Ogłosili koncerty zmarłego Krzysztofa Krawczyka. "Wyrusza w trasę"
Krzysztofa Krawczyka nikomu przedstawiać nie trzeba. Chociaż legendarny muzyk odszedł już kilka lat temu, to niedawno na jednej z platform streamingowych reklamowano jego koncerty. Jak doszło do karygodnej pomyłki?
Krzysztof Krawczyk niemal do samego końca pozostawał aktywny zawodowo. Dlatego też zostawił po sobie masę cudownej muzyki, która wciąż pozostaje żywa w świadomości fanów oraz nadal inspiruje wielu artystów. Dlaczego jednak w sieci pojawiły się reklamy jego rzekomych koncertów?
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…
Krzysztof Krawczyk zmarł trzy lata temu
Artysta w marcu 2021 roku był hospitalizowany w związku z zakażeniem wirusem SARS-CoV-2. Mimo wypisu do domu ponownie trafił do szpitala po zasłabnięciu. Tam 5 kwietnia zmarł w wyniku szeregu chorób współistniejących w tym cukrzycy, przewlekłej obturacyjnej choroby płuc czy astmą. Kilka dni później odbyły się uroczystości pogrzebowe artysty. Krzysztof Krawczyk spoczął na cmentarzu mieszczącym się we wsi Grotniki. Pochowano go razem z mikrofonem oraz charakterystycznymi ciemnymi okularami.
Mimo to niedawno doszło do dziwnej wpadki. Mianowicie użytkownicy największego na świecie serwisu udostępniającego muzykę - Spotify - otrzymali ogłoszenie o trasie koncertowej zmarłego Krzysztofa Krawczyka. Jak do tego doszło?
Zobacz także: Hit lat 90. powstał z rozpaczy. Wiadomo, kim była słynna „Bernadetka”
Reklamowali koncert nieżyjącej legendy
Platforma oprócz dostępu do obszernego katalogu muzycznego w specjalnej zakładce "wydarzenia" informuje o zbliżających się wydarzeniach w okolicy. Użytkownicy serwisu, którzy są zapisanie do newslettera witryny, otrzymali maile informujące o zbliżającej się trasie koncertowej Krawczyka. W treści powiadomienia napisano:
Krzysztof Krawczyk wyrusza w trasę. Sprawdź daty koncertów, informacje o biletach i wydarzeniach, zanim ruszy sprzedaż — napisano w mailu.
Treść komunikatu została bardzo niefortunnie sformułowana, ponieważ wybrzmiała jako reklama koncertu samego Krzysztofa Krawczyka. Jak się jednak okazuje, powiadomienie dotyczyło serii koncertów "Krzysztof Krawczyk Revisited", w których biorą udział różni artyści. W projekt zaangażowani są Kayah, Ania Dąbrowska oraz Igor Herbut, którzy wykonają na żywo hity Polskiego Elvisa.
Nie ma to zatem nic wspólnego z koncertem nieżyjącego od trzech lat Krzysztofa Krawczyka. Do wpadki doszło najprawdopodobniej w wyniku błędu w trakcie tworzenia automatycznej wiadomości przez sztuczną inteligencję. Spotify Polska nie odniosło się jeszcze do w tej sprawie.
AKTUALIZACJA. Spotify wydało oświadczenie
Przedstawicielka serwisu Spotify przesłała do redakcji oświadczenie w nawiązaniu do całej sprawy.
Informacje o koncertach na żywo, które są wyświetlane na profilach artystów w Spotify, są pobierane bezpośrednio od organizatorów koncertów, takich jak Ticketmaster. W tym niefortunnym przypadku artysta został wymieniony jako wykonawca przez organizatora koncertu, co spowodowało, że koncert pojawił się na jego profilu. Problem został już rozwiązany - przekazała Julia Levander, Head of Communications.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!