Smutne zwierzenia Ewy Farnej. Jej poprzedni związek skończył się z powodu zdrady
Ewa Farna to jedna z najpopularniejszych polskich piosenkarek. Mimo że wydaje się wieść życie, o jakim wielu mogłoby tylko pomarzyć, w rzeczywistości ma za sobą wiele smutnych doświadczeń. O zdradzie ukochanego dowiedziała się... z mediów!
Ewy Farnej nie trzeba nikomu przedstawiać. Młoda piosenkarka święci tryumfy nie tylko na polskich, ale i czeskich scenach. Co ciekawe, w chwili debiutu w branży muzycznej miała zaledwie 13 lat, czyli w 2006 roku. Właśnie wtedy do rąk fanów trafił pierwszy album Farnej, w Czechach — posiadający status platynowej płyty.
Ewa Farna — związek gwiazdy zakończyła zdrada
Mimo wielu sukcesów na polu zawodowym Ewa Farna nie zawsze czuła się szczęśliwa. Powód? Na przykład problemy osobiste, o których postanowiła opowiedzieć coś więcej sama piosenkarka. Jak wyjawiła w rozmowie z mediami, zanim spotkała obecnego męża, przeżyła zawód miłosny.
Zobacz także: Co za połączenie! Najnowsi goście Wojewódzkiego to petarda
Przed laty Ewa Farna spotykała się ze starszym o osiem lat kolegą po fachu. Marcus Tran, czeski muzyk, nie szczędził ówczesnej ukochanej komplementów, podkreślając, jak wysoko ceni jej naturalność oraz niechęć do robienia sobie mocnego makijażu czy "przesadnego" poprawiania urody.
Marcus zawsze powtarzał mi, że jestem przepiękna i wszystkie laski zrobione w salonach kosmetycznych przy mnie wymiękają. A po paru latach zdradził mnie właśnie z taką blond lalką, notabene byłą gwiazdą filmów erotycznych — opowiadała Ewa Farna w wywiadzie dla dwutygodnika "Grazia".
Zobacz także: Tego jeszcze nie było! Maryla Rodowicz śpiewa hit Lady Gagi. Jest haczyk
To nie był koniec przykrości, jakie wówczas spotkały Ewę Farną. Piosenkarka czuła tym większe cierpienie i żal, że sprawą rozpadu jej związku żyły także media — to właśnie z nich dowiedziała się, że Marcus Tran był niewierny.
Dowiedziałam się o tym z gazet i był to dla mnie cios prosto w serce. Uważam, że nie jestem ani ładna, ani szczupła. Ale jak patrzę na silikonowy ideał piękna, to przyznam, że nie chcę być piękna — podsumowała Ewa Farna.
Zobacz także: Dawid Podsiadło w godzinę wyprzedał stadiony. Są dodatkowe koncerty! Rusza sprzedaż