Prokop nie żałował Hołowni. Tymi słowami skwitował kolegę
Szymon Hołownia i Marcin Prokop tworzyli jeden najsłynniejszych telewizyjnych duetów. Pierwszy z nich odszedł z "Mam talent!" do polityki. Prokop ujawnił szczegóły ich wieloletniej współpracy.
Marcin Prokop i Szymon Hołownia to niezapomniany duet TVN. Przez lata prowadzili "Mam talent!" i bawili widzów do łez. Panowie zdążyli się zaprzyjaźnić, a z czasem ich drogi się rozeszły. Prokop został w telewizji, a Hołownia zdecydował, że zostanie politykiem. Choć wciąż możemy oglądać go na szklanych ekranach, występuje tam w nieco innej roli. Wciąż widać jednak jego doświadczenie w pracy przed kamerą. Nie zawsze tak było...
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!
Zobacz także: Robbie Williams szczerze o jednym ze swoich hitów. „Żałuję, że go wydałem”
Prokop i Hołownia. Który był lepszy?
Prowadzący "Dzień Dobry TVN" zdradził, jak przed laty wyglądała jego współpraca z Hołownią. W mocnych słowach skwitował jego telewizyjne poczynania. Bezpośrednio skwitował kolegę i w podcaście "W trójkącie" wbił mu szpilę. Zrobił to jednak w swoim stylu — uszczypliwie, lecz z poczuciem humoru.
Patrząc na niego teraz, jak występuje jako polityk, widzę gościa, który jeszcze 15 lat temu był… przepraszam, Szymon, kocham Cię, ale byłeś drewnem no, byłeś Pinokiem telewizyjnym - stwierdził.
Zobacz także: Celine Dion znów publicznie! Tak szalała na koncercie Katy Perry
Dodał też, że jego kolega uczy się "nieprawdopodobnie szybko". Zaznaczył też, że jest "prze inteligentny i bardzo bystry". - Widziałem, że mapuje sobie tę rzeczywistość i potem nagle krok po kroku, z edycji na edycję właściwie ja musiałem go ścigać, a nie on mnie - swierdził Marcin Prokop.
Miszczak ojcem sukcesu Prokopa i Hołowni?
Kto stoi za sukcesem tego duetu? Nie tylko Prokop i Hołownia, a jak się okazuje, były dyrektor programowy stacji TVN, Edward Miszczak. To właśnie on miał wpaść na pomysł, by połączyć tych dwóch prezenterów. Byli z różnych światów i to się sprawdziło. Oprócz tego, niczego nie udawali.
Szymon był sobą, ja byłem sobą i graliśmy w otwarte karty. Nie hamowaliśmy się, nie daliśmy sobie pisać żartów. Wchodziliśmy na antenę i jechaliśmy z głowy - powiedział Prokop.
Zobacz także: Tak Jolie zbeształa Olbrychskiego. Rozwścieczył ją tym tekstem
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!