Polacy oglądali na potęgę! To ich twarz ma E.T.
"E.T." to kultowy film. Postać kosmity stała się jedną z ikon popkultury. Pokochali go również Polacy. Nie każdy jednak wie, kto był inspiracją dla wyglądu przybysza z kosmosu. Zaskakujące, z czyich twarzy skorzystali twórcy tej klasycznej dziś produkcji.
Światowa premiera "E.T." odbyła się w 1982 roku. Film w reżyserii Stevena Spielberga spotkał się z ciepłym przyjęciem widzów. Doceniono go również wieloma nagrodami. Produkcja otrzymała aż cztery Oscary. Natomiast sama postać sympatycznego kosmity stała się rozpoznawalna na całym świecie. Nie wszyscy zdają sobie jednak sprawę, dlaczego wygląda on tak, jak wygląda.
Rozwiąż quiz o kultowych filmach. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem.
Polacy uwielbiali ten film. Przygody kosmity są dziś kultowe
"E.T." opowiada o tytułowym przybyszu z kosmosu. Trafia on do Stanów Zjednoczonych, a konkretnie Kalifornii. Tam napotyka na niego Elliott - chłopiec przeżywający rozwód rodziców. Między nim a kosmitą pojawia się silna przyjaźń. Obcemu grozi jednocześnie niebezpieczeństwo ze strony naukowców i służb państwowych.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo.
Obecnie film uważany jest za kultowy. Natomiast postać samego E.T. zna niemal każdy. Do dziś można kupić mnóstwo gadżetów z nim związanych. Produkcja Spielberga spodobała się również polskim widzom. Wiele osób jest zdania, że to jeden z najlepszych obrazów w karierze reżysera. Szaleli za nim nie tylko najmłodsi, lecz także starsi miłośnicy kina.
Zobacz także: Michał Koterski ostro o Kościele Katolickim. „Nie chciałbym mieć nic wspólnego”
"E.T" zdobył Oscary w kategoriach: najlepsza muzyka, najlepszy dźwięk, najlepszy montaż dźwięku oraz najlepsze efekty specjalne. Sam Steven Spielberg otrzymał natomiast Złoty Glob za najlepszy film dramatyczny. Sukces był ogromny, nie wspominając o licznych nominacjach do najważniejszych nagród branżowych.
Inspiracja dla kosmity. To z ich twarzy stworzono E.T.
Twarz tytułowego przybysza z kosmosu kojarzą niemal wszyscy. Nawet ci, którzy nie oglądali nigdy filmu, choć raz zetknęli się z postacią obcego. Okazuje się, że nie jest on jedynie wytworem wyobraźni twórców. Inspiracją do stworzenia go byli prawdziwi ludzie. I to nie byle jacy!
Zobacz także: Eurowizja 2024. Skandal ws. występu Izraela. Inni artyści „nękani”
E.T. powstał z połączenia twarzy dwóch istotnych postaci. Pierwszej nie trzeba nikomu przedstawiać. Chodzi bowiem o Alberta Einsteina. Można stwierdzić, że wybitny fizyk niejako przyczynił się do powstania kultowej postaci z dzieła Spielberga. Nie mogło być lepszej osoby do inspiracji.
Natomiast drugą postacią, której twarz przyczyniła się do stworzenia E.T. był Carl Sandburg. To nazwisko może niektórym mówić nieco mniej. Był on amerykańskim poetą i historykiem. Napisał on m.in. biografię Abrahama Lincolna. Jednym z jego najbardziej znanych dzieł jest tomik "Wiersze z Chicago". Widać podobieństwo tych słynnych osobistości i kultowego kosmity?
Zobacz także: Ten hit lat 80. znają wszyscy! Świat o niej zapomniał, dziś ma 62 lata
Zobacz także: Cios dla fanów The Beatles. McCartney zrobił to nagle. „Miałem depresję”
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!