advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

Pogrzeb Felicjana Andrzejczaka. Rodzina ma pilny komunikat

2 min. czytania
20.09.2024 08:17
Zareaguj Reakcja

Pogrzeb Felicjana Andrzejczaka. Znamy datę i szczegóły uroczystości. Rodzina ma bardzo ważny komunikat.

|
fot. Pogrzeb Felicjana Andrzejczaka. East News / PIOTR KAMIONKA / REPORTER

Felicjan Andrzejczak nie żyje, a świat muzyki pogrążony jest w żałobie. To wielka strata dla polskiej sceny. Artysta odszedł w wieku 76 lat. Wokalista związany m.in. z Budką Suflera wylansował takie przeboje jak "Jolka, Jolka pamiętasz" jak również "Noc komety" czy "Czas ołowiu". Ostatni z utworów muzyk śpiewał na pogrzebie Romualda Lipko. Teraz to bliscy i fani pożegnają niezastąpioną postać. Wiadomo, kiedy pogrzeb Felicjana Andrzejczaka.

Pogrzeb Felicjana Andrzejczaka - data, miejsce

Informacje na temat ostatniego pożegnania przekazał menedżer artysty w rozmowie z Plotkiem. Dowiadujemy się, że uroczystość odbędzie się w poniedziałek 23 września 2024 roku. Msza święta zaplanowana jest na godzinę 12:30 w Kościele Najświętszej Marii Panny Królowej Polski w Świebodzinie. Świątynia znajduje się przy ul. Parkowej 6. Komunikat informuje też, że Felicjan Andrzejczak spocznie na Cmentarzu Komunalnym przy ul. łęgowskiej 6. Uroczystości pogrzebowe odbędą się tam o godzinie 14:00.

Rodzina zmarłego wydała ważny komunikat w związku z pogrzebem Felicjana Andrzejczaka. Wszyscy, którzy chcą pojawić się na uroczystości, są proszeni, by nie składać rodzinie kondolencji. - Prosimy o nieskładanie kondolencji rodzinie. Każda chętna osoba może wpisać się do księgi kondolencyjnej mieszczącej się w Świebodzińskim Ośrodku Kultury - czytamy.

Zobacz także: Ostatni koncert Felicjana Andrzejczaka. To zrobił tydzień przed śmiercią

Nie żyje Felicjan Andrzejczak

Artysta odszedł po ciężkiej chorobie, jak wyjawił Krzysztof Cugowski. - Był moim gościem 15 sierpnia 2024 r. na moim na koncercie w Karwi. Wtedy się dowiedziałem, że jest ciężko chory. Jak teraz ze mną grał, widać było, że jest chory. Jeszcze śpiewał normalnie, ale widać było, że coś mu dolega. Niestety teraz odszedł. Ale nie umarł na to, co mu dolegało, tylko podobno miał udar, wczoraj (17 września – red.) się nie wybudził ze śpiączki - zdradził "Faktowi" były lider Budki Suflera.

Oglądaj

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!