"Pozwalałem życiu balansować na krawędzi". Tragiczny koniec Anthony'ego Bourdaina
Anthony Bourdain był kucharzem, aktorem, muzykiem, osobowością telewizyjną i pisarzem. Śmiało można nazwać go współczesnym człowiekiem renesansu. Jego tragiczna śmierć 8 czerwca 2018 roku zaszokowała świat. Co spowodowało, że koniec był tak przerażający? Odpowiedzi można szukać w książce "Zagubiony w raju. Prawdziwa historia Anthony’ego Bourdaina" Charlesa Leehrsena. Oto jej fragment, który rzuca trochę światła na postać Bourdaina.
Dobrze było widzieć, jak okręt SS Bourdain w końcu wpływa do przytulnego portu. Kilka poprzednich lat przyniosło wiele burz i sztormów. Po tym jak on i Ottavia zrobili sobie tatuaże i zostali parą, Tony wyznał, że po zerwaniu z Nancy na początku 2005 roku miał myśli samobójcze. Powiedział, że próbując zatrzeć poczucie winy w barach i burdelach Saint Martin, wielokrotnie prowadził samochód po pijaku, w nadziei na śmiertelny wypadek.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!
– fragment książki
W napisanej kilka lat później książce "O, kuchnia!" opowiedział szerszej publice podobną historię, opisując, jak podążał ciemną drogą wokół wyspy: „Pędziłem wzdłuż drogi, aż zaczęła się wić wokół krawędzi klifów, zbliżając się do strony francuskiej. W tym momencie naprawdę mocno naciskałem na gaz i przekazywałem kontrolę mojemu didżejowi. Każdej nocy na jedną, może dwie sekundy przez kilka metrów pozwalałem życiu balansować na krawędzi. Zdawałem się całkowicie na piosenkę z radia – decydowałem, czy skręcić kierownicą we właściwym momencie, by, choć to nierozważne, nagłym szarpnięciem przechylić samochód na jedną z osi i jechać dalej, czy wyprostować koła pieprzonego wozu i runąć do morza”.
To dziwny, skomplikowany i przynajmniej pod jednym względem dziwnie kobiecy sposób podejścia do samozniszczenia. Eksperci mówią nam, że mężczyźni wybierają prostsze, nieodwracalne metody samobójstwa, takie jak kula w mózgu (lub pętla na szyi), podczas gdy kobiety w swojej mądrości preferują podejście, które jest mniej ostateczne.
Zobacz także: Dramat Ricka Astleya. Cierpi na schorzenie, które dla muzyka jest jak wyrok
Czy Tony chciał się zabić, czy nie? To dobre pytanie, ale warto też zastanowić się, czy ten flirt z katastrofą naprawdę się wydarzył. Jak zauważyła pisarka Maria Bustillos, główny męski bohater powieści Tony’ego Gone Bamboo z 1997 roku – "mierzący 190 cm, chudy i mocno opalony" Henry Denard – rozważa uderzająco podobny scenariusz, objeżdżając na skuterze wyspę Saint Martin w stanie głębokiej frustracji wywołanej przez jego żonę (która, tak się składa, bardzo przypomina Nancy). Jeśli Tony naśladował własną fikcję, napisaną osiem lat wcześniej, dlaczego nie wspomniał o tym w swojej późniejszej książce? Z pewnością o niej nie zapomniał. Myślał, że nikt tego nie zauważy?
Uczucia Tony’ego w stosunku do Nancy były oczywiście splątane z jego uczuciami wobec samego siebie, ale wiele wskazuje na to, że to nie były te same emocje, które opisywał publicznie. Pomimo wszystkich wyrzutów sumienia, jakie okazywał z powodu rozwodu z Nancy, nigdy, nawet w jednej chwili słabości, nie zdarzyło mu się okazać sentymentu dla życia, które sobą reprezentowała. "Kiedy łączy cię z kimś zbyt wiele bolesnych historii", powiedział kiedyś Joshowi Coganowi, fotografowi z Travel Channel, "lepiej nie patrzeć w lusterko wsteczne".
Zobacz także: Katarzyna Nosowska w innej profesji? Agata Kulesza ma pewien pomysł
Jego zerwanie z Nancy było zdecydowane i trwałe, a ich główną formą komunikacji w przyszłości miały być comiesięczne czeki z alimentami. Wydaje się, że jego intensywny smutek z powodu rozstania był głównie kwestią opłakiwania własnego wizerunku – kogoś, kto nigdy nie wywinąłby klasycznego, bezdusznego, dupkowatego, męskiego numeru nieszczęsnej "pierwszej żonie".
Paula Froelich, dziennikarka, która spotykała się z Tonym przez około rok, zanim poznał Ottavię, powiedziała mi, że jej zdaniem "Nancy była jedyną osobą, którą naprawdę opuścił" – to znaczy do ostatnich kilku lat, kiedy porzucił niemal wszystkich jako preludium do całkowitego wymeldowania się z życia. Nie patrzyłem na to w ten sposób, ale to prawda, że miał ogromne trudności z kończeniem różnych rzeczy (jak jego program telewizyjny), że błagał Ottavię, by pozostała jego żoną, długo po tym, jak przestali żyć jako mąż i żona, i że rzadko, jeśli w ogóle, całkowicie zrywał kontakt z byłymi dziewczynami.
Zobacz także: Remigiusz Mróz niczym Stephen King? Zdumiejecie się, jak wygląda jego dzień pracy
Froelich powiedziała mi, że Tony zawsze informował ją o najbardziej osobistych sprawach, mimo że była reporterką plotkarskiej kolumny Page Six w „New York Post”. Podczas ich ostatniego spotkania, w 2016 roku, zabrał ją do cichego zakątka restauracji i powiedział: "Poznałem pewną włoską aktorkę. Jest nieco szalona". Być może właśnie brak zdolności zakończenia tego związku kosztował go życie.
Tłumaczenie: Arkadiusz Czerwiński
Gdzie szukać pomocy?
Jeśli znajdujesz się w trudnej sytuacji i chcesz porozmawiać z psychologiem, poniżej znajdziesz listę numerów, pod którymi anonimowo możesz skorzystać z bezpłatnego wsparcia specjalistów.
- 116 123 – bezpłatny telefon wsparcia emocjonalnego dla dorosłych, prowadzony przez Instytut Psychologii Zdrowia Polskiego Towarzystwa Psychologicznego.
- 116 111 – bezpłatny telefon zaufania dla dzieci i młodzieży, prowadzony przez Fundację Dajemy Dzieciom Siłę.
- 800 12 00 02 – Ogólnopolskie Pogotowie dla Ofiar Przemocy w Rodzinie “Niebieska Linia”.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!