Pamiętacie czołówkę "Przyjaciół"? Oto niezwykła historia kultowej piosenki
Serial "Przyjaciele" to jeden z najsłynniejszych sitcomów na świecie. Sześcioro charyzmatycznych przyjaciół bawiło do łez. Pamiętna jest także piosenka z czołówki "Friends". Oto historia piosenki "I'll be there for you".
"Przyjaciele" to sitcom, który początkowo emitowała stacja NBC. Serial można było oglądać w latach 1994–2004. Powstało aż dziesięć sezonów "Friends" pełnych dobrego humoru, ale też wzruszeń. Paczka przyjaciół z Manhattanu w Nowym Jorku skradła serca widzów na całym świecie. Przyciągali humorem, naturalnością, a także ciepłem, które biło z ekranu. Pamiętna jest także czołówka, w której fontanna gra pierwsze skrzypce, a muzyka dodaje bohaterom energii.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!
Piosenka z czołówki "Friends" to utwór, który ma swoją historię! Chodzi oczywiście o kultowe "I'll be there for you" zespołu The Rembrandts. Ten hit na zawsze zmienił życia członków tej grupy rockowej, która powstała w 1989 roku. Z dnia na dzień zyskali wielką sławę. Oto historia światowego przeboju.
Historia piosenki z serialu "Przyjaciele" zaczęła się zaledwie około tygodnia przed jego premierą! - Spotkaliśmy się z Michaelem Skloffem, który był odpowiedzialny za muzykę i cały klimat serialu - mówił Phil Solem, wokalista The Rembrandts cytowany przez serwis "Najlepsze Piosenki". Miał mieć pomysł na to, jak powinien brzmieć motyw przewodni serialu. - Podłapaliśmy od niego kilka pomysłów i przerobiliśmy je na modłę The Rembrandts - dodał.
Co chwila dostawaliśmy kartki z kolejnymi pomysłami. Pod koniec dnia mieliśmy surową wersję. [...] W sumie były to trzy dni pracy, a zaraz później piosenka pojawiła się w telewizji - wyjaśnił.
Zobacz także: Kiedyś i dziś: aktorzy serialu „Przyjaciele”
Kultowe klaskanie to nie przypadek!
Fani serialu z pewnością wiedzą, o jakim klaskaniu mowa! W piosence możemy usłyszeć charakterystyczny dźwięk braw. Okazuje się, że to zasługa twórców: reżysera i scenarzystów.
Kevin Bright, Marta Kauffman i David Crane chcieli mieć swój udział w nagraniu, więc dodali klaskanie - wyjaśnił wokalista.
Poniżej przypominamy czołówkę z serialu "Przyjaciele", w której można usłyszeć słynne oklaski. Zobaczcie sami:
Zobacz także: Nie żyje gwiazda „Przyjaciół” Matthew Perry. Okoliczności tragedii budzą niepokój
Co ciekawe, najpierw powstała jedynie krótka wersja piosenki stworzona specjalnie pod czołówkę "Friends". Trwała 42 sekundy. Dopiero później, gdy dżingiel był zapętlany przez jednego z prezenterów radiowych, The Rembrandts nagrali pełną wersję piosenki, by zaspokoić fanów serialu, ale też swoich. - Telefony dzwoniły non-stop. Kolejne stacje zaczęły to grać a w końcu podłapano to w całym kraju - opowiadał wokalista.
Zobacz także: Michał Wiśniewski może uniknąć więzienia? Prawnik wskazuje rozwiązanie
Wielka popularność hitu sprawiła, że pełna wersja była nieunikniona. Było już pewne, że to prawdziwy przebój, który na lata wpisze się w historię muzyki i telewizji. Phil Solem wyjawił: - Ludzie z wytwórni powiedzieli nam, że musimy wrócić do studia i skończyć.
Nie było jak się z tego wymigać - dodał.
Poniżej pełna wersja "I'll be there for you" wraz z oryginalnym teledyskiem:
"Jolka, Jolka", "Anna Maria", a może "Córka Rybaka"? Poznaj historie innych złotych przebojów. Możesz o nich przeczytać klikając TUTAJ.