advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

Syn Cher walczy z matką w sądzie. Podjął stanowcze kroki

WW
3 min. czytania
16.04.2024 15:38
Zareaguj Reakcja

Dalej trwa batalia sądowa między Cher i jej młodszym synem Elijah Blue Allmanem. Legendarna piosenkarka chce ustanowienia tymczasowej kurateli nad 47-latkiem. Podnosiła we wniosku, że "jest on uzależniony od środków psychoaktywnych", dlatego boi się, że może on roztrwonić cały swój majątek na używki.

|
fot. Cher wciąż jest aktywna zawodowo. wikimedia/Ralph_PH/CC-BY-2.0

W życiu zawodowym Cher wiele się dzieje. Podobnie jak w życiu prywatnym. Nie są to jednak same przyjemne rzeczy. Od dłuższego czasu słynna 77-letnia piosenkarka martwi się o swojego młodszego syna. Do tego stopnia, że chce, by Elijah Blue Allman znalazł się pod jej kuratelą.

Rozwiąż quiz o przebojach lat 80. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Cher vs Elijah Blue Allman

W grudniu "People" donosiło, że Cher złożyła w Sądzie Najwyższym w Los Angeles wniosek o ustanowienie "pilnej" tymczasowej kurateli nad synem. W cytowanym sądowym piśmie gwiazda stwierdziła, że zrobiła to, "mając na uwadze dobro" 47-latlka – dlatego że jej wcześniejsze próby "zapewnienia mu potrzebnej pomocy" nie przyniosły oczekiwanych efektów.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo...

Wskazywała bowiem, że Elijah Blue Allman "ma poważne problemy ze zdrowiem psychicznym i nadużywa substancji psychoaktywnych". Uważa, że przez to "nie jest on w stanie zarządzać swoimi zasobami finansowymi".

Gwiazda dodała, że boi się o to, iż 47-latek może wydać wszystkie swoje pieniądze z funduszu powierniczego na używki i "narazić swoje życie na niebezpieczeństwo". Stąd wokalistka chciała tymczasowo zarządzać majątkiem swojej latorośli.

Zobacz także: „Nie miałem nic do roboty”. Tak powstał hit do kultowego filmu lat 80.

Syn gwiazdy się odwołuje

Sprawa dotycząca ustanowienia tymczasowej kurateli nad synem Cher trafiła pierwotnie na wokandę 5 stycznia. Jednak wtedy przesunięto termin wydania wyroku o blisko miesiąc. Uznano bowiem, że Elijah Blue Allman i jego pełnomocnik nie mieli wystarczająco dużo czasu na przygotowanie się i skompletowanie dokumentów.

Na kolejnym posiedzeniu sąd odrzucił wniosek piosenkarki. To jednak nie koniec sprawy, bo Cher się nie poddaje. Kolejną rozprawę dotyczącą ustanowienia nadzoru nad Allmanem wyznaczono na 11 czerwca. Do tego czasu strony mają czas na zebranie odpowiedniej dokumentacji medycznej, a także na zawarcie ugody.

Zobacz także: Niekwestionowani królowie muzyki. Tych przebojów nie da się zapomnieć

Sędzia Sądu Najwyższego w Los Angeles, Jessica A. Uzcategui, przyznała, że rozważy również ustanowienie "większej, długoterminowej opieki kuratorskiej" nad 47-latkiem podczas oddzielnej rozprawy pod koniec roku.

Tymczasem wg ostatnich informacji "People" Elijah Blue Allman złożył 9 kwietnia w sądzie sprzeciw wobec wniosku Cher o przyznanie tymczasowej kurateli nad nim. Zapewniał on, że 77-latka "nie byłaby zdolna do pełnienia nad nim pieczy".

"Wniosek mojej matki wywołał obawę o to, że cierpię na jakąś chorobę psychiczną i że żyję z dnia na dzień, korzystając z mojego funduszu powierniczego, aby kupować narkotyki, narażając się na śmiertelne niebezpieczeństwo. Jak już wspominałem w poprzednich pismach, zmagałam się z uzależnieniem, ale nie jestem chory psychicznie" – cytowano stanowisko Allmana za pośrednictwem "The Independent".

Zobacz także: Eurowizja 2024. TVP wydała oświadczenie. Na to wszyscy czekali!

Syn Cher utrzymywał, że już podjął leczenie, jest pod nadzorem lekarza i uczęszcza na spotkania Anonimowych Alkoholików. Dodał, że w kwestiach finansowych, sięgnął po pomoc doradcy prawnego i firmy księgowej.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na zloteprzeboje.pl!