advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

Paul Simon o problemach ze słuchem: "Nadal tego nie zaakceptowałem"

WW
3 min. czytania
11.09.2023 21:51
Zareaguj Reakcja

Paul Simon wyjawił niedawno, że ma poważny ubytek słuchu w lewym uchu. Teraz legendarny muzyk zdradził, że wciąż "nie może się z nim do końca pogodzić". Szuka jednak sposobu na to, by pomimo niepełnosprawności, móc koncertować.

|
fot. Paul Simon szczerze o problemach ze słuchem. wikimedia.org/Matthew Straubmuller (imatty35)/Creative Commons Attribution 2.0

Paul Simon to ikona światowej muzyki. Odnosił sukcesy nie tylko solowo, ale także w duecie z Artem Garfunkelem w Simon & Garfunkel. 81-letni kompozytor i piosenkarz folk rockowy ma na swoim koncie wiele hitów, takich jak choćby "Graceland" czy "You Can Call Me All".

Zobacz także: To on miał śpiewać największy hit Tiny Turner. Gwiazda nie lubiła tego utworu

Nowa płyta Paula Simona

W maju 2023 r. premierę miał piętnasty solowym studyjny album Simona pt. "Seven Psalms". Krążek jest w istocie siedmioczęściowym utworem akustycznym. Kulisy powstawania tego projektu można będzie zobaczyć w dokumencie Alexa Gibneya pt. "In Restless Dreams: The Music of Paul Simon".

Film miał niedawno swoją premierę podczas Toronto Film Festival (TIFF). Jednym z gości na pokazie obrazu był właśnie 81-letni gwiazdor. Odpowiadał potem także na pytania dziennikarzy i publiczności podczas sesji Q&A.  

Zobacz także: Doda i Dariusz Pachut nigdy się nie rozstali? Fani umierają z ciekawości

Simon nie może pogodzić się z częściową utratą słuchu?

Jeszcze niedawno 81-letni Paul Simon wspominał, że w lutym przyszłego roku chce wyruszyć w ostatnią trasę koncertową w karierze. Nie wiadomo jednak, czy zdrowie mu na to pozwoli. W maju wyjawił w rozmowie z "The Times", że "doznał poważnego ubytku słuchu w lewym uchu". Z kolei w lipcu powiedział "Mojo", że to krzyżuje jego plany odnośnie występowania na scenie.  

Nie mam pojęcia, jak sobie z tym poradzić... Próbowałem odbywać próby z chłopakami z mojego koncertującego zespołu, żeby zobaczyć, czy dam radę. Na razie nie jestem w stanie – oznajmił wówczas.

Teraz podczas TIFF amerykański muzyk po raz kolejny otworzył się na ten temat.  

Wciąż do końca tego nie zaakceptowałem, ale powoli zaczynam (…). Zazwyczaj, kiedy kończyłem album, wyruszałem z nim w trasę koncertową, a potem miałem okazję naprawdę przyjrzeć się materiałowi. Następnie ewoluował on kolejnego klasyka i to szło dalej – zdradził gwiazdor, cytowany przez "Hollywood Reporter".

Zaznaczył, że stara się znaleźć jakieś rozwiązanie, które umożliwi mu sprawne koncertowanie. Liczy na to, że pomogą mu w tym inni gitarzyści. 

Za tydzień spróbuję popracować z dwoma gitarzystami, którzy zagrają partie, które ja sam wykonywałem na płycie "Seven Psalms". Zobaczę, czy uda mi się zaśpiewać ten utwór. Nie jestem jednak pewny, jak mogę zharmonizować swój głos z gitarami – tłumaczył.

Zobacz także: Anita Lipnicka powraca. Wypuściła nowy singiel „Jak na filmach”

Jednocześnie Simon podkreślił, że pomimo problemów ze słuchem nadal codziennie gra na gitarze, co pomaga mu ukoić stres. 

Na co dzień gram na gitarze. To instrument, który pozwala mi twórczo wyrazić siebie. Ale tam też szukam pocieszenia. Jeśli czuję… „cokolwiek” (…). To dla mnie bardzo ważna sprawa. Wiesz, coś się z tobą dzieje, kiedy masz jakąś niepełnosprawność, co zmienia twoją świadomość lub sposób, w jaki wchodzisz w interakcję z życiem – wyznał.