To on miał śpiewać największy hit Tiny Turner. Gwiazda nie lubiła tego utworu
Od brytyjskiego muzyka rock and rolla, po „królową disco”. Hit „What’s Love Got to Do With It” przebył długą drogę, zanim trafił do Tiny Turner. Trudno uwierzyć, że największy przebój wokalistki nie był stworzony dla niej.
Debiutancka płyta amerykańskiej piosenkarki „Tina Turns the Country On” została wydana na początku lat 70. Jednak Tina Turner zdobyła światowe uznanie i największy rozgłos w historii swojej kariery dopiero za sprawą piątego albumu studyjnego „Private Dancer”. Na wieloplatynowej płycie znalazła się również piosenka „What’s Love Got to Do With It”.
Zobacz także: Adele upadła wychodząc na scenę. Gwiazda ma problemy zdrowotne
Tina Turner nagrała największy hit w swojej karierze w wieku 44 lat. „What’s Love Got to Do With It” zajął pierwsze miejsce na amerykańskiej liście przebojów Hot 100 i utrzymywał się tam przez 3 tygodnie.
Historia przeboju Tiny Turner
Kompozytorzy piosenki „What’s Love Got to Do With It” Graham Lyle oraz Terry Britten pisali ją z myślą o Cliffie Richardzie. Piosenkarz jednak odrzucił propozycję. Następnie utwór zaproponowano Phyllis Hyman. Wokalistka znana z piosenki „You Know How to Love Me” zareagowała entuzjastycznie, ale na jej wydanie nie zgodził się szef wytwórni muzycznej Arista Records, Clive Davis. Utwór trafił do Donny Summer, która co prawda spędziła z piosenką kilka lat, ale finalnie jej nie nagrała.
Zobacz także: Niewiarygodne, co Madonna robiła zanim zyskała sławę. Wyrzucili ją po tygodniu
Kilka miesięcy przed nagraniem Tiny Turner, „What’s Love Got to Do With It” zaproponowano brytyjskiej grupie Bucks Fizz. Zespół stworzył demo piosenki w lutym 1984 roku. Artyści zaplanowali, że utwór pojawi się na albumie grupy „I Hear Talk”. Bucks Fizz zaczekali z publikacją, a w międzyczasie pierwszą wersję przeboju wydała Tina Turner.
To nie była miłość od pierwszego wejrzenia
Artystka finalnie nagrała „What’s Love Got to Do With It”, ale nie zrobił na niej dobrego pierwszego wrażenia. Po wstępnym zapoznaniu się z utworem określiła ją „okropną”. Uważała, że ta klasyczna piosenka popowa, nie pasuje do jej rockandrollowego ducha. Postawę Tiny Turner zmienił menadżer wokalistki. Roger Davis zachęcił ją do spotkania z autorem i producentem utworu Terrym Brittenem. Tina zdecydowała się wykonać piosenkę na swoich zasadach, dając z siebie wszystko.
Zobacz także: Violetta Villas nie bała się operacji plastycznych. Nie przejmowała się plotkami