Nie do wiary, co Duplantis i Ingebrigtsen zrobili na Stadionie Śląskim w Chorzowie!
Armand Duplantis skoczył o tyczce 6 metrów 26 centymetrów, poprawiając w Polsce własny rekord świata z Paryża! Ponad 42 tysiące kibiców na Stadionie Śląskim w Chorzowie do niewiarygodnego rekordu poniosły również Jakoba Ingebrigtsena. Nasi reprezentanci mogli spisać się lepiej, ale emocji zdecydowanie nie brakowało.
Memoriał Kamili Skolimowskiej, a przy tym również zmagania w ramach Diamentowej Ligi, to już stała atrakcja w kalendarzu letnich wydarzeń sportowych w Polsce. Kibice z całego kraju, ale również zagraniczni fani, licznie stawili się na Stadionie Śląskim w Chorzowie, by w niedzielne popołudnie 25 sierpnia dopingować najlepszych zawodników świata. Armand "Mondo" Duplantis i Jakob Ingebrigtsen udowodnili, że w swoich konkurencjach są poza zasięgiem rywali.
Duplantis i Ingebrigtsen szaleją, Polacy w cieniu mistrzów
"Forma od Igrzysk Olimpijskich jest zwyżkowa" - przyznał żartobliwie Konrad Bukowiecki, uśmiechając się pod nosem. Podobnie jak cała lekkoatletyczna reprezentacja, utytułowany kulomiot wie, że poza jego zdolną narzeczoną - Natalią Kaczmarek - polscy zawodnicy nie są w tym roku w najlepszej dyspozycji. Nasza biegaczka średniodystansowa, tak jak w Paryżu, również i w Memoriale Kamili Skolimowskiej ukończyła wyścig na 400 m na trzecim miejscu. Brązowa medalistka rozgrzała publiczność do czerwoności, jednak to nie jej występ najbardziej zapadnie nam w pamięci.
Dwa rekordy świata w Chorzowie! Polscy kibice oniemieli
Diamentowa Liga na Stadionie Śląskim to popis kilkudziesięciu medalistów Igrzysk Olimpijskich w Paryżu. Lista startowa w wielu konkurencjach robiła olbrzymie wrażenie. Nic dziwnego, że ponad 42 tysiące kibiców zdecydowały się spędzić niedzielne popołudnie na chorzowskim obiekcie. Słynny "Kocioł czarownic" poniósł Jakoba Ingebrigtsena do nieprawdopodobnego rekordu. Mistrz ścigał się z samym sobą, ale i… meksykańską falą, która prowadziła go do mety przez kilka okrążeń biegu na 3000 metrów. Ten dystans wygląda na stworzony dla fenomenalnego Norwega. Czas o trzy sekundy lepszy od dotychczasowego rekordu to wynik XXII wieku, ale... wcale nie wystarczył do tytułu MVP mityngu!
Zobacz także: Francuzi w euforii! To było dla nich dużo ważniejsze niż ceremonia w Paryżu
Show skradł - podobnie jak w Paryżu - Armand Duplantis! "Mondo" ustawił poprzeczkę na wysokości 6,26 m i przeskoczył nad nią z lekkością, jakby wisiała pół metra niżej. O centymetr pobił własny rekord świata, ustanowiony na Igrzyskach Olimpijskich 2024. Pokazał przy tym, że gdy chwyta tyczkę w dłonie, niemożliwe nie istnieje.
Tuż przed tą szaloną próbą zgasły ostatnie nadzieje polskich kibiców na triumf naszej reprezentantki. Ewa Swoboda nie zawiodła, ale do najlepszych zawodniczek brakowało jej całkiem sporo. Po biegu przyznała, że jest już zwyczajnie zmęczona. Niełatwy sezon dał się we znaki charakternej sprinterce. Mimo niepowodzeń gospodarzy, fani opuszczali Narodowy Stadion Lekkoatletyczny z uśmiechami na ustach. To było prawdziwe święto sportu!
Ze Stadionu Śląskiego w ChorzowiePaweł Tabędzki, ZlotePrzeboje.pl
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!