Rafał Zawierucha przeżył chwile grozy! "Trzeba się modlić"
Rafał Zawierucha to znany aktor. Ostatnio wybrał się na Sycylię, by wypocząć. Wyjazd okazał się jednak bardzo problematyczny. Spotkała go masa koszmarnych doświadczeń, którymi nie omieszkał się podzielić.
Rafał Zawierucha cieszy się ostatnio sporą popularnością. Na pewno wpływ miał występ u samego Quentina Tarantino w filmie "Pewnego razu w Hollywood". Polski aktor wcielił się w Romana Polańskiego. Natomiast jesienią 2024 roku spróbuje swoich sił na parkiecie "Tańca z gwiazdami". Pojawił się nawet na prezentacji ramówki Polsatu. Wcześniej jednak odbył iście koszmarną podróż.
Rozwiąż quiz filmowy. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…
Rafał Zawierucha na Sycylii. Seria niefortunnych zdarzeń
Włochy to wakacyjny kierunek wybierany przez wiele osób. Rafał Zawierucha postanowił polecieć na Sycylię. Jako że jest aktywny w mediach społecznościowych, podzielił się z fanami swoim wyjazdem. Okazało się, że wakacje nie były takie, jak aktor sobie zaplanował.
Rafał Zawierucha przyznał, że odwiedzone przez niego sycylijskie miasto było piękne. Pobyt był jednak trudny, ze względu na suszę oraz idące z nią w parze pożary. Zmiany klimatyczne dają się we znaki wszystkim. To skłoniło aktora do wystosowania apelu.
Zobacz także: Rafał Brzozowski nie jest już singlem? „Przyłapano” go z piękną kobietą!
Wycieczka z rodzinką do Corleone - miasto typowo sycylijskie. Jednak pomimo pięknych widoków, miasteczek i niezwykle rodzinnych ludzi - jest wielkie zmartwienie - susza i pożary. To trawi Sycylię. Dlatego naprawdę trzeba się modlić o deszcz. Woda to życie, ale też dzięki niej nie rozprzestrzenia się niszczący naturę pożar. Bądźmy wrażliwi na to, jaki świat zostawimy po sobie – mówił na Instagramie.[instagram]
Wybuch wulkanu opóźnił powrót do ojczyzny
Na pożarach się nie skończyło. W rozmowie z "Faktem" Rafał Zawierucha opowiedział, że na Sycylii przeżył także wybuch wulkanu. Sytuacja na wyspie jest nie do pozazdroszczenia. Aktor zwrócił uwagę, że mieszkańcy wręcz modlą się o to, by spadł deszcz.
Przed naszym wylotem wybuchła Etna, piąty raz w tym miesiącu. I tu oczywiście też sobie mogę żartować, że Zawierucha przyleciał i dlatego to się stało. Natomiast jest ogromny problem z suszą. Sami doświadczyliśmy dwóch pożarów na Sycylii obok nas. Sycylijczycy modlą się o wodę, modlą się o deszcz – mówił wspomnianemu tabloidowi.
To wszystko miało wpływ na powrót aktora do domu. Rafał Zawierucha z ledwością zdążył na imprezę, gdzie prezentowano ramówkę Polsatu: - Mogę się wam "pochwalić" powrotem z Palermo z dwoma opóźnionym lotami, z przełożeniem go do Wrocławia i wzięciem samochodu wynajętego o drugiej w nocy z Wrocławia do Warszawy i podróży w trzy i pół godziny, żeby zdążyć na ramówkę Polsatu – opowiadał w "Fakcie".
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!