś kompletnie oderwanego od Ciebie?
To zależy. Zwykle piszę o swoim życiu i te kawałki, które do tej pory powstały, w całości do niego nawiązują. Czasem też wiadomo, że obejrzę jakiś film albo coś i to też jest inspiracja, ale pisanie ze swojego doświadczenia jest prostsze i bardziej doceniane, bo jest wtedy prawdziwe. Mam wrażenie, że łatwiej też przychodzi, zwłaszcza jak jesteś na jakiejś sesji i akurat chcesz wyrzucić coś z siebie.
Zobacz także: Nowy singiel zwycięzcy „The Voice”. Dedykacja łamie serce. „Mocny przekaz”
Tak rozmówca Zloteprzeboje.pl tworzy piosenki
Od czego zaczynasz tworzyć piosenkę – od melodii czy od tekstu?
Zwykle jest tak, że biorę sobie gitarkę i na bieżąco wymyślam tekst. Czasami jest też tak, że zapisuję sobie jakieś rzeczy w notatniku i potem robię do tego melodię. Teraz próbuję też trzeciego sposobu – takiego, żeby znaleźć jakąś chwytliwą melodię i potem pod to robić całą resztę.
Widziałam na Twoim Instagramie, że lubisz sobie też tworzyć różne melodie i bity na komputerze. Interesujesz się produkcją piosenek?
O tak. Strasznie chciałbym w tym kierunku pójść, żeby i śpiewać, i robić od razu sobie muzykę pod to. Może kiedyś będę mieć jakieś studyjko? To byłoby super. Uwielbiam też Charliego Putha, a on właśnie takim piosenkarzem–producentem jest i ma te swoje hity, które sam robi. Fajnie można też wtedy współpracować z innymi artystami.
Zobacz także: „Jedyny zespół, który ma znaczenie”. Tak The Clash zapisali się na kartach historii
Jan Górka pojedzie na Eurowizję?
Wróćmy jeszcze na chwilę do Lanberry. Mówiłeś, że chciałeś trafić do jej drużyny między innymi dlatego, że ona ma doświadczenie w tworzeniu piosenek na Eurowizję. Chciałbyś kiedyś wziąć udział w tym konkursie?
Byłoby fajnie. Może w przyszłym roku udałoby się przygotować jakieś zgłoszenie? Myślę, że miałoby to potencjał. Zobaczymy. To w sumie dopiero w styczniu? W lutym?
Masz już w zanadrzu jakąś piosenkę, z którą chciałbyś wystąpić?
Mam, aczkolwiek mógłbym też zrobić coś od podstaw, coś takiego bardziej chwytliwego może, bo Eurowizja się z tym wiąże. Zobaczymy, co przyniesie czas.
A jak Ci się podoba piosenka naszej tegorocznej reprezentantki, Luny?
Jest spoko. Fajna pioseneczka, taka do tańczenia. Ten rytm strasznie wpada w ucho. Myślę, że może to pójść, ale zobaczymy, co będzie.
Zobacz także: 55 lat na scenie. Krzysztof Cugowski świętuje w wielkim stylu [RELACJA]
Kogo słucha Jan Górka? To oni inspirują piosenkarza
Chciałam Cię zapytać jeszcze o Twoich idoli. Wiem, że jeżeli chodzi o polskich artystów, to lubisz Kwiat Jabłoni, Dawida Podsiadłę i sanah. A kogo słuchasz z zagranicy?
John Mayer, Charlie Puth, Ed Sheeran, Shawn Mendes… Bruno Mars to też jest sztos. Niektóre kawałki Abby lubię. Słucham też One Republic i Conana Grey’a. Bardzo mi się podoba jego twórczość. Mógłbym tak w sumie wymieniać od Biebera aż po Beyonce.
A gdybyś mógł wybrać jednego artystę bądź artystkę, z którym nagrasz wspólnie piosenkę, kto by to był? Możesz wskazać też osobę nieżyjącą.
Postawiłbym na Michaela Jacksona. To byłoby coś. Bałbym się, ale na pewno byłoby bardzo fajnie, choć czułbym ogromny stres, bo to już taka legenda. A z artystów jeszcze żyjących, może jakichś polskich, to myślę, że z większością mógłbym się spotkać i coś fajnego zrobić. Może na jammiku [sesji improwizacyjnej – przyp. red.] w studiu jakąś ideę rzucić… Czy byłaby to sanah, czy byłby to Dawid Podsiadło… To takie duże nazwiska, ale coś byśmy zrobili na pewno w parę godzin. Może jeszcze Artur Rojek? Może nawet Young Leosia? Lecimy z grubej rury! Piosenkę na dyskotekę też byłoby fajnie zrobić.
Wspominałeś w jednym z wywiadów, że chciałbyś nagrać coś z jakimś raperem.
O tak! Może z Matą? Może też ze Smolastym?
On stawia ostatnio na takie nietypowe połączenia.
Tak jest, nie zamyka się.
Zobacz także: O w mordę jeża! Mija 25 lat od premiery serialu „Świat według Kiepskich” [TYLKO U NAS]
Jan Górka – szybkie strzały. Woli gitarę czy piano?
Na koniec mam dla Ciebie jeszcze szybkie strzały. Pierwsze pytanie – pianino czy gitara?
O nie! No dobra… Niech będzie gitara.
Koncert kameralny czy koncert halowy?
Halowy.
Książka czy film?
To też trudny wybór. Może książka?
To w takim razie film czy serial?
Film.
Zobacz także: Muniek Staszczyk jest załamany. „To mnie przeraża”
Igor Herbut czy Ralph Kamiński?
Igor Herbut.
Ostatnie pytanie: „Pamiętam” czy „Zadzwonię”?
Na ten moment „Zadzwonię". Ale gdyby wybór był między „Zadzwonię” a tym kawałkiem, który teraz wyszedł, wybrałbym ten nowy.
Dziękuję Ci bardzo za rozmowę.
Dzięki!
Jan Górka to pochodzący z Raciborza piosenkarz i autor tekstów. W listopadzie 2023 roku został zwycięzcą czternastej edycji programu „The Voice of Poland”. Poza muzyką interesuje się także mechatroniką oraz fizyką kwantową. Ma 21 lat.
Zobacz także: Kiedy zaczynał się „40-latek”, ulice pustoszały. „Jest mężczyzną i to czy tamto – musi!”
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!