Slash z Ryanem Goslingiem w utworze do filmu "Barbie"! "I’m Just Ken" to murowany hit
Slash - brytyjsko-amerykański gitarzysta, znany przede wszystkim z występów w Guns N’ Roses, pojawi się w soundtracku do filmu "Barbie"! Będzie towarzyszył Ryanowi Goslingowi w utworze "I’m Just Ken".
W utworze "I'm just Ken" postać grana przez Ryana Goslinga śpiewa o tym, że zawsze jest drugim miejscu względem Barbie i rozważa nad sensem swojego życia w oderwaniu od niej.
To właśnie w piosence "I'm just Ken" zagrał Slash! Utwór trafił już do sieci.
Mark Ronson - producent muzyczny i współautor "I'm just Ken" - opowiedział Variety o tym, jak Slash zareagował na utwór. - Wysłałem mu piosenkę, a on powiedział: "To jest dobra piosenka… Fajnie, zagram w niej" - mówił.
Czytaj też: Kulisy rozwodu Ricky’ego Martina wychodzą na jaw. W tle ognisty romans
„Barbie” wkrótce w kinach
„Barbie” to jeden z najbardziej wyczekiwanych filmów tego roku. Główne role zagrają w nim Margot Robbie oraz Ryan Gosling. W filmie pojawią się również m.in. Kate McKinnon, Dua Lipa, Scott Evans, Nicola Coughlan, America Ferrera, Issa Rae czy Simu Liu.
Reżyserką produkcji jest Greta Gerwig. Budżet filmu wynosi 100 milionów dolarów.
Premiera filmu „Barbie” zaplanowana jest na 21 lipca. Fabuła zapowiada się ciekawie! Barbie zostanie wygnana z Barbielandu, gdyż nie będzie wystarczająco doskonała. Uda się wówczas wraz z Kenem w podróż do prawdziwego świata. Wspólnie będą tam odkrywać rzeczywistość i przeżywać rozmaite przygody.
Czytaj też: Margot Robbie straciła całą pewność siebie na planie. „Barbie ma czuć się wystawiona”
Chcieli ocenzurować „Barbie”! Poszło o jedną scenę
Jakiś czas temu media obiegła informacja, że Szefostwo firmy Mattel, produkującej lalki Barbie, domagało się ocenzurowania filmu.
Cała historia zaczęła się, gdy Richard Dickson, dyrektor firmy Mattel, przeczytał scenariusz do filmu „Barbie”. Miał wówczas wysłać maila z żądaniem usunięcia jednej ze scen, a następnie wybrać się na plan, specjalnie by spotkać się z reżyserką oraz odtwórczynią głównej roli. Te miały odegrać przed nim rzeczoną scenę i udowodnić, że nie ma w niej zupełnie nic niepokojącego. Richard Dickson został wówczas przekonany do zmiany swojego zdania. Dyrektor firmy Mattel już więcej nie naciskał na usunięcie tej, ani żadnej innej sceny.
Czytaj też: Kolejny uczestnik „Twoja twarz brzmi znajomo” to amerykański wokalista. Śpiewał, że lubi zakonnice