Słynny gitarzysta mógł trafić do The Rolling Stones. Prawda wyszła na jaw po latach
O sile The Rolling Stones od lat stanowią Mick Jagger, Keith Richards i Ronnie Wood. Jednak zanim ten ostatni trafił do zespołu, mógł tam znaleźć się inny słynny gitarzysta – Jeff Beck. Teraz wiemy, dlaczego nie został przyjęty.
The Rolling Stones to żywe legendy muzyki. Od 61 lat działają na rynku i wciąż nie zamierzają ustępować pola młodszym. Już 20 października br. premierę będzie miał ich 27. w Ameryce i 25. w Wielkiej Brytanii studyjny album "Hackney Diamonds".
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!
W ramach promocji płyty gitarzysta kapeli, Keith Richards, wyjawił pewien zaskakujący fakt z przeszłości brytyjskiej formacji.
Zobacz także: Daria Zawiałow była zakochana w Rubiku. Jednak nie tym, o którym myślicie
The Rolling Stones nie przyjęli Jeffa Becka
Z The Rolling Stones w grudniu 1974 r. odszedł bez słowa wyjaśnienia Mick Taylor. Dla wokalisty Micka Jaggera, drugiego gitarzysty Keitha Richardsa i perkusisty Charliergo Wattsa był to szok.
Jako że lada chwila planowali zamknąć się w studiu przy pracach nad kolejnym krążkiem, szybko rozpoczęli przesłuchania na następcę Taylora. Jak wiadomo, ostatecznie wybrali Ronniego Wooda i to on został ich basistą.
Jednak wcześniej na liście kandydatów znajdowało się kilku innych muzyków, w tym uznawany już wtedy za jednego z największych wirtuozów na świecie Jeff Beck. W kolejnych latach zmarły styczniu 2023 r. Brytyjczyk zdobył sześć nagród Grammy i miejsce w Rock & Roll Hall of Fame.
Co sprawiło, że w połowie lat 70. Becka nie przyjęto do Stonesów? Jak wyjawił w rozmowie z "Guitar World" równie ceniony w przemyśle Richards:
Doszliśmy do wniosku, że Jeff miał swoją własną karierę i nie był zespołowym graczem. Był absolutnym solistą, indywidualistą. Nie dopasowałby się do naszego zespołu. U nas ważna była i jest zespołowość. Nie zrozumcie mnie źle, był wybitnym gitarzystą. Jego gra tremolo była powalająca. Był wśród najlepszych i teraz go tutaj brakuje.
Zobacz także: Britney Spears była z Timberlakiem w ciąży. „Gdyby to zależało tylko ode mnie…”
Premiera płyty Stonesów i akcja promocyjna w Warszawie
Nowa płyta The Rolling Stones była niezwykle wyczekiwana. "Hackney Diamonds" będzie pierwszym od 2005 r. albumem, na którym znajdziemy w pełni autorskie, świeże kompozycje grupy. Będzie ich jedenaście.
Wyjątek stanowi ostatni, dwunasty numer – "Rollin' Stone". To cover klasyka nagranego przez Muddy’ego Watersa w 1950 r., od którego legendarna kapela zaczerpnęła nazwę.
Na poświęconym pamięci zmarłego w 2021 r. Charliego Wattsa "Hackney Diamonds" zamieszono kilka utworów z udziałem byłego kolegi z zespołu Billa Wymana oraz takich gwiazd jak Paul McCartney, Ringo Starr, Lady Gaga, Elton John i Stevie Wonder.
Zobacz także: Gabriel Fleszar „Kroplą deszczu” podbił całą Polskę. Trudno zgadnąć, czym się dziś zajmuje
Jak zapewniał Jagger w wywiadzie dla CBS, krążek nawiązuje do klasycznego brzmienia Stonesów, ale w nowoczesnym wydaniu, a nie w wersji "retro".
W ramach akcji promocyjnej wydawnictwa zaplanowano specjalny event także w naszym kraju. Polscy fani formacji powinni 20 października o godz. 17 pojawić się w Warszawie koło Pałacu Kultury od strony Alei Jerozolimskich.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!